23
BLOG
W sprawie honoru
Czasami mam wrażenie, że honor to fundamentalna sprawa naszej tranformacji. Lata komuny nauczyły nas manewrować, kombinować, przemykać się opłotkami i generalnie oduczyły czym jest honor. Zagrało prawo Darwna - przetrwali silniejsi - czyli albo bezwzględniejsi, albo my - lawiranci. Bo czym w gruncie rzeczy jest honor? Odwagą przyznania się do błędu, dotrzymaniem słowa nawet wtedy, gdy jest to niekorzystne. Pomocą dla słabszych, nie obmawianiem za plecami. Skromnością. Nawet taki niepełny katalog pokazuje, że prawie pięćdziesięcioletnie rządy komuny zaraz po okupacji, szły wbrew honorowi bardziej niż czemukolwiek innemu. Myślę sobie, patrząc jak zaraz za radarem wszyscy ponownie przyspieszają gotowi życie stracić, aby tylko jechać prędzej niż inni, że wstydu brak, a szerzej - właśnie honoru. I nawet na ogół się nie rumienimy. Jakiś polityk uznał kiedyć skłonność do przyznawania się do błędów za szkodliwą słabość. I istotnie, dyskusji polityków w przeważającej większości nie da się słuchać. Im ciemniejszy kmiotek, tym bardziej przekonany o swoich racjach. I tak w każdej niemal dziedzinie... Czym jeszcze jest honor? Czy tylko luksusem bogatych? Czy może bronią słabych?


Komentarze
Pokaż komentarze