w_koło_wojtek
prawda boli?!
3 obserwujących
293 notki
63k odsłony
54 odsłony

Pielgrzymka słowiańska – muzeum częstochowskie

Wykop Skomentuj

Pielgrzymka słowiańska – muzeum częstochowskie

https://pl.wikipedia.org/wiki/Muzeum_Cz%C4%99stochowskie

https://www.muzeumczestochowa.pl/wystawy/wystawy-stale/dzieje-miasta-czestochowy-etap-pierwszy-od-pradziejow-do-konca-xviii-wieku/

http://www.rezerwat.muzeumczestochowa.pl/

http://kopalnia.muzeumczestochowa.pl/

Muzeum znajduje się idąc od stacji PKP Częstochowa Stradom prostopadle 2 km w budynku dawnego ratusza na dużym placu.

Wystawa archeologiczna mieści się w trzech pokojach w amfiladzie za obszernym pokojem recepcji-kasy, do którego wchodzi się na prawo z korytarza zaraz za drzwiami wejściowymi budynku.

Eksponaty to głównie kultura łużycka i chyba przeworska.

Wystawa to podobno same autentyki ozdobione jednak współczesnymi wyrobami ludowymi.

Wystawa zaczyna się od niekompletnej czaszki niedźwiedzi jaskiniowego, i zęba, kości i dużej części ciosu mamuta.

Dalej po prawej stronie kładki są różne formy pochówków ludzi: szkieletowe, jamowe i popielnicowe.

Podobno nawet te formy można dalej różnicować:

- pochówki szkieletowe (całych zwłok) zależnie od sposobu ułożenia: na wznak albo na prawym, lewym boku, z koordynacją względem kierunków świata;

- pochówki jamowe (zwłok spalonych, rozdrobnione kości) wrzucone do jednego dołu albo rozsypane drobnymi kawałkami kości zgodnie z anatomią człowieka osobno głowa, tułów, nogi;

- pochówki popielnicowe: drobne części kości zwłok zmieszane z kośćmi zwierząt ofiarnych albo tylko kośćmi ofiarnych części mięsa różnych zwierząt oraz drobnymi ozdobami z brązu i żelaznymi, albo rozdrobnione kości zwłok wsypane do popielnicy w porządku anatomicznym.

Wyroby żelazne: miecz obosieczny, nożyce, nóż.

Po lewej stronie kładki najpierw narzędzia krzemienne (różne rodzaje krzemienia), potem wiele różnych garnków i mis: bez ucha, z uchem albo z małymi otworami jakby do przeciągnięcia sznura i zawieszania nad ogniskiem, też zdobione ryciem paznokciem, małe naczynka podobno kultowe (wyglądają jak kaganki do oświetlania przy pomocy palonego tłuszczu) oraz inne wyroby gliniane (ceramiczne): figurki (dzik?), dzwonki, grzechotki z kulką?

Duża płaska misa z ornamentem w środku: kreski i okrągłe wgniecenia.

Jakieś ozdoby z brązu.

Topory kamienne, w tym złamane w okolicy otworu na trzonek.

Naczynie zasobowe na ziarno półmetrowej wysokości.

Ciekawostka:

• Srebrne grosze praskie.

• Skrzynie drewniane z późnego średniowiecza na dwa klucze, dwa zamki (czy do otwierania równoczesnego?) jakby zabezpieczenie cechu, małżeństwa, przed kradzieżą przez posiadacza pojedynczego klucza.

Krytyka:

Eksponaty wystawione w wielopoziomowych gablotach szklanych źle oświetlone, bo tylko światłem na suficie.

Trudno się bliżej przyjrzeć eksponatom, bo gabloty ustawione w głębi pokojów po obu stronach kładki, zabezpieczone kurtyną podczerwieni przy samej kładce, gdy się wychylisz zaraz włącza się alarm.

Duże poświęcenie archeologów w poszukiwaniu zabytków przeszłości zupełnie psują tam muzealnicy:

Dla dokładnego zapoznania z wystawami przyjąłem sobie następujące zasady:

Trzy razy przechodzą wystawę:

1) Pierwszy raz szczegółowo oglądam każdy eksponat z osobna;

2) Drugi raz notuję w pamięci rozłożenie gablot;

3) Trzeci raz zbieram wrażenia bardziej ogólne.

W muzeum w Częstochowie przy pierwszym przejściu panie poganiały mnie, żeby się pośpieszyć, bo już idzie następna grupa.

A później panie zabroniły mi drugiego przejścia, sobota więc nie było do kogo się odwołać, próbowałem negocjować, ale nic to nie dało - groziły wezwaniem policji, przerażająca głupota ludzi, którym dano jakieś szczątki władzy.

Wydaje mi się, że są to efekty zatrudniania w muzeum ludzi przypadkowych, którzy tam nie powinni pracować.

Zbiory są tam duże, ale ze względu na nieuprzejmy personel zdecydowanie odradzam to muzeum pasjonatom archeologii.

Odwiedziłem też zamknięty niestety w weekendy rezerwat autentycznych pochówków starożytnych, który znajduje się w dzielnicy Raków bardzo blisko stacji PKP (kilka km dojścia pieszo).

Jest to kwadratowa niska budowla (1 ar powierzchni) z dobudowanym ostatnio dużym nowoczesnym holem z czarnego szkła.

Następnego dnia odwiedziłem: muzeum w sosnowcu - pałac Schoena.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Muzeum_w_Sosnowcu

http://www.muzeum.org.pl/strony/13-dzial-archeologii.html

Niestety pomyłka: ze względu na brak powierzchni wystawa ma być dopiero od 3.09.

Jednak według wzorca wystawy archeologicznej w Katowicach taka wystawa nie potrzebuje dużo miejsca.

Mimo to jestem bardzo zadowolony, bo bracia Schoenowie to wzorcowy przykład integracji: przybyli do Sosnowca z Saksonii w drugiej połowie XIX w., skorzystali z chłonnego rynku Królestwa Polskiego, wybudowali ogromne budynki fabryczne tekstyliów po jednej stronie torowiska, a po drugiej stronie własny pałacyk i dzielnicę domów robotników fabrycznych, właściwie bliżej Będzina niż Sosnowca.

Muzeum przedstawia fotografię jednego z ich potomków w mundurze polskim armii gen. Andersa.


Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura