Lech Wałęsa zgłosił Stanisława Szuszkiewicza do pokojowej Nagrody Nobla. Szuszkiewicz, były przewodniczący Rady Najwyższej Białorusi, głowa państwa, dziś otrzymuje emeryturę ustanowiona przez Aleksandra Łukaszenkę w wysokości 3200 rubli białoruskich, czyli... 5 złotych.
To Stanisław Szuszkiewicz był w gronie tych, którzy 8 grudnia '91 w Wiskuli podpisali umowę białowieską, rozwiązującą ZSRR. W czasie prezydentury chciał skierować Białoruś na tory polityki prozachodniej. Gdyby nie awantury w parlamencie i wybory w 1994 roku być może Białoruś byłaby dziś zupełnie innym krajem, kto wie, czy nie stałaby dziś w szeregu państw pretendujących do członkostwa w UE. W zeszłym roku otrzymał nagrodę im. Jana Nowaka Jeziorańskiego.
Szkoda, że o Szuszkiewiczu mało kto dziś pamięta. Ani o tym, że ma polskie korzenie, ani o tym, że jest wybitnym naukowcem.
Tak samo nikt w Europie nikt nie pamięta o Białorusi.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)