Tak to widzę
"Badałeś i pieściłeś słowa jak poeta\ A z pism twoich ocalało jedno zdanie"
4 obserwujących
66 notek
54k odsłony
  1166   0

„Walek” partyzant niepokorny; historia nikomu nie znana

Zacząć od nowa

Po wyjściu z więzienia Walenty Ponikowski wraca w rodzinne strony. Osiada w Koprzywnicy pomagając ojcu prowadzić gospodarstwo. Jednak rzeczywistość, w której przychodzi mu żyć nie jest łatwa. W nowym ustroju partyzancka przeszłość, a także poglądy byłego „Jędrusia” nie są czymś mile widzianym. Do tego dochodzą sprawy samowolnych wyroków, o których niektórzy wciąż pamiętają. To wszystko powoduje, że Walenty postanawia zacząć od nowa – im dalej, tym lepiej. Los mu sprzyja w tym postanowieniu, gdyż najmłodszy z rodzeństwa wyjechał na Wybrzeże. Po roku spędzonym na ojcowiźnie „Walek” wyjeżdża do najmłodszego brata. W Gdańsku                   zaczyna życie od nowa. Żeni się i podejmuje pracę w Spółdzielni Inwalidów. Z czasem wyrok uległ przedawnieniu i Ponikowski mógł cieszyć się prawami kombatanta. Wielokrotnie odznaczony m.in. Dwoma Krzyżami Walecznych (jeden nadany w Londynie), Krzyżem Armii Krajowej (również nadanym w Londynie), Krzyżem Partyzanckim, czterokrotnie otrzymał Medal Wojska Polskiego, Międzynarodowy Krzyż Partyzancki oraz Krzyż Zasługi Kombatantów Francuskich, oba nadane w Paryżu.  Potwierdzono jego udział w dziewięćdziesięciu akcjach zbrojnych przeciw okupantowi niemieckiemu Przedstawiony został wniosek o nadanie Srebrnego Krzyża Virtuti Militari.  Pomimo swoich poglądów został członkiem ZBOWiD. Z korespondencji Walentego Ponikowskiego z kolegami z oddziału wiadomo, że nigdy nie zmienił swoich przekonań i poglądów politycznych. I to właśnie te poglądy stanęły na drodze do pełnego uhonorowania naszego bohatera. Na zjeździe ZBOWiD-u padło hasło, że Polska zawdzięcza wolność tym, którzy szli od Lenino do Berlina. Po raz kolejny bezkompromisowy charakter byłego partyzanta dał o sobie znać. Poprosił o głos i w ostrych słowach wyraził swój sprzeciw odnośnie takiego stanowiska. Przypomniał o członkach oddziałów partyzanckich, którzy polegli oraz osobach cywilnych, którzy oddali życie wspierając partyzantkę. Za swoje wystąpienie otrzymał owacje. Jednak niedługo, po tym zajściu, pisemnie został poinformowany o wydaleniu z organizacji kombatanckiej. Jako powód podano zatajenie przedawnionego wyroku. Nie pomogło odwoływanie się i pisma do władz. Negatywnie również rozpatrzono wniosek o nadanie najwyższego wojskowego odznaczenia.


Walenty Ponikowski zmarł w Kołobrzegu w 1985r. Jest pochowany na cmentarzu w Gdańsku-Oliwie. Do końca bezskutecznie walczył o swoją rehabilitację.


Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura