
Ziewam. O strasznej porze, o której leczący kaca Tatarzyn sobie smacznie jeszcze spał, zadzwonił do Tatara zaprzyjaźniony dziennikarz z błaganiem o zdobycie telefonu do jednego z bohaterów tego poranka. Dla Tatara nie ma nic niemożliwego. A przy okazji westchnąłem - cholera, to się szybko nie skończy.
Przyglądam się sprawie Kaczmarka, oglądam wiadomości, czytam gazety i coraz bardziej się gubię. Nie wierzę Kaczmarkowi, zwłaszcza jak słysze Wierzejskiego drącego pysk w TVP3 , że to skandal z tym zatrzymaniem, bo przecież Kaczmarek to kandydat na premiera! Ale co tam.
Za to znam trochę światek dziennikarski i uderzyła mnie jedna rzecz: po co Kaczmarek pojechał do domu Latkowskiego? Dlaczego został na noc? Dziennikarze zazwyczaj tak nie robią.
Wyjaśnienia mogą być następujące:
- Kaczmarek i Latkowski otworzyli flaszkę, opróżnili jej zawartość, po czym poszli spać
- Kaczmarek nie ma samochodu, więc późną nocą został u Latkowskiego (przecież kandydat na premiera nie będzie jeździł nocnymi autobusami!
- Kaczmarek miał tak porażające materiały dla Latkowskiego, że siedzieli do 7 rano nad papierami (tylko czemu ich nie mógł obejrzeć Pytlakowski?)
Olejniczak z kolei w telewizorze się ciska. Że skandal. Że stan wojenny (i kto to mówi?!). I że to zemsta PiS-u. Całość przypomina komiks z różnymi zakończeniami do wyboru. Taki polityczny program "Decyzja należy do Ciebie".
Czuję się, jakby mnie wsadzono w kołowrotek dla chomika. Rozumiem tylko, że jeśli rzeczywiście prokuratura chce Kaczmarka aresztować, to musi mieć jakieś dowody. Czekam niecierpliwie.
UPDATE
Wyczytałem, że mają też zatrzymac Krauzego. Sytuacja się powoli wyjaśnia...?


Komentarze
Pokaż komentarze (13)