Wiesniak Wiesniak
35
BLOG

No i znowu.... (o powstaniu)

Wiesniak Wiesniak Polityka Obserwuj notkę 38

Ech, mialem nie pisac tej notki, ale w koncu pod naporem hurrapatriotycznych bzdur, ktore slysze od rana- nie wyrobilem.

Jedyny glos rozsadku w powodzi emocji na temat powstania znalazlem na onecie:

http://portalwiedzy.onet.pl/4869,7455,1350647,1,czasopisma.html

A co ja uwazam?

W skrocie- w kazdym normalnym kraju autorzy tak bezsensownej decyzji zostaliby Z MIEJSCA ROZSTRZELANI.

Z dyskusji, ktora pod artykulem na onecie wybuchla, wyluskalem pare argumentow zwolennikow postania. Oto argument nr 1:

"powstanie i tak by wybuchlo."

No coz, jezeli AK bylo zakladnikiem mlodych, rozentuzjazmowanych chlopakow (jak sugeruje ten argument), to po jaka cholere byli w ogole jacykolwiek dowodcy??? Przeciez ludzie, ktorzy w swoich decyzjach podpieraja sie emocjami czy resentymentem nie powinni dostawac pod opieke nawet grupki dzieci, nie mowiac juz o armii czy panstwie! Szachista, ktory gra na podstawie emocji czy checi zemsty na przeciwniku zawsze przegra!

Argument nr 2:

"Powstanie uchronilo nas przed byciem kolejna republika ZSRR"

Mysle, ze powstanie wrecz nas do bycia ta republika ZBLIZYLO. Wyslanie na rzeź polskiej elity, najbardziej moralnych, operatywnych, inteligentnych Polakow ulatwilo potem zadanie wprowadzenia na tych ziemiach "najlepszego z ustrojow". Czechosłowacja, Węgry, Rumunia, czy Finlandia jakoś nie stały się republikami ZSRR, mimo ze czesc z tych krajow z Hitlerem kolaborowala! (to, ze Wegry czy Rumunia zostaly po wojnie dosyc mozno okrojone, to juz inna sprawa) To, ze wladze tych krajow wspolpracowaly z Hitlerem, kiedy ten wkroczyl na ich ziemie, a nastepnie z ZSRR, kiedy szala zwyciestwa przechylala sie na korzysc tego kraju, swiadczy o podstawowym rozsadku i trosce o mieszkancow swego kraju- rzeczy, ktora przywodcom AK byla jak widac calkowicie obca. 

Poza tym- nadajace z Moskwy radiostacje wzywaly wrecz Polakow do powstania! W tej sytuacji ktos, kto posiada choc jeden zwoj w mozgu takiego powstania za nic by nie zrobil! Panowie Bor- Komorowski, czy Sosnkowski widac nawet jednego zwoju w mozgu nie posiadali.... A propos kretynow, zacytuje (za artykulem z onetu) list pana Stanislawa Jankowskiego, delegata rzadu na kraj, przeslany do Londynu (w styczniu 1944 roku):

"polskim celem wojennym na wschodzie jest utrzymanie granicy z 1921 roku – przy włączeniu Litwy do Polski i maksymalne osłabienie Rosji przez odłączenie od niej Ukrainy i Białorusi i powiązanie ich politycznie i wojskowo z Polska"

No comment, jak widac wirtualna rzeczywistosc to nie wymysl amerykanskich informatykow, tylko wynalazek jednego z polskich politykow...

Grupa argumentow nr 3:

"powstanie i tak wygralo moralnie, sluzylo zachowaniu ducha, patriotyzmu..." itd. itp.

Klasyczna racjonalizacja, bo niby co mozna powiedziec? Ze te tysiace wspanialych ludzi zginelo na darmo?? Trzeba wyszukac jakies pozytywy... a ze sa mocno watpliwe, to sprawa inna, znam tansze sposoby "podtrzymywania patriotyzmu" niz skazywanie na zaglade calego miasta.....

Ja wiem, wiem. Wiem, ze z dzisiejszej perspektywy kazdy jest madry. Wiem, ze ludzie wtedy dysponowali wiedza ograniczona, w przeciwienstwie do nas. ALe chocby z ta ograniczona wiedza mogliby kojarzyc elementarne fakty lub wyciagac JAKIEKOLWIEK WNIOSKI z przeszlych wydarzen! (mam na mysli operacje wilenska AK jak rowniez totalna kleske we wrzesniu 1939). Kazdy ma prawo raz sie pomylic (choc dla wladcy juz jednorazowa pomylka tez jest niewybaczalna), ale pomylka dwukrotna to juz objaw glupoty- gdy dzieje sie w zyciu jednego glupca- to pal licho jego sprawa. Jesli od tego glupca zaleza losy wielu innych ludzi, to mamy do czynienia ze zbiorowa tragedia.

Nie wymagam, by wszyscy zgadzali sie ze mna. Oczywiscie trzeba docenic bohaterstwo zwyklych ludzi, ktorym zafundowano warunki rodem z greckiej tragedii, ale skonczmy z naboznym, apologetycznym stosunkiem do zwyklych partaczy i kretynow! Skonczmy z tym podnioslym emocjonalizmem, bo nigdy nie wyciagniemy wnioskow z przeszlosci, a w przyszlosci postapimy rownie bohatersko i.... nierozsadnie.

Wiesniak
O mnie Wiesniak

Nie chce sie dobrowolnie zakuwac w okowy jednej okreslonej ideologii. Ktos zawsze wtedy powie: hej, a twoja ideologia glosi to, a ty piszesz tamto... Blisko mi do anarchokapitalizmu. Nie obchodzi mnie za wiele jaka formacja (ani kto z pochodzenia) sprawuje wladze, byleby: Po pierwsze- wladza nie wtykala nosa w nie swoje sprawy (nakaz ten obejmuje rowniez bzdurna prohibicje narkotykowa) Po drugie- aby wladza nie kradla moich pieniedzy. Wladza obecna oczywiscie tego idealu nie spelnia, ale wydaje sie, ze sposrod wszystkich rzadzacych ekip moze najbardziej sie do niego zblizyc.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (38)

Inne tematy w dziale Polityka