Południowokoreański dziennik Chosun Ilbo napisał dziś, że rząd w Seulu zagroził Korei Północnej atakiem na największą(dosłownie)świętośc komunizmu - dwa gigantyczne posągi - Kim Ir Sena(zwanego ostatnio Kim Ir Sungiem) oraz Kim Dzong Ila. Oba zostały kilka miesięcy temu odnowione i są miejscem pielgrzymek komunistów. Miałaby być to reakcja na ewentualną prowokację komunistów. Dziś przypada 3. rocznica pólnocnokoreańskiego ataku na poludniowkoreańską fregatę Cheonan. Zginęło wówczas 46 marynarzy z Południa. Z tej okazji prezydent Korei Południowej Park Geun- Hye zapowiedziała, że Seul nie będzie już tolerować kolejnych prowokacji. Za taką zaś uznała dzisiejsza groźbę Korei Północnej ostrzelania rakietami terytorium Stanów Zjednoczonych. Komuniści nawet od kilku tygodni pokazują jakby to miało wyglądać.. Ich telewizja pokazuje komputerowo obrobione zdjęcia Białego Domu na celowniku i rakiet uderzających w Kapitol. Efekty specjalne są niesamowite.. Północkoreański rząd kupił chyba nowe ATARI albo Commodore 64.
Ale wydal pieniądze na marne. Lepiej wziąć po prostu fragmenty filmu " Olympus has fallen"( polski tytuł to chyba" Olimp w ogniu"...) W tej wysokobudżetowej produkcji made in hollywood północnokoreańskie komando zdobywa Biały Dom i bierze za zakładnika prezydenta USA w .. 13 min. Robi to naprawdę(!) w spektakularny sposób. Znacznie ładniej niż pokazują komuniści z Północy...


Komentarze
Pokaż komentarze