Przeczytałem własnie list Marka MIgalskiego do J.Kaczyńskiego i...
Najpierw musze powielić wiele zamieszczonych pod nim komentarzy, że pisanie otwartego listu w sprawie wewnatrzpartyjnej jest co najmniej niestosowne i świadczy o wyjatkowej frustracji autora pisma...
Zakładając zakładając dobrą wolę Migalskiego, można się pokusić o teorię, że wielokrotnie cicho pukał do drzwi gabinetu Prezesa w gmachu PiS, aż w końcu uznal, że dobro partii jest ważniejsze niz lojalność wobec jej przywódcy i postanowił grzmotnąć w drzwi od zewnątrz budynku.
Zakładając złą wolę Migalskiego, po prostu chciał dokopac Jarkowi, aby ten go wyrzucił i wówczas Migalskiego, jako ofiarę " dyktatorskich rządów w PiS" z chęcią przyjmie inna partia.... też na "P". ale z prawem mająca niewiele wspólnego..
Abstrahując od formy, Marek Migalskie ma wiele racji. Jarosław Kaczyński jest jednocześnie największym skarbem i największym obciążeniem PiS. To dzięki jego charyzmie, prawości i politycznemu zmysłowi - ocierającymi się chwilami o genialność - partia ma mocną pozycję. PiS ma zagwarantowane wejście do Sejmu. Ma też rzeszę bardzo(!) wiernych zwolenników. To duzo, ale jednocześnie bardzo mało...
Czas jaki upłynął od 10 kwietnia, pokazał, że PiS ma ogromny potencjał poparcia. Pokazał także, że Polacy wolą Jarosława Kaczyńskiego w wersji "soft - jako pokojnego, pewnego siebie męża stanu, który nie obrzuca wszystkich oskarżeniami i z olimpijskim spokojem przechodzi nad zaczepkami przeciwników. To był także PiS Kluzik-Rostkowskiej, Kowala. Bez Kurskiego, Brudzińskiego, Błaszczaka i Macierewicza. Wielu ludzi poparło PiS soft, bo Polska takiej centroprawicowej, zrównoważonej partii o socjalnym zacięciu potrzebuje.
Po wyborach wszystko wróciło do stanu sprzed 10 kwietnia. J. Kaczyńskie znowu zaczął się na wszystkich obrażać, podejrzewać jakieś spiski itd. Do gry wrócili panowie schowani w wyborach.
Dziś partia ma oblicze Macierewicza i Brudzińskiego a to nie są sympatyczne oblicza. Prezes oraz jego przyboczni postanowili, że będą Twardą Opozycją. Ogłosili, że po prostu mówią prawdę i nie oskarżają lecz jedynie bronią się przed oskarżeniami PO i mediów opanowanych przez WSI . PiS dał się jak dziecko wmanewrować w awanturę o krzyż. Słupkli poparcia spadły i okazało się, że Polacy nie chcą PiSu w wersji Hard.
Co dalej? Można się tego trzymać....Skończy się to kolejnym " moralnym zwycięstem" (czyli porażką wyborczą i przylepieniem na stałe łatki oszołomów, którym nienawiść przesłania rozum.) Można kontynuować tę politykę i liczyć, że wszystko się samo ułoży tzn Polska pogrąży się w dramatycznym kryzysie, a wówczas zdesperowani Polacy będa mieli dość PO i zdesperowani wybiorą PiS.
Można też coś zmienić. Może warto wrócić do soft PiSu. O ile wiem, Bielan i Kamiński byli w USA i oglądali Partię Republikańską... W tej partii jest miejsce dla radykałów i neoliberałów. Ale twarzami partii sa raczej politycy centrum. Kluzik Rostkowska też może krytykować rząd Tuska, Kowal znakomicie nokautuje tuskowską politykę zagraniczną id.. Wystarczy tylko przesunąć akcenty w partii.. Tylko, albo może aż......


Komentarze
Pokaż komentarze (4)