Nieprawdziwe oskarżenia w krakowskiej kampanii. Gibała kontra Piątkowska w sądzie

Redakcja Redakcja Głos Regionów Obserwuj temat Obserwuj notkę 7
Krakowski Sąd Okręgowy wydał w poniedziałek nieprawomocne postanowienie w trybie wyborczym przeciwko Monice Piątkowskiej. Kandydatka musi sprostować nieprawdziwe informacje o głosowaniach Łukasza Gibały w radzie miasta. Decyzja zapadła niespełna tydzień przed drugą turą wyborów prezydenta Krakowa.

Z artykułu dowiesz się:

  • O co poszło w sądowym starciu między pretendentami do fotela prezydenta.
  • Jakie obowiązki nałożył na Piątkowską sąd 5 października
  • Co wykazała analiza tysięcy głosowań radnego 
  • Kiedy mieszkańcy Krakowa wybiorą prezydenta w II turze

Sąd zakwestionował słowa Piątkowskiej

Sprawa zaczęła się 20 września podczas debaty w programie „Śniadanie Rymanowskiego” na antenie Polsat News. Piątkowska mówiła, że po przeanalizowaniu głosowań Gibały z dwóch kadencji w radzie miasta doszła do wniosku, iż w większości przypadków wstrzymywał się on od głosu. Komitet kontrkandydata złożył w tej sprawie wniosek w trybie wyborczym.

W poniedziałek sąd uznał tę wypowiedź za nieprawdziwą. Nakazał Piątkowskiej opublikowanie sprostowania na Facebooku i Instagramie. Postanowienie jest nieprawomocne. Nakazano również usunięcie postów zawierających fragment programu z zakwestionowaną wypowiedzią. Zakazano także dalszego rozpowszechniania nieprawdziwych informacji o głosowaniach Gibały.

Sąd nie uwzględnił wszystkich żądań komitetu Gibały. Oddalono wniosek o publikację sprostowania na antenie Polsat News, przeprosiny oraz żądanie wpłaty 10 tys. zł na rzecz fundacji wspierającej Uniwersytecki Szpital Dziecięcy w Prokocimiu. 


Analiza 10 tysięcy głosowań w radzie miasta

Jak wynika z argumentacji komitetu, jego przedstawiciele przeanalizowali około 10 tys. głosowań z całego okresu pracy Gibały w radzie miasta. Zestawienie wskazywało, że w jednym roku odsetek głosów wstrzymujących się wyniósł maksymalnie 20 proc. W pozostałych latach nie przekraczał 10 proc.

W uzasadnieniu orzeczenia podkreślono, że przedstawione zestawienie nie daje podstaw do twierdzenia, iż radny w większości spraw wstrzymywał się od głosu. - Jak opcja rządząca przedstawia takie uchwały, gdzie wrzuca do jednego worka rzeczy dobre i złe, to nie zostaje nic innego, jak się wstrzymać - twierdził Gibała.

W kampanii były już dwa procesy

Poniedziałkowe rozstrzygnięcie nie jest jedynym sądowym starciem kandydatów. Wcześniej, 2 października, sąd nieprawomocnie nakazał Gibale sprostować wypowiedź o rzekomej gotowości radnych Koalicji Obywatelskiej do współpracy z nim po wyborach. To odrębna sprawa, rozpatrywana na wniosek komitetu Piątkowskiej.

W pierwszej turze przedterminowych wyborów, która odbyła się 27 września, Gibała zdobył 36,38 proc. głosów, czyli 93 042. Piątkowska uzyskała 29,91 proc. poparcia, co przełożyło się na 76 514 głosów. Przedterminowe głosowanie zarządzono po tym, jak w majowym referendum mieszkańcy odwołali z urzędu prezydenta Aleksandra Miszalskiego. Druga tura, w której zmierzą się Gibała i Piątkowska, odbędzie się w niedzielę 11 października 2026 roku.   


Fot. Łukasz Gibała/Monika Piątkowska/East News 

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj7 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo