Z.dzbanem Z.dzbanem
248
BLOG

"Ściąganie" na uczelni

Z.dzbanem Z.dzbanem Nauka Obserwuj temat Obserwuj notkę 6

Całkiem niedawno na mojej uczelni odbyły się zajęcia, na których to wiodącym tematem była kwestia tak zwanego "ściągania". Rozgorzała gorąca dyskusja, "ściąganie" zostało ukamienowane i nazwane czystym złem.

Oczywiście nie popieram nieuczciwego zaliczania przedmiotów, ale nie mogłem powstrzymać się przed publicznym zabraniem głosu i zadaniem jednego, prostego pytania:

Koleżanki i koledzy, tak łatwo przybrać moralną postawą i wymyślać na "ściąganie" ile tylko się da. Mam jednak pytanie. Wyobraźcie sobie hipotetyczną sytuację: czeka Was nazajutrz egzamin i kolega daje Wam pod nos ukradzioną nauczycielowi kartkę z pytaniami i odpowiedziami, które jutro pojawią na na egzaminie. Niech podniesie rękę osoba, która by nie przeczytała tej kartki.

Na całej sali podniosła się jedna ręka...

Z.dzbanem
O mnie Z.dzbanem

Mój nick Z.dzbanem oraz nazwa bloga "Ja tu tylko z dzbanem idę" nawiązują do Ewangelii św. Marka i św. Łukasza. Na początku rozdziału mówiącego o Ostatniej Wieczerzy, Jezus posłał Piotra i Jana, aby znaleźli człowieka niosącego dzban wody. Osobnik ten miał ich doprowadzić do miejsca, w którym spożyją paschę. Facet z dzbanem zapewne nie był nikim wybitnym i zdawać by się mogło, że w obliczu tego co robili apostołowie, jego rola jest zupełnie nieważna. Tak naprawdę, był on jednak małą mrówką, która miała wykonać swoje, proste, ale jakże niezbędne zadanie. Zapewne nie zdawał on sobie sprawy z wagi tego banalnego przejścia się z dzbanem wody. Po prostu wykonywał swój obowiązek, dzięki któremu jednak apostołowie trafili do miejsca celebracji Ostatniej Wieczerzy. Osobiście czuję się taką małą mrówką. Poprzez ten blog robię coś drobnego, na pozór nic nie znaczącego. Wierzę jednak w to, że jest w tym pewna wartość. A więc... Ja tu tylko z dzbanem idę :)

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Technologie