Nowy mundur polowy Wojska Polskiego typu "Ryś"
Nowy mundur polowy Wojska Polskiego typu "Ryś"

Koniec z wysłużoną Panterą. Żołnierze założą Rysia

Redakcja Redakcja Wojsko Obserwuj temat Obserwuj notkę 38
Ministerstwo Obrony Narodowej zaprezentowało wzór nowego munduru polowego dla Wojska Polskiego. W wydarzeniu wziął udział wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Nowy wzór zastępuje wysłużoną „Panterę”, która służyła polskim żołnierzom przez ponad trzy dekady. Zmiana obejmuje nie tylko wygląd, ale przede wszystkim właściwości tkanin oraz ergonomię

Z artykułu dowiesz się:

  • Czym charakteryzuje się nowy wzór maskujący „K03 Ryś” i jak wypada na tle „Pantery”
  • Sprawdzisz udogodnienia przygotowane specjalnie dla kobiet w armii
  • Ile potrwa pełna wymiana umundurowania i jakie środki zaplanowano na 2027 rok
  • Jak działa „Zielona Lista” firmowana przez Pawła „Navala” Mateńczuka

Koniec ery „Pantery”. Oto „Ryś”

Prezentacja odbyła się w poniedziałek w ciechanowskiej jednostce 1. Dywizji Piechoty Legionów. W uroczystości uczestniczyli m.in. wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz oraz szef Sztabu Generalnego WP gen. Wiesław Kukuła. Kosiniak-Kamysz określił wprowadzenie nowego umundurowania jako rewolucyjną zmianę dla żołnierzy, wynikającą z priorytetu dla ich bezpieczeństwa i komfortu. Dotychczasowy kamuflaż wz. 93 „Pantera”, według danych MON, obowiązywał nieprzerwanie od 33 lat. Ryś zapewnia o 30 procent efektywniejsze maskowanie w terenie niż dotychczasowy wzór.

– Nie zmieniamy tylko wzoru. Zmieniamy konstrukcję, materiały, ergonomię i kamuflaż. To będzie nowy standard dla żołnierzy praktycznie wszystkich rodzajów wojsk – poinformował wiceszef MON Cezary Tomczyk na platformie X.

Testy projektu trwały przez wiele miesięcy. – 500 żołnierzy testowało i wprowadzało zmiany do nowego munduru przez ostatnie miesiące. To zasługa żołnierzy i ich projekt – przekazał Tomczyk. Ich udział oznaczał, że mundur sprawdzano w praktyce, a uwagi służących w nim wojskowych wykorzystano przy jego dopracowaniu.


Zgodnie z danymi przedstawionymi przez wiceszefa MON, wykrywalność munduru w kamuflażu „Ryś” jest o blisko jedną trzecią niższa w dzień niż w przypadku „Pantery”. W warunkach nocnych daje natomiast niemal dwukrotnie lepszy wynik niż popularny wzór MultiCam.

Ergonomia i miliony na nowe wzory

Nowe mundury to skok technologiczny pod względem wytrzymałości materiałów. Jak wynika z danych technicznych udostępnionych przez Cezarego Tomczyka, nowa tkanina charakteryzuje się o 30 proc. większą wytrzymałością na rozdzieranie oraz siedmiokrotnie wyższą odpornością na ścieranie. Zapewnia też dwukrotnie lepszą przepuszczalność powietrza. Projektanci odeszli od tradycyjnych rozwiązań na rzecz nowoczesnej ergonomii. Największą zmianą użytkową jest zastąpienie dotychczasowych guzików wygodnymi zapięciami na suwak.

Po raz pierwszy w historii Wojska Polskiego zaprojektowano również osobne kroje mundurów dedykowane kobietom. Komplet nowego umundurowania ma kosztować około tysiąca złotych.

Kosiniak-Kamysz zapowiedział podczas poniedziałkowej uroczystości, że w 2027 roku na nowe mundury dla Wojska Polskiego przeznaczone zostanie nie mniej niż miliard złotych. Wymiana wyposażenia ma potrwać do końca 2028 roku, więc „Pantera” nie zniknie z jednostek od razu.

Problem ze „Szpejem” i tajemnica MON

Sam mundur to jednak tylko jeden z elementów wyposażenia żołnierza. Równie kluczowy pozostaje program „Szpej”, dotyczący m.in. hełmów, kamizelek kuloodpornych i oporządzenia taktycznego. To właśnie na braki w indywidualnym wyposażeniu skarżą się żołnierze. Z danych Agencji Uzbrojenia wynika, że w ramach operacji podpisano z Przedsiębiorstwem Sprzętu Ochronnego Maskpol dwie umowy na kwotę 1,5 miliarda złotych. Kontrakty dotyczą dostaw hełmów kompozytowych HBT-02 oraz kamizelek zintegrowanych KKZ-01.

Mecenas Przemysław Rosati gościem Salon24. Podcast Algorytmy Władzy o liście żelaznym dla Marcina Romanowskiego: 


Większość środków na ich realizację ma pochodzić z unijnego instrumentu SAFE. Mimo tych kontraktów tempo realizacji programu budzi zastrzeżenia w branży. Producenci wskazują, że docelowy „Szpej” wciąż nie ruszył w pełnym zakresie, a branża obronna czeka na przełożenie zapowiedzi na konkretne zamówienia i harmonogramy. Wątpliwości budzi to, czy zakupy zaspokoją realne potrzeby całej armii, a nie skończą się wyłącznie na wybranych kontraktach. R

Redakcja Salon24 zapytała resort obrony o dokładną liczbę żołnierzy, którzy otrzymają nowe wyposażenie do końca 2026 roku. MON odmówił jednak ujawnienia szczegółów. – Dane ilościowe, ze względu na niejawny charakter, nie mogą zostać udostępnione publicznie – przekazał Wydział Medialny Departamentu Komunikacji i Promocji MON w odpowiedzi na pytania naszej redakcji.

Zielona Lista Navala – żołnierz wybierze sam

Odpowiedzią na potrzeby wojskowych ma być tzw. Zielona Lista, firmowana przez pełnomocnika MON ds. warunków służby wojskowej Pawła „Navala” Mateńczuka. Jak poinformował Mateńczuk, decyzja resortu wprowadzająca to rozwiązanie wchodzi w życie 10 października 2026 roku. Szczegóły mechanizmu przedstawiono we wrześniu podczas targów MSPO w Kielcach, gdzie o rozwiązaniu mówili Cezary Tomczyk i Naval.


Zielona Lista nie jest wykazem sklepów ani promocją konkretnych producentów. To lista sprawdzonych i dopuszczonych przez MON produktów, spośród których żołnierze mogą dobrowolnie dobierać dodatkowe elementy wyposażenia. Na liście mają znaleźć się m.in. okulary ochronne i rękawice taktyczne.

Wojsko nadal będzie wydawać podstawowe mundury i sprzęt, a żołnierze za własne pieniądze dokupią dopuszczone produkty. Sam mechanizm może w przyszłości ewoluować w stronę ekwiwalentu finansowego, jednak obecnie takiego rozwiązania nie wprowadzono.

Fot. Nowy mundur polowy Wojska Polskiego typu "Ryś" /MON

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj38 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (38)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo