Takie sobie gadanie
Powinniśmy być tak dobrzy, jak to tylko możliwe. Ale nie bardziej. Zerżnięte z Einsteina (trochę zmieniłem)
7 obserwujących
91 notek
17k odsłon

Dziwny pomysł czy nic nowego?

Przejrzałem pobieżnie "Projekt ustawy o ochronie ludności oraz o stanie klęski żywiołowej". Wiedziałem, oczywiście, że jest on przygotowywany, ale szczegółów nie znałem. Po przejrzeniu - pobieżnym, jak napisałem - mam wątpliwości czy jest to tylko zebranie w jednym miejscu tego, co już było rozrzucone w kilku aktach prawnych czy jakaś nowelizacja czy jeszcze coś innego. Może ktoś z Państwa potrafi to oszacować?

Czy rząd mówi niejasno, czy my nieuwaznie słuchamy?

Nie wiem jak Państwo, ale ja trochę się w tej polemice na linii rząd - opozycja gubię. Nigdy nie byłem "czepialskim", ale bywają chwile, gdy zaczynam się naprawdę obawiać, że nasze naczalstwo mówi do mnie jakimś obcym - mimo, ze polskim, bo pojedyncze wyrazy rozumiem - językiem, którego ja nie potrafię przetwarzać. I zaczynam myśleć o konsekwencjach takiej komunikacji rzadu z obywatelem. A nie widzę szans na zmianę.

Jak może wygladac nasza nota do Niemców z żadaniem reparacji?

Ja zupełnie nie mogę zrozumieć po co ta heca z "mową miłości" dokoła naszych żądań o reparacje. Rozważałem już różne możliwości, ale żadna nie wydaje się być prawdopodobna. Mój ostatni - zainspirowany komentarzem jednego z blogerów - pomysł, to przypuszczenie, że tak naprawdę, to chcemy rozpoczęcia wszystkiego ab ovo. Wyzerowania do roku 1945, tzn rozpoczęcia ustalanie, kto i co jest komu winien. Z uwzględnieniem strat i zysków wszystkich stron konfliktu. No i postanowień poczdamskich, które nie tak do końca jasno precyzują np. status naszych Zieµ Zachodnich czy Gdańska.