Rozumiem gniew Jarosława Kaczyńskiego. Ale wiem też, że na gniewie i zemście nie zbuduje się niczego dobrego. Lech Kaczyński był moim Prezydentem. Jarosław był moim Premierem.
Ale odwrócę się zapewne od PIS-u, jeśli ten nie będzie strażnikiem Prawa i Sprawiedliwości. Bo zaczyna być klawiszem ZK, czyli Zemstą i Karą.
Czas już zapomnieć. Nie pamięć o wielkich, którzy pół roku temu zgineli, ale krzywdy - te prawdziwe i urojone. Za to wszystko odpowiada nie tylko Tusk i Platforma, ale i Jarosław razem z PiS-em.
Był czas, gdy ostrze gniewu Jarosława zwrócone było w stronę SLD. Teraz kieruje się w stronę PO, czyli w stronę w którą PiS kieruje się - w stronę władzy.
Wiele dobrego zrobiło PiS, ale jeśli nic się nie zmieni - musi zniknąć, aby nie zaprzepaścić swego dorobku i nie zwieść Rzeczpospolitej na manowce.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)