Zawyl pan Krzysztof Bukiel na wiesc o tym, ze premier Jaroslaw Kaczynski rozwaza przeprowadzenie referendum w sprawie prywatyzacji sluzby zdrowia. Jak to tak? Przeciez mialy byc PRYWATNE zarobki za PANSTWOWA prace, a nie inaczej. Jakze to tak- trzeba by bylo przykladac sie do zawodu, przestac traktowac pacjentow jak wrzod na d....? Jakas konkurencja, staranie sie o lepsza opieke nad pacjentem, bo moglby przejsc do konkurencji? Toz to sie w glowie pana Bukiela, zwiazkowca, a zatem socjalisty, w zadnej mierze nie miesci.
Nie mowiac juz o tym, ze bylaby to tragedia osobista przywodcy strajkujacych. Przeciez jako dzialacz zwiazkowy, pan Bukiel, takimi pierdolami jak praktyka lekarska zajmowac sie nie moze, wiec i lekarz pewnie z niego marniutki, taki jak gornik z gorniczego zwiazkowca, ktory pobytem "na dole" sie nie brudzi, za to gornicy moga, jego ustami smakowac kawior i pic szampana.
Nie o gornictwie jednak teraz mowa. Ciekaw jestem jak zachowa sie Platforma- zawsze maja usta pelne frazesow o wolnosci i wolnym rynku. Ciekaw jestem czy pojda na to "oszolomstwo" czy tez, sposobem pana Komorowskiego "musza sie spokojnie zastanowic, ktory wariant jest najlepszy", czyli gadamy o wolnym rynku, ale tylko tak sobie chrzanimy, nie bierzcie tych bajdurzen na powaznie.
Oczywiscie podejrzewam, ze to niestety tylko zagrywka taktyczna ze strony Kaczynskiego, pokazanie palki strajkujacym (szczegolnie przywodcom zwiazkowcow, ktorzy w warunkach wolnej konkurencji nie mieliby szans- w koncu po to zostali zwiazkowcami, zeby nie musiec leczyc). Zwiazki zawodowe to objaw socjalistycznej patologii, zatem gdyby bylo normalnie, gdyby sluzba zdrowia byla prywatna, chetnych do zwiazkow by nie bylo, albo bylo ich bardzo niewielu (w duzej liczbie osob moga zdarzyc sie dewianci).
Mam sen. Mam sen, w ktorym lekarze konkuruja ze soba jakoscia uslug, w ktorym pacjent jest klientem, a nie ignorowanym zebrakiem oczekujacym zmilowania.
Oczywiscie taki sen mozna kupic sobie juz teraz- za dodatkowa oplata. Widzialem to na przykladzie mojego ojca- jak byl traktowany "normalnie", a jak, kiedy wykupil wizyte- dwa rozne swiaty.
Pozostaje mi tylko zacytowac dosc prosty tekst Indios Bravos:
Wiem, ze to tylko marzenia, wiem ze nie do spelnienia...
Ale marzyc zawsze mozna :)


Komentarze
Pokaż komentarze (1)