Raczkowski
Raczkowski
PrzetnijCzerwony PrzetnijCzerwony
743
BLOG

status normatywny, czyli wyjątkowo przydatny flogiston

PrzetnijCzerwony PrzetnijCzerwony Nauka Obserwuj temat Obserwuj notkę 21

 

Aborcja, zapłodnienie in vitro, hodowanie płodów w celu pozyskania komórek macierzystych - to niedopuszczalne ingerencje w naturę - grzmią z ambon etycy chrześcijańscy. Zarodki bowiem mają status normatywny, a jak wiadomo przed statusem normatywnym każdy Polak zdejmuje czapkę.

 

Jest to słowo wyjątkowe - paraliżuje jak kurrara. Gdy padnie w dyskusji etycznej, brzmi jak dźwięk gongu oznaczającego koniec rundy. Nie wiedzieć czemu etycy wszelkiej proweniencji obchodzą to wyrażenie szerokim łukiem, nie śmiejąc nawet trącić go patykiem. Status normatywny raz stwierdzony jest bezdyskusyjny, nietykalny i niezatapialny.

A przecież termin ten - mimo że jest terminem technicznym, którego rozumienie uchodzi za warunek rozumowania moralnego - jest niejasny i sami etycy mieliby trudności z klarownym wyłożeniem jego treści. Mam wrażenie że za tym sformułowaniem nie kryje się nic prócz mglistej intuicji że istnieją byty szczególne (posiadające status normatywny), które różnią się od innych bytów nie posiadających tego wyjątkowego waloru, a samo to sformułowanie pełni rolę wygodnego wytrychu skracającego drogę - nie koniecznie prawidłowym - entymemematom.


Gdy etycy chrześcijańscy mówią że coś posiada status normatywny ( np zarodki )twierdzą tym samym że system moralności - tj. spójny system tez i zasad postępowania - określa pewien zbiór działań i postaw, które są wobec tej rzeczy zakazane oraz zbiór działań i postaw, które są wobec tej rzeczy nakazane, lub dozwolone. To jest oczywiste - problem w tym że wszystko co istnieje może w świetle moralności zostać ten sposób określone, dlatego dychotomiczne podziały na to co ma status normatywny i to co jest tego statusu pozbawione i formułowanie na tej podstawie argumentów jest niepoprawne. Wszystko co znajduje się w przestrzeni ludzkiej praktyczności, tj wszystko z czym ludzie mają do czynienia, co rozumieją, czego używają, co cenią i co jest aktualnym lub potencjalnym przedmiotem ich woli - czyli zarówno zarodek jak i przycisk do papieru, ma status normatywny. Status normatywny to cecha przedmiotu oznaczająca, że przedmiot ów posiada znaczenie na gruncie moralności i jest w jej obrębie zrozumiały i posiada sens moralny ,czyli że w jego kontekście może się dziać zarówno zło jak i dobro moralne.  

Etycy chrześcijańscy odróżniają "argumentację moralną" od "argumentacji pragmatycznej" oraz argumenty o charakterze deontologicznym od argumentów o charakterze konsekwencjalnym - kamieniem węgielnym tych podziałów jest właśnie tajemniczy "status normatywny"  

Tak sobie zawsze myślałam że ci wszyscy kosmaci, zarośnięci, rozczochrani, brzydcy, zezowaci, brudni, pozbawieni gustu i ogólnie mało inteligentni konsekwencjaliści myślą o swojej argumentacji jako o - konsekwencjalistycznej bo bonsekwencjalistycznej - ale  mimo wszystko jako o argumentacji moralnej. Dlaczego argumenty pragmatyczne są niemoralne (tzn nie są argumentami moralnymi)??? 

Etyk który przyznał się że nie rozumie co to jest "status normatywny" jest jak człowiek który przyznał się że przez całe życie chodził bez majtek. 

 Etycy !!! Odwagi ! Bez majtek jest dużo wygodniej!!!

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (21)

Inne tematy w dziale Technologie