Polityka 12.10.2007, 13:40 W ramionach Orwellowskiego Goldsmitha, czy może poklaskując baro W obliczu przekrzykiwania się wielkich nazwisk, kto jest wykształciuchem, kto inteligentem, a kto jeszcze tylko skończonym kretynem, człowiek czuje się pozostawiony na pastwę głośniej krzyczącego chóru. Najgłośniej krzyczą co...
Polityka 12.10.2007, 01:30 Inauguracyjnie, bez wielkiej pompy i bez alkomatu Dojrzałem myślami do małej przestrzeni, w której mógłbym zaszczycić swoim komentarzem, znających polską mowę użytkowników bezkresnej sieci. Moje myśli przelane w tą elektroniczną czcionkę pewnie w pierwszych...