...wlasnie sie konczy.
No coz, taka gratka nie zdarza sie co dzien. Byc moze dla kogos obserowanie szeregow cyferek jest nudne, ale jesli uswiadomimy sobie, ze za kazda cyferka stoi rozemocjonowany czlowiek, ktory moze miotac sie miedzy chciwoscia a lekiem, to obraz ten mozna przyrownac jedynie do obserwacji tlumu podczas starc z policja, wojny czy pozaru w budynku.
Na komfort bezstronnego podejscia do dziesiejszego dnia (WIG na obecna chwile to -6,35 proc [chwilami -8 proc] i na zamknieciu niewiele juz bedzie od tego odbiegac) pozwolilo mi wczesniejsze sprzedanie akcji, z niewielka strata, dlatego nie podchodze do tematu juz szczegolnie osobiscie.
To jesli chodzi o dzis.
A jutro?
No coz, odbicie. Na gieldowych forach internetowych mawiaja, ze nawet zdechly kot spuszczony z okna odbije sie po zetknieciu z ziemia. Nawet na pare centymetrow.
I o te kilka (no moze kilkanascie :) centymetrow mi chodzi.
Dlatego znow kupilem dzis akcje, zeby jutro je (mam nadzieje) sprzedac.
A potem.. znow sobie poogladac cyferki.


Komentarze
Pokaż komentarze (9)