Pan Macierewicz spotka się zapewne w Kongresmene Peterem Kingiem. To ciekawa postać. Biografia Pete'a (Każe się on bowiem tytułować Pete a nie Peter) Kinga jest dość ciekawa i inspirująca. Otóż pan King zasłynął poparciem dla Irlandzkiej Armii Republikańskiej, kiedy ta dokonywała zamachów i znajdowała się na liście organizacji terrorystycznych Departamentu Stanu USA. Prowadził więc samodzielną, zupełnie inną niz oficjalna, polityke zagraniczną. Zebrał za to sporo krytyki ale sie nie poddał. Dopiero kiedy po amerykańskiej inwazji na Irak , Irlandczycy nie wykazali zbytniego entuzjazmu, przestał wspierać terrorystów. Zasłynął także wypowiedzią, że w USA jst za dużo meczetów. Co prawda później próbował się z tego wyplatać, ale jakoś mętnie i w sumie wyszło, że dokładnie to miał na myśli.. Ostatnio zasłynął z protestów przeciwko zamykaniu więzienia w Guantanamo i przeniesienia procesów więźniów stamtąd w Nowym Jorku. Obama chce na przykłąd sądzić na Manhattanie Chalida Mohhameda, który jest podejrzewany o zorganizowanie zamachów 11 września 2001. W czerwcu tego roku Pete King złożył już do komisji spraw międzynarodowych Kongresu projekt rezolucji, która wzywa Kongres do zajęcia się sprawą katastrofy w Smolensku. Ale ponieważ Kongres był opanowany przez Demokratów, a i sami koledzy Kinga z partii republikańskiej nie palili się do zajęcia tą sprawę, projekt utknął gdzieś w szuflladach, podobnie jak tysiące innych projektów rezolucji Kongres. Ale teraz może się to zmienić...
Po wyborach do Kongresu - zwycięskich dla Republikanów- Pete King wyrasta na jednego z ważniejszych( może nie "najważniejszych" ale "ważniejszych") polityków w Kongresie. Prawdopodobnie zajmie prestiżowe stanowisko Przewodniczącego Komisji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. To dość ważna Komisja!
King I Macierewczi rozmawiali już ze sobą i - podobno - świetnie się rozumią. Niewykluczone więc, że amerykańska misja tandemu Macierewicz - Fotyga zakończy sie sukcesem: to znaczy Amerykanie zaczną wątpić, czy polski rząd jest suwerenny a niewykluczone, że uwierzą także w spisek Tuska i Putina . Tak czy inaczej prestiżu Polsce to nie przyniesie.
Fotyga i Macierewicz robią dokładnie to samo co robił Wałęsa, Geremek, Michnik i jeszcze kilka osób, które jeździły po świecie i narzekały na rządzących wówczas braci Kaczyńskich.


Komentarze
Pokaż komentarze (16)