tomnagroda tomnagroda
120
BLOG

chiny rosną w siłę siłą..

tomnagroda tomnagroda Polityka Obserwuj notkę 1

 

W Foreign Policy jest dość ciekawy artykuł o polityce zagranicznej Chin.  Trzeba przyznać Chinom, że w polityce zewnętrznej( w   wewnętrznej nieco inaczej patrz Tybet, Xinjiang) stosowali bardzo sprytną politykę miekkego wpływu. Chętnie rozdzielali pożyczki( min 400 mln $ na wsparcie misji w Darfurze dla krajów Unii Afrykańskiej, 2mld  $ dla Wenezueli itd) oraz podpisywali kontrakty handlowe - w tym roku mają osiągnąc pozycję najwiekszego partnera handlowego Afryki.  Praktycznie zdominowali też handel w całej dalekowschodniej Azji. Z drugiej strony Chiny nikogo nie krytykują o nic nie pytają, co najwyżej lekko pogrozą palcem jeżeli ktoś ich skrytykuje za łamanie praw człowieka czy też polityke w Tybecie. Ta polityka przynosila do tej pory  znakomite sukcesy-- zorganizowano Igrzyska Olimpijskie, liczba państw, które uznają Tajwan za niezależne państwo spadła z ponad 70 do 34 ( wśród nich nie ma Polski). Praktycznie trudno dziś znaleźć kraj, który miałby złe stosunki z Chinami. Jak długo jeszcze...

Chiny nieuchronnie zbliżają się do puntktu, w którym będą musieli rozwiązać międzynarodowe problemy. Pierwszy i najważniejszy to oczywiście Tajwan -  wciąz uznają go za zbuntowaną prowincję, która wcześniej czy póżniej  oraz za zgodą lub bez niej mieszkańców wróci do macierzy. 

Drugi to  Morze Południowochińskie. jest tam kilka puntów spornych - Wyspy Paracelskie, gdzie mogą wystepować surowce naturalne i o które Chiny stoczyły już jedną, wygraną bitwę z Wietnamem ( w 1974).

Wyspy Sprattly to potwierdzone złoża ropy  i gazu. Wyspy Pratas, archipelag Macclefield oraz wyspy Scarborough. do tych terytoriów pretensje roszczą sobie pretensje Chiny, Wietnam, Tajwan oraz Filipiny. (Na róznych wyspach archipelagu stacjonują żołnierze Chin, Tajwanu, Filipin, Malezji, Wietnamu oraz Brunei.

Na początku roku Chiny przekazały ONZ mapę Morza Południowochińskiego, z której wynika, że niemal wszystkie sporne archipelagi( ok.80%) stanowią terytorium Chińskiej  Republiki Ludowej. Państwa ASEAN zaregowały na to krytyką, wspartą w ubiegłym miesiącu przez Hillary Clinton.( piszę o tym w cz.1). Jej wypowiedź Chińskie MSZ uznały za" właściwie nic innego tylko agresywny atak na Chińską Republikę Ludową.  Tak czy inaczej, w  basenie Morza Połudnowochińskiego rozpoczął się wyścig zbrojeń. Na przedzie stawki jest oczywiście ChRL, która wydaje- według szacunków niektórych ekspertów - nawet sto miliardów dolarów rocznie na zbrojenia. Duża część tej kwoty idzie właśnie na marynarke wojenną.. W ubiegłym miesiącu na Motrzu Południowochińskim odbyły się największe od lat manewry chińskiej armii.

Państwa mniejsze się zbroją. Wietnamczycy zamówili cztery podwodne okręty atomowe od Rosji. A ma być to wstęp do poważniejszych zakupów.    Ale wszystkie kraje zdają sobie sprawę, że sam enie poradzą Chińczykom. Stąd coraz lepsze stosunki Wietnamu, Indonezji, Filipin, Brunei itd z USA. Bo tylko Amerykanie mają armię zdolną do stawienia czoła Chińczykom, gdyby ci, zdecydowali się zbrojnie rozwiązać swoje kłopoty. Przynajmiej na razie...

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

.

Drugi to mo

spory.

US$77.95 billion,[2] the second largest in the world and up 7.5 percent from 2009 (US$70.3 billion).[3] This figure would mean that for 2010, China's military expenditure as a percentage of GDP would be 1.4%.[4]

 

tomnagroda
O mnie tomnagroda

naprawdę nie jest się takim jakim się widzi samemu lecz takim, jakim Cię widza inni Zofia Nałkowska "Granica"

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka