Blog
Serce ma swoje racje, których rozum nie jest w stanie pojąć
seaman
seaman There`s more to life than books, you know, but not much more.
288 obserwujących 1131 notek 3436051 odsłon
seaman, 28 września 2018 r.

Gazeta Wyborcza sięgnęła Faktu

3099 216 0 A A A

Krzysztof Varga, pisarz ozdobny i redaktor kulturalny, wręcz pelargonia Gazety Wyborczej, ogłosił jej wykładnię w kwestii pewnego filmu: „Jeśli „Kler” Wojtka Smarzowskiego nie jest najbardziej oczekiwanym filmem roku, to znaczy, że w ogóle nie ma żadnych oczekiwanych filmów(...)Ten, kto będzie przeciw temu filmowi gardłował – ten nie jest chrześcijaninem, nawet jeśli księdzem czy biskupem”.  Tak że wicie, rozumicie...uważajcie sobie, kiedy coś gardłujecie na temat tego obrazu. Albowiem według czerskiego proroka mniejszego  naród polski drżał w gorączce nadziei w oczekiwaniu na Kler Wojtka Smarzowskiego, a gdy już się doczekał, to nie popuści malkontentom. Nasz naród pobożny, ale i surowy jest. Nawet biskup nie będzie bezpieczny, gdy spróbuje burknąć przeciw. Krzysiek Varga locuta, causa finita.

Domyślny ciąg dalszy teologicznego wywodu  Vargi jest oczywisty – będzie potępiony, kto nie kupuje Gazety Wyborczej, zaś kto nie czyta wstępniaków Adasia Michnika i Jarka Kurskiego, odpokutuje w czyśćcu. Łatwo teraz policzyć, że chrześcijan w Polsce jest co najwyżej kilkadziesiąt tysięcy, bo tylu sięga po Gazetę Wyborczą. To się może oczywiście zmienić, gdy do władzy dojdzie Grzesiek Schetyna z Baśką Nowacką, wtedy Gazeta Wyborcza dorówna nakładem Gościowi Niedzielnemu, a liczba chrześcijan w naszym kraju gwałtownie wzrośnie.

Teologię Gazety Wyborczej potwierdzają inni dziennikarze organu. „Kościół jedną rękę trzyma w uczniowskich majtkach, a drugą w budżecie państwa” - tak napisała jedna Dryjańska w kontekście filmu Wojtka Smarzowskiego. Konkretnie Anka Dryjańska. Ona na pewno będzie zbawiona, bo trudno o większą ofiarę w państwie rządzonym przez PiS, wręcz narzuca się porównanie do pierwszych chrześcijan.

Odmienne zdanie prezentuje prof. Stanisław Żerko z Instytutu Zachodniego. Według niego „szczucie na księży w Wyborczej przybiera już formy szczucia na Żydów w tygodniku "Der Stuermer”. Ciekawa analogia historyczna form publicystycznych - antysemicki brukowiec z III Rzeszy i antykatolicka agitka z III RP. Tym bardziej, że nie mam wątpliwości, iż profesor bez trudu może przytoczyć stosowne przykłady z czołowych podżegaczy obu kompatybilnych form.

Jednak osobiście, jako człowiek z natury łagodny, uważam po prostu, że Gazeta Wyborcza sięgnęła Faktu. Co to oznacza, jakiego Faktu? - zapyta ktoś dociekliwy. No cóż, pytajcie Leszka Millera...

Opublikowano: 28.09.2018 11:47. Ostatnia aktualizacja: 28.09.2018 11:48.
Autor: seaman
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @wiesława  "Choć Wałęsa przegrał już wszystko, robi wrażenie, że jest ciągle w...
  • @JacekB  "Jeszcze trochę i wyjdzie laurka. Bredzenie wynika z samotności? " W każdym razie...
  • @Alexandra  Ciekawe myśli Pani do głowy przychodzą:)

Tematy w dziale Kultura