Mejza poza PiS
- Od dzisiaj, po rozmowie z kierownictwem partii i klubu parlamentarnego PiS poseł Łukasz Mejza przestaje być członkiem klubu PiS. Jednocześnie informujemy, iż członkiem partii nigdy nie był - ogłosił Rafał Bochenek, rzecznik PiS.
Łukasz Mejza pozostawał członkiem klubu największej partii w Sejmie, mimo skandali ze zbiórkami na ciężko chore dzieci za sprawą działalności firmy Vinci NeoClinic. Spółka miała oferować pacjentom cierpiącym na nieuleczalne schorzenia kosztowne i niepotwierdzone naukowo terapie. Sprawa wywołała ogromne kontrowersje i doprowadziła do politycznej presji na dymisję Mejzy z funkcji wiceministra sportu. Polityk pozostawał w klubie PiS również mimo ponad 168 punktów karnych, jakie otrzymał za wykroczenia drogowe.
Mejza chce walczyć we freakach
Co takiego skłoniło PiS do pozbycia się Mejzy? Planowany udział w gali Prime Show MMA 16. Poseł może zostać pierwszym czynnym polskim parlamentarzystą, który zawalczy w federacji freak fightowej. Polityk prowadzi rozmowy z organizacją i nie wyklucza swojego debiutu w oktagonie. Włodarze Prime Show MMA mają być zainteresowani zestawieniem Łukasza Mejzy z Jackiem Murańskim. Ten drugi w ostatnich latach stał się jedną z najbardziej skandalicznych postaci polskich freak fightów.
Murański wsławił się również w czasie kampanii prezydenckiej w 2025 roku, gdy publicznie krytykował Karola Nawrockiego i oskarżał go o udział w sutenerstwie w TVP INFO.
Na galach Prime Show MMA występowali już wcześniej politycy i osoby związane z życiem publicznym. W oktagonie pojawiali się m.in. Piotr Korczarowski, Jaś Kapela czy Marianna Schreiber.
Fot. Łukasz Mejza, poseł na Sejm/PAP
Red.





Komentarze
Pokaż komentarze (20)