Jednak ten Sławek Sierakowski nie taki sztywny jak pisałem wczesniej.
(http://wiesniak.salon24.pl/14373,index.html)
Mialem okazje poznac Go blizej, a tym samym poznac, choc w pewnej czesci, Jego poglady.
Od razu musze odwolac zes(ł)tawienie, ktore poczynilem we wpisie o Nim moim poprzednim. Prowokowalismy Go wtedy stwierdzeniem pana Jozefa Oleksego (teraz ze mna na solo nie wygrasz, ostatnio duzo czytalem, umysl mam k.... jak brzytwa).
Okazuje sie, ze pan Sierakowski o SLD i o pojawiajacych sie w mediach politykach lewicy ma zdanie podobne do zdania mojego i moich kolegow.
Jezeli Slawomir ma zamiar budowac polska lewice nie opierajac sie na PRLu, za to opierajac sie na tradycji roku 1956, na tradycji lat 1980- 1981, ktore nazwal wielkim zrywem i powstaniem spolecznym, to ja ze swej strony taki zamiar moge tylko poprzec.
Nie bede tu pisal o samym "korzeniu" przekonan lewicowych, o moim przekonaniu o prymacie Wolnosci nad Miloscia, Braterstwem, czy Rownoscia, bo nie tego ma dotyczyc niniejszy wpis.
Chce tylko powiedziec, ze jezeli polska lewica przestanie byc kojarzona z ruskimi, mafijnymi, zapijaczonymi gebami bylych towarzyszy z SLD, jesli przestanie byc kojarzona z bezplciowymi twarzami ich giermkow, mlodych karierowiczow, to juz bedzie duza rzecz.
I takiej normalnej, niebandyckiej, nieagenturalnej, ideowej lewicy w stylu międzywojennym, mozna tylko Polsce zyczyc.
A ze lewica w bledzie jest i jej rzady doprowadzaja do spadku zamoznosci spoleczenstwa i jego upadku to juz rzecz druga :)


Komentarze
Pokaż komentarze (15)