3 obserwujących
240 notek
54k odsłony
54 odsłony

Pielgrzymka słowiańska – muzeum starożytnego hutnictwa świętokrzyskiego

Wykop Skomentuj2

Pielgrzymka słowiańska – muzeum starożytnego hutnictwa świętokrzyskiego

im. prof. Mieczysława Radwana w Nowej Słupi

https://pl.wikipedia.org/wiki/Centrum_Kulturowo-Archeologiczne_w_Nowej_S%C5%82upi

http://dymarki.pl/muzeum-starozytnego-hutnictwa/

Muzeum znajduje się po lewej stronie przy drodze asfaltowej prowadzącej do tzw. ”drogi królewskiej” do klasztoru na Świętym Krzyżu.

Mieści się ono w nieciekawym architektonicznie pawilonie z lat 60-tych (podobno w najbliższym czasie ma być rozebrany i zbudowany od nowa).

Jest to udane połączenie autentyku z obiektem muzealnym, gdyż powstało w miejscu rzeczywistego wytwarzania żelaza i eksponuje autentyczne odkryte pozostałości dawnych dymarek, oraz nieliczne eksponaty zabytkowe i skondensowane opisy.

W tym miejscu, jak i w wielu innych w górach świętokrzyskich (150.000 jednorazowych pieców) żelazo wytapiali z miejscowych rud (hematyt i limonit) ludzie z kultury przeworskiej (II w. pne – IV w. ne).

https://pl.wikipedia.org/wiki/Hematyt

https://pl.wikipedia.org/wiki/Limonit

Na tej samej rozległej posesji położony jest skansen odtworzonych budynków z tego okresu rozdzielony strumykiem na część „polską” i „rzymską”.

Strumyk płynie z góry od źródła w parku narodowym więc jest czysty, można pić wodę.

Następnie udałem się do odtworzonej osady słowiańskiej w Hucie Szklanej po drugiej stronie świętokrzyskiego parku narodowego.

http://www.swietokrzyskipn.org.pl/turystyka/mapy/

Centrum Tradycji, Turystyki i Kultury Gór Świętokrzyskich w Bielinach

http://www.osadasredniowieczna.eu/asp/pl_start.asp?typ=13&menu=2&strona=1

Ponieważ cenię sobie wszelką darmochę, a podejście „drogą królewską” obok klasztoru jest płatne zdecydowałem się obejść śpn lasem dookoła od strony północnej, było to trudne, zbłądziłem aż do podnóża gołoborza, ale ostatecznie trafiłem do hotelu (z restauracją) „Jodłowy dwór”, gdzie wsparłem kawą nadwątlone siły (drożyzna).

Osada słowiańska odtworzonych na rozległym terenie budynków z XIII-XIV w. przekazuje wiedzę o ówczesnych zawodach, życiu codziennym i obyczajach związanych z postępującą chrystianizacją pogan.

Z braku czasu i zmęczenia (bolące nogi) nie zwiedzałem tej osady, lecz tą samą drogą co poprzednio wróciłem do Nowej Słupi po zostawiony w muzeum plecak.

W „Karczmie mnicha” posiliłem się zalewajką świętokrzyską (drożyzna).

Jest tam obok stare schronisko młodzieżowe (ceny umiarkowane), ale nie korzystałem z tego, lecz przespałem noc na polanie pod rozgwieżdżonym niebem w śpiworze ze wspaniałym nocnym widokiem na góry świętokrzyskie.

Następnego dnia z rana przejechałem autobusem do Starachowic, celem było:

Muzeum Przyrody i Techniki Ekomuzeum im. Jana Pazdura w Starachowicach

https://pl.wikipedia.org/wiki/Muzeum_Przyrody_i_Techniki_w_Starachowicach

http://ekomuzeum.pl/ekspozycje-stale/archeopark-osada-starozytnego-hutnictwa-zelaza/

Wielki zawód i rozczarowanie, na drzwiach kartka: tego dnia akurat nieczynne dla zwiedzających - okazuje się, że jest nawet o tym informacja na stronie internetowej, ale mało widoczna – nie zauważyłem.


Wykop Skomentuj2
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura