110 obserwujących
1661 notek
1212k odsłon
  305   0

O relacjach między nami: mieć mapę czy być Januszem

Potrafią tacy okłamywać nawet  samych siebie, uczestnicząc np. w życiu religijnym, dorabiając sobie uzasadnienia, tłumacząc sobie, to pewnie najczęściej, że inni są tacy sami, że owi inni to prymitywne i tępe świnie, które by ich samych podeptały, gdyby tylko miały okazję. Więc... dostają to, co im się należy. Należy ich wykorzystać, do ostatniej nitki. Wszczepić im to, za co nam "zapłacą". Oszwabić - wybacz Klaus - na pieniądzach. Zrobić wodę z mózgu, za pomocą ustawicznych taktyk medialnych.

Dostajemy rzeczywistość, która się rozlatuje, rozłazi w palcach, jest nieefektywna. To, co się rozłazi to tkanka społeczna, zanikają relacje i we współczesnych społeczeństwa dominuje samotność, dla której antidotum jest uczestnictwo w wielkich masowych manipulacjach. Możesz dołączyć do ochrony planety, do ochrony ludzkości przed wirusem, do obozu politycznego. Adresatem zawsze jest jakieś przesłanie i masa. Nigdy drugi człowiek obok ciebie. Nas... przestają łączyć relacje ludzkie. Nie całkiem. Nie od razu. To jest zawsze proces, ale realny.

Wbrew pozorom jest dla człowieka, dla każdego z nas, sytuacja wyjątkowo korzystna. Bo:

1. Zmuszeni jesteśmy do uaktualnienia obrazu świata i ludzi. My mamy ten obraz często jeszcze z poprzedniej epoki. Dokonujemy projekcji wyobrażeń ludzi, jakimi "powinni być", na ludzi realnych. Polityków jacy  "powinni być", na polityków jacy są. Biznesów jakie "powinny być" na te, z którymi mamy realnie do czynienia. Zmuszeni jesteśmy do przejrzenia na oczy. Do dostrzeżenia, że nastąpiła zmiana, że na skali od szlachetności do podłości nastąpiło istotne przesunięcie i rzeczywistość oraz ludzie wyglądają inaczej.

2. Zmuszeni jesteśmy do gimnastyki. Trzeba się ruszyć. Czas błogości, normalności i komfortu dobiegł końca. Ponieważ "każdy" chce nas wykorzystać i często w tym celu nas okłamuje, to musimy się zdobyć na wysiłek poszukiwania, sprawdzania, weryfikacji rzeczywistości. Dzięki temu wysiłkowi, poprawi się nasza sytuacja, dzięki temu wysiłkowi przyczynimy się do odsiania najbardziej agresywnych podmiotów z rzeczywistości. Segregujmy i filtrujmy to, co widzimy i czytamy, dostaniemy to, co nas wzbogaci, a nie oszołomi i ogłupi.

3. Zmuszeni jesteśmy do doceny tego, co - z rzadka - jeszcze dobre. Uczciwy przedsiębiorca, dbający naprawdę o nas, nie o własną dupę i kasę lekarz czy naukowiec. Mówiący prawdę, a nie pierniczący bzdury w celu zyskania głosów polityk, to są sprawy wartościowe. Tak jak rzetelny człowiek obok nas, który ma sobą coś do zaoferowania. Nie podnośmy poprzeczki za wysoko. Nie ma ideałów. Ale ceńmy i wspierajmy, co dobre, bo tak poprawiamy całą rzeczywistość.

4. Nie jesteśmy zwierzętami, jak to mam wmawiają sprostytuowani gwiazdorzy i celebryci, jak nam wpierają wielkie stacje medialne i autorytety, jak powtarzają to nam ogłupieni nasi współ-bliscy. Jesteśmy "stamdąd". Z miejsca - nie-miejsca. Człowiek, jest dziwacznym stworzeniem, równocześnie stojącym w świecie trawiącym siebie nawzajem jak i w tym, co nieustannie wyłania z siebie. Co wyłania? Wszystko. Wiersze, symfonie, mądrość, miłość i to nienazwane coś, co każe czasem wieczorem się zapatrzeć. A to w iskry ogniska pędzące ku górze, a to w gwiazdy. Jesteśmy "stamtąd", w sensie religijnym z "Nieba". I bez odkrycia tego na powrót, staniemy się zwierzętami, przemielonym przez procesy, a to wojny, a to fałszywej lub prawdziwej  pandemii, a to psychiatrycznej natury szaleństwo i okrucieństwo, które zabija lub kastruje małe dzieci, które dorosłym zamyka usta, które ma jeden przekaz: zamknij się i bądź posłuszny.

Nie mamy powodu by się zamykać. Bo nie jesteśmy stąd. Bo mówiąc, stajemy się głosem "stamtąd" i gdy "tu" nas nie będzie, to będziemy właśnie tam, w "stamtąd". A jak będziemy "tu", to owo "tu" będziemy leciutko zmieniać, tak by stawało się bardziej ludzkie, a nie zwierzęce, czy nawet gorzej niż zwierzęce. To "stamtąd" jakoś się przez nas "upostaciowi". Choćby w prawdziwym uśmiechu, choćby w naszej rzetelności, choćby w wymianie między ludźmi, która robiona na ludzkich zasadach, przynosi dobro wszystkim.

Jest dobrze. Mamy do robić.


Lubię to! Skomentuj16 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale