Fot. PAP/Przemysław Piątkowski
Fot. PAP/Przemysław Piątkowski

Lekarka wystawiła 320 tys. recept i została zawieszona. Ekspert mówi o problemie

Redakcja Redakcja Zdrowie Obserwuj temat Obserwuj notkę 57
Lekarka Żanna Pastuszak w rok 320 tys. recept. Oznacza to, że nowy pacjent był u niej co 60 sekund. W poniedziałek tymczasowo odebrano jej uprawnienia. Portal Salon24.pl zapytał farmaceutę czy w Polsce faktycznie istnieje problem ze zbyt łatwym dostępem do e-recept.

Wystawiała hurtowo recepty. Pozbawiono ją prawa do wykorzystywania zawodu

Sprawę Żanny Pastuszak opisuje "Gazeta Wyborcza". Lekarka w poniedziałek stanęła przed Okręgowym Sądem Lekarskim w Warszawie. Ten zadecydował o tymczasowym zawieszeniu, czyli odebraniu jej prawa do wykonywania zawodu na rok. Z tego co ustaliła gazeta wynika, że nie kończy to sprawy i wobec neurolożki dalej ma toczyć się postępowanie sądowe, które może skutkować całkowitym usunięciem jej z zawodu.

Pastuszak jest pierwszą przedstawicielką lekarzy, która publicznie pokazała cały proceder wystawiania e-recept. W rozmowie z portalem Wyborcza.biz twierdziła jednak, że żadnego z ponad 320 tys. elektronicznych dokumentów nie pomógł podpisać jej algorytm czy komputer masowo akceptujący takie prośby. Dodała jednak, że razem z nią pracowały wówczas asystentki medyczne oraz pielęgniarki (te zajmowały się m.in. segregacją nadsyłanych drogą elektroniczną formularzy z prośbą o receptę).

Receptomaty i e-recepty prawdziwą plagą

Przypomnijmy, że o sprawie zbyt łatwego dostępu do recept na bardzo mocne leki zrobiło się głośno już kilka miesięcy temu. Media alarmowały o masowym zjawisku wystawiania leków - także tych narkotycznych - z byle błahego powodu. Sprawą zainteresowało się Ministerstwo Zdrowia, które postanowiło zmienić przepisy w tej kwestii.

Więcej przeczytasz o tym tutaj:


Farmaceuta: Problem masowego wystawiania e-recept się zmniejsza

Postanowiliśmy zapytać farmaceutę o to, czy problem ze zbyt łatwym dostępem do recept jest wciąż poważny. Słowa eksperta, który pragnie zachować anonimowość, nas zaskoczyły.

– Problem był bardzo duży, ale trzeba przyznać, że został on skutecznie ograniczony przez rząd. Resort zdrowia zamiast walczyć z receptomatami i innymi dziwnymi tworami uznał, że trzeba zmusić do większej odpowiedzialności lekarzy. Pamiętajmy, że za każdą e-receptą wystawioną z błahego powodu stoi osoba z uprawnieniami, która może je stracić – mówi w rozmowie z portalem Salon24.pl farmaceuta.

– Zmiana przepisów wywołała efekt mrożący. Lekarze nie chcą tak łatwo wystawiać e-recept bo obawiają się, że stracą prawo do wykonywania zawodu. Widać też, że skala tego procederu na szczęście się zmniejsza – dodaje ekspert.


MB

Źródło zdjęcia: E-recepta. Fot. PAP/Przemysław Piątkowski

Czytaj dalej:

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości