Pretensje w armii. Brat Adama Bodnara traci stanowisko, ale czeka go Bruksela

Redakcja Redakcja Wojsko Obserwuj temat Obserwuj notkę 63
Generał Mirosław Bodnar - brat ministra sprawiedliwości Adama Bodnara - odchodzi ze stanowiska inspektora wojsk bezzałogowych systemów uzbrojenia. Decyzja szefa MON ma wynikać z niezadowolenia ze ślamazarnego wdrażania dronów w polskim wojsku. Generał nie żegna się jednak z mundurem - wkrótce obejmie prestiżową funkcję w strukturach NATO i UE w Belgii - ujawnia Onet, wskazując na polityczne tarcia w siłach zbrojnych.

Z artykułu dowiesz się:

  • O powodach dymisji brata Adama Bodnara z Dowództwa Generalnego
  • Jakie błędy wytykają mu eksperci i żołnierze w kwestii rozwoju polskich wojsk dronowych
  • O nowym przydziale generała w strukturach międzynarodowych
  • Jaki jest kontekst jego nominacji generalskiej, którą otrzymał od prezydenta Dudy

Niezadowolenie w MON. Szef resortu reaguje

Powodem decyzji wicepremiera i ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza o zmianie na kluczowym stanowisku jest niezadowolenie z postępów oraz efektów prac nad wdrażaniem dronów w polskiej armii. Resort obrony oczekiwał dynamicznego rozwoju tego segmentu, tymczasem realizacja planów znacząco odbiegała od założeń. Ministerstwo Obrony Narodowej do momentu publikacji artykułów nie informowało oficjalnie o planowanych zmianach personalnych dotyczących Mirosława Bodnara. Generał został odwołany z funkcji inspektora wojsk bezzałogowych systemów uzbrojenia w Dowództwie Generalnym Rodzajów Sił Zbrojnych.

Współczesne pole walki, szczególnie doświadczenia z wojny w Ukrainie, wskazują na ogromne znaczenie systemów bezzałogowych. Onet opisuje jednak, że polskie siły zbrojne wciąż borykają się z poważnymi brakami. W jednostkach wojskowych brakuje odpowiedniej liczby dronów. Żołnierze nie mają też możliwości prowadzenia regularnych ćwiczeń z ich wykorzystaniem.

W czasie kierowania wojskami dronowymi przez gen. Mirosława Bodnara nie wypracowano kompleksowej koncepcji rozwoju i wdrażania systemów bezzałogowych w siłach zbrojnych. Brak konkretów wywołał falę krytyki wewnątrz korpusu oficerskiego oraz wśród ekspertów zajmujących się obronnością. To główne zarzuty pod adresem brata byłego ministra sprawiedliwości, Adama Bodnara.  


Gorycz w wojsku. Wojskowi mówią o straconym czasie

W środowisku wojskowym decyzja o powierzeniu tak ważnego odcinka generałowi od początku budziła sporą irytację. Krytycy zwracali uwagę na dotychczasowy przebieg jego kariery wojskowej. Generał służył wcześniej na stanowiskach logistycznych oraz w pionie obrony powietrznej, nie mając specjalizacji w systemach bezzałogowych.

Oficer został też odwołany z funkcji szefa Komisji Inspekcyjnej Bezzałogowych Systemów Uzbrojenia w Kwaterze Głównej Sił Zbrojnych RP. Pełnił tam obowiązki równolegle do pracy inspektora w Dowództwie Generalnym. Brak fachowej wiedzy szybko przełożył się na ocenę jego działań przez podwładnych i współpracowników. W mediach pojawiły się dosadne relacje żołnierzy z wizyt gospodarskich inspektora.

- Pan generał przyjechał do nas i powiedział, że szuka u nas natchnienia. Ręce nam opadły. To przecież on miał nam przedstawić wizję rozwoju dronów w wojsku - relacjonował Onetowi podoficer wojsk specjalnych. Rozmówcy dziennikarzy nie kryją rozczarowania straconym okresem. Ich zdaniem opóźnień w modernizacji technicznej nie da się łatwo zniwelować.

- Polityczna nominacja Bodnara kosztowała nas dwa lata. Straconego w ten sposób czasu już nie nadrobimy - ocenił oficer wojskowy w rozmowie z Onetem.  


Droga do gwiazdki i polityczne tło

Mirosław Bodnar jest rodzonym bratem urzędującego ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Adama Bodnara. Ta relacja rodzinna sprawiła, że każda decyzja kadrowa dotycząca oficera mogła budzić zainteresowanie mediów. Prezydent Andrzej Duda wręczył nominację generalską pułkownikowi Mirosławowi Bodnarowi w dniu 14 sierpnia 2024 roku. Uroczystość odbyła się w przeddzień Święta Wojska Polskiego w Pałacu Prezydenckim.

Według ustaleń Onetu za urzędowania ministra Władysława Kosiniaka-Kamysza doszło do serii awansów personalnych, które budziły wątpliwości. Błyskawiczne awanse w Wojsku Polskim uzyskali wówczas między innymi synowie doradcy szefa MON gen. Mieczysława Bieńka oraz właśnie brat Adama Bodnara. 

Z polskiej armii do Brukseli

Odwołanie ze stanowiska inspektora nie oznacza dla generała pożegnania z mundurem. Wojskowy nie odejdzie do rezerwy, lecz otrzyma nowe, odpowiedzialne zadanie za granicą.

Bodnar pozostanie w służbie i obejmie placówkę przy NATO i Unii Europejskiej w Brukseli. Taki krok jest w kręgach wojskowych określany jako klasyczne dyplomatyczne przesunięcie po nieudanej misji w kraju. W stolicy Belgii będzie reprezentował naszą armię na forum międzynarodowym.   


Fot. generał Mirosław Bodnar/East News 

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj63 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (63)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo