Przyglądając się najmłodszym, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z edukacją zauważyć możemy, że niektóre z dzieci przekazywane informacje łapią w mig, nie mają problemów z zapamiętywaniem i tak naprawdę nie muszą poświęcać zbyt dużo czasu na naukę, aby zdobywać dobre oceny. Z drugiej strony znajdują się natomiast dzieci, które pomimo tego, że wychowywały się w takich samych warunkach i miały takie same możliwości rozwoju, radzą sobie z przyswajaniem wiedzy i wiadomości o wiele gorzej. Wysuwa się więc wniosek, że w grę wchodzą tutaj naturalne predyspozycje i potencjał, który drzemie w każdym z nas – naukowcy opracowali więc teorię, że iloraz inteligencji jest jedną z licznych cech dziedzicznych, którą otrzymujemy po swoich rodzicach, czy też dalszych przodkach. Teza ta wielokrotnie była podważana, jednak dzięki dokładnym i skrupulatnym badaniom udało się dojść do ostatecznego wyniku, który potwierdza wstępne założenia.
Uwarunkowania genetyczne rzeczywiście mają wpływ na poziom inteligencji – jeśli Twoi przodkowie mogli poszczycić się wysokim IQ, wtedy Ty sam mniej musiałeś starać się, aby dobrze rozwinąć swoją własną inteligencję. Trzeba jednak przyznać, że powodów do euforii nie ma zbyt wiele. Inteligencja może być cechą dziedziczną, ale tylko i wyłącznie w kilkunastu procentach. Pozostałe punkty procentowe to tylko i wyłącznie nasz własny wkład, wysiłek oraz ciężka praca nad ciągłym stymulowaniem i pobudzaniem szarych komórek oraz warunki w jakich przyszło nam się wychowywać.
Podsumowując, jeśli Twoi rodzice to osoby nad wyraz inteligentne na pewno skorzystałeś z tego w swoim życiu i nauka oraz samorozwój przychodziły Ci o wiele łatwiej. Gdybyś jednak nie był obdarzony przez nich genetycznie potencjałem intelektualnym, mógłbyś z pewnością osiągnąć to samo, jednak z większym wysiłkiem i wkładem pracy.



Komentarze
Pokaż komentarze