Wymiana "5 na 5" i licytacja polityków
Od momentu wpisu premiera Donalda Tuska z uwolnionym bohaterem Andrzejem Poczobutem, który 5 lat spędził w białoruskich więzieniach, rozpętała się w sieci licytacja na to, kto ma zasługi w całym procederze wymiany "5 na 5". Politycy rządu - w tym rzecznik Adam Szłapka i szef MSZ Radosław Sikorski - pomijali rolę prezydenta Karola Nawrockiego, natomiast ministrowie głowy państwa podkreślali wagę rozmów Nawrockiego z Donaldem Trumpem od września 2025 r.
Tak samo, jak specjalny wysłannik prezydenta USA ds. Białorusi, John Coale. Na wspólnej konferencji prasowej z Radosławem Sikorskim kilkukrotnie zaznaczał, że Karol Nawrocki zgłaszał temat przywódcy USA, a starania o uwolnienie Poczobuta ruszyły z impetem we wrześniu ub. roku.
- Ja i moja ekipa pracowaliśmy niestrudzenie przez prawie rok, aby doprowadzić do zwolnienia przetrzymywanych na Białorusi. Do tej pory udało nam się doprowadzić do zwolnienia 50 osób - opowiadał. - Prezydent Trump mówił mi to przy wielu okazjach, jak przyjacielskie stosunki mamy z Polską - wspomniał Coale. - Andrzej Poczobut zawsze był na szczycie listy osób do uwolnienia, bo naciskał na to prezydent USA Donald Trump po rozmowie z prezydentem Karolem Nawrockim we wrześniu ub.r. - dodawał w rozmowie z PAP.
Co wiemy na pewno? Wymiana na granicy polsko-białoruskiej była efektem działań co najmniej pięciu służb specjalnych z kilku państw - Polski, Białorusi, Rosji, Mołdawii i Rumunii. Zielone światło dał Donald Trump, bez którego nie udałoby się wypuścić Poczobuta z białoruskiego łagru. Po stronie uwolnionych znaleźli się także dwaj oficerowie mołdawskiego wywiadu SIS, wcześniej zatrzymani przez rosyjskie FSB. Jak opisuje "Wirtualna Polska", mogli oni wykonywać zadania związane również z interesami Polski.
Wśród osób przekazanych stronie białoruskiej i rosyjskiej byli natomiast m.in. Nina Popowa — żona wysokiego rangą oficera rosyjskiego wywiadu wojskowego — oraz były wiceszef mołdawskiego wywiadu SIS Alexandru Bălan, oskarżany o wieloletnią współpracę z białoruskim KGB i przekazywanie mu tajnych informacji z Mołdawii i Rumunii. Według rozmówców wp.pl to właśnie jego działalność mogła doprowadzić do zatrzymania dwóch mołdawskich oficerów, którzy ostatecznie odzyskali wolność razem z Poczobutem. Wśród uwolnionych wraz z dziennikarzem jest duchowny Grzegorz Gaweł.
Siemoniak pochwalił Trumpa
- Z zażenowaniem wczoraj obserwowałem taki wyścig, kto jest tutaj „najmojszy” w tej całej operacji. Na pewno rozmowa prezydenta Nawrockiego z prezydentem Trumpem miała znaczenie dla sprawy - mówił koordynator ds. służb specjalnych Tomasz Siemoniak w TVP INFO.
- Natomiast wczorajszy sukces to była praca wielu setek ludzi, nie tylko w Polsce. I wszystkim, którzy się do tego przyczynili, należy się szacunek. To nie jest niczyja własność - dodał minister.
O ten wątek był pytany również szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz w Polsat News. - Ja oczywiście znam rolę rządu, znam rolę służb specjalnych. Wielką rolę ministra Siemoniaka w całym tym procesie, koordynatora służb specjalnych. Wiem, że bez tego, bez współdziałania również z prezydentem Karolem Nawrockim, ze Stanami Zjednoczonymi oczywiście byłoby to niemożliwe. Więc każdemu według zasług - odpowiedział wicepremier.
Fot. Andrzej Poczobut w trakcie wymiany na granicy polsko-białoruskiej/gov.pl
Red.




Komentarze
Pokaż komentarze (18)