196 obserwujących
2504 notki
5634k odsłony
  3300   0

Trzy warunki sine qua non by PIS przejął władzę w Polsce

W efekcie PIS znalazł się w politycznej próżni i poniekąd zbaraniał obnażając jednocześnie słabość partii – vide milczenie PIS i zminimalizowana ilość konferencji prasowych. Dlaczego? Bo raptem okazało się, że obecny PIS jest partią wypłowiałych posłów i działaczy bazującą na z naturalnych przyczyn coraz szybciej odchodzącym elektoracie ludzi wiekowo zaawansowanych.  

Skąd to wiem? Bo często bywam na spotkaniach lokalnego Klubu Gazety Polskiej, organizowanych przez PIS protestach, marszach, miesięcznicach i spotkaniach, gdzie nie ma, co dalej owijać w bawełnę gros uczestników to pokolenie 70 Plus ze wskazaniem na osiemdziesiątkę. I przykro mi to mówić, ale ci ludzie nadal uważają, że wszystko można załatwić ułańską szarżą nie mając bladego pojęcia, gdzie dzisiaj jest Polska, Europa i Świat. 

Więc uważam, że jeśli Prawo i Sprawiedliwość chce przejąć w Polsce władzę partia ta musi, póki nie jest jeszcze za późno spełnić trzy warunki sine qua non:
 

  1. PIS musi się zrestrukturyzować, przegrupować szyki otwierając się na młodych ludzi
  2. W związku z powyższym Jarosław Kaczyński musi się ułożyć z KNP
  3. Pan Prezes musi niezwłocznie zaprezentować program partii i wykonać ruch polityczny o wadze przebijającej ciężar gatunkowy błyskotliwego posunięcia Donalda Tuska, jakim był jego wyjazd do Brukseli.
     

Ad 1)

Moim zdaniem o wyniku zbliżających się wyborów parlamentarnych zadecydują głosy ludzi młodych, gdyż ostatnimi laty ludzie starsi krańcowo zbrzydzeni niekończącą się walką polityczną pomiędzy Tuskiem i Kaczyńskim do tego stopnia zniechęcili się do polskiej klasy politycznej, że najprawdopodobniej nie pójdą do wyborów, co potwierdzają badania sondażowe odnoście spodziewanej frekwencji. A młodzi pójdą, bo im głęboko zwisa „wojna polsko polska” i chcą sobie urządzić Polskę po swojemu – vide notka mojego autorstwa pt. „jak dzieci we mgle” (http://salonowcy.salon24.pl/466594,jak-dzieci-we-mgle).  

Więc wybory 2015 wygra ta partia, która przeciągnie na swoją stronę ludzi młodych i bardzo młodych. I myślę, że Jarosław Kaczyński chcąc wygrać wybory musi podziękować partyjnym zgredom i otworzyć w PIS-ie furtkę dla młodych, zdolnych i rzutkich ludzi, choćby nawet kosztem utraty głosów żelaznego elektoratu złożonego ze z naturalnych przyczyn kurczącej się populacji ludzi starych i bardzo starych – vide moja notka pt. „Czas najwyższy podziękować w PIS-ie hamulcowym zgredom” (http://salonowcy.salon24.pl/561730,czas-najwyzszy-podziekowac-w-pis-ie-hamulcowym-zgredom,2.)  

Ad 2)

Anachronizm i nieżyciowość polskiej polityki spowodowała, że ludzie młodzi poszli za Korwinem Mikke. I nie jest prawdą, że za tym „szaleńcem” poszli sami bezrozumni gówniarze bo okazało się, że na Nową Prawicą w wyborach do Parlamentu Europejskiego głosowała en mass młodzież uniwersytecka i inteligencka.

A poszła dlatego, że Korwin Mikke zmienił kody komunikowania się z młodszym pokoleniem. Ma być krótko, zwięźle, na temat, dosadnie, a przekaz musi być zgodny z formami komunikacji, które młode pokolenie preferuje. Są to: obraz, dźwięk i tekst podane w „opakowaniu“ trafiającym w upodobania i gusta młodych ludzi. Nie wolno truć, nudzić, doradzać, pouczać, moralizować. Ma być szybko - migawkowo, dużo przykładów, ostro, a jak trzeba to nawet boleśnie.

Na obecną chwilę PIS nie ma najmniejszych szans odebrać KNP elektoratu ludzi młodych, bo Prawo i Sprawiedliwość w obecnej formule jest dla nich partią nieatrakcyjną, która im się kojarzy z machającą szabelką patetycznie nadętą i w ich mniemaniu przesadnie martyrologiczną formacją, na co niezależnie, czy to dobrze, czy źle nie ma mody w środowisku młodzieżowym - vide wielotysięczne eventy grupujące setki tysięcy młodych ludzi – https://www.youtube.com/watch?v=c8mxfrsUpKA . Na tym filmiku widać właśnie tych, którzy teraz będą decydować o losie Polski.

Więc Jarosław Kaczyński, chcąc zdobyć głosy młodych Polek i Polaków musi się ułożyć z KNP, co wcale nie znaczy, że jak straszą media mainstreamowe ma z nim wchodzić w koalicję, bądź sojusz. Mówiąc „ułożyć się” mam na myśli rodzaj paktu o nieagresji.  

Bo znając młodzieńczą przekorę wiem, że praktykowana obecnie przez PIS nienawistnie zajadła krytyka partii Korwina Mikke jest przeciw-skuteczna i odstręcza od partii Jarosława Kaczyńskiego młode pokolenie.  

Wiem także, że w moim rodzinnym Krakowie od niepamiętnych czasów pierwsze skrzypce grają w PIS-ie skutecznie odstraszający ludzi młodych: wczesno-jurajski dinozaur poseł profesor Terlecki. I nie wiem, co robi krakowski PIS, bo choć wybory samorządowe tuż, tuż, do dziś nie wystawiono kandydata na prezydenta Królewskiego Miasta – jakby byli w jakiejś śpiączce. A jeden z młodych aspirantów PIS opowiadał mi, że jak w urodziny Lecha świta Jarosława Kaczyńskiego schodziła z Wawelu pod Krzyż Katyński, a on chciał zrobić z bliska panu Prezesowi zdjęcie, oberwano mu kołnierzyk od koszuli, bo od lat ci sami prominentni jajogłowi nie przebierają w środkach by nikt oprócz nich się nie znalazł obok Jarosława, gdy zaczną pracować telewizyjne kamery. I choć uważam Jarosława Kaczyńskiego za najzdolniejszego polityka powojennej Polski twierdzę, że  z taką drużyną PIS daleko nie zajedzie.  

Lubię to! Skomentuj49 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale