Zwrot akcji w sprawie wizyty MON w USA. Nagle odwołane rozmowy

Redakcja Redakcja Bezpieczeństwo Narodowe Obserwuj temat Obserwuj notkę 2
Na prośbę Pentagonu przełożono wizytę Władysława Kosiniaka-Kamysza w Stanach Zjednoczonych - zakomunikował resort obrony narodowej. Do rozmów ma dojść w innym terminie. Ich tematem miała być m.in. wschodnia flanka NATO i stała baza amerykańskich wojsk w Polsce.

Z artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego Pentagon poprosił o zmianę terminu spotkania szefa MON
  • Kto zastąpi wicepremiera podczas rozmów w Waszyngtonie
  • Co resort obrony sygnalizuje w sprawie nowych działań NATO
  • Co mówi prezydent RP w sprawie amerykańskiej bazy

Nagła zmiana planów Pentagonu

Służby prasowe obu resortów, zaplanowane na środę spotkanie wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza z sekretarzem obrony USA Petem Hegsethem zostało przełożone. Do zmiany doszło w Waszyngtonie.

Amerykanie odwołali spotkanie z powodu konfliktu terminów, ale wkrótce wyznaczą nową datę - przekazało biuro prasowe Pentagonu. Przygotowania po stronie polskiej i amerykańskiej trwały od wielu tygodni, a termin spotkania ustalono jeszcze podczas lipcowego szczytu NATO w Ankarze. Nowy termin nie został jeszcze wyznaczony. Agenda rozmów miała objąć fundamentalne kwestie dla bezpieczeństwa Polski. Wśród tematów znalazła się między innymi lokalizacja centrum serwisowania pocisków PAC-3 do wyrzutni Patriot. 


Niepokojący komunikat MON 

W poniedziałek własne oświadczenie opublikował resort obrony. Treść komunikatu natychmiast wywołała liczne komentarze i szeroką dyskusję wśród ekspertów wojskowości. "Po sygnałach ze strony amerykańskiej, a także po spotkaniu szefów sztabów krajów NATO niezbędne jest teraz pilne podjęcie nowych działań dotyczących bezpieczeństwa krajów Paktu" - poinformowało ministerstwo. 


Mimo przełożenia wizyty wicepremiera dialog ze Stanami Zjednoczonymi nie został całkowicie przerwany, bowiem do Waszyngtonu udają się wiceszefowie resortu Magdalena Sobkowiak-Czarnecka i Paweł Zalewski. Ich celem są rozmowy z amerykańskimi partnerami oraz przygotowywanie kolejnych umów o współpracy. Nie będzie to jednak dialog najwyższego szczebla. 

Rola Karola Nawrockiego i stała baza

Sytuacja wokół wizyty szefa MON zwraca uwagę na dynamikę relacji z administracją w Waszyngtonie. Podczas gdy rządowe kontakty napotykają na trudności, bezpośredni kanał komunikacji z Białym Domem utrzymuje głowa państwa.

Karola Nawrockiego pochwalił niedawno Donald Trump, oświadczając, że zgoda na instalację stałej bazy USA w naszym kraju jest coraz bliżej. "Dzięki śmiałemu przywództwu mojego przyjaciela Karola Nawrockiego, prezydenta Polski, poczyniono wielkie postępy w kierunku ustanowienia bazy amerykańskiej armii w Polsce" - napisał kandydat Republikanów 17 września na platformie Truth Social.  

Władysław Kosiniak-Kamysz po naradzie w Pałacu Prezydenckim z 18 września wskazał, że polski rząd docenia bezpośrednie relacje Nawrockiego z Donaldem Trumpem. Zaznaczył równocześnie, iż przygotowanie infrastruktury oraz finansowanie baz należy do kompetencji rządu.

Zgodnie z doniesieniami medialnymi i komunikatami MON, wśród potencjalnych lokalizacji amerykańskiej bazy wymieniane są Dolny Śląsk (w tym Świętoszów), Wielkopolska (w tym Poznań lub Powidz), województwo zachodniopomorskie (w tym Szczecin), lubuskie oraz Mazury. Analitycy podkreślają, że wybór zapadnie po dalszych technicznych konsultacjach obu stron. 

 

Fot. Władysław Kosiniak-Kamysz, szef MON/East News 

Red. 


Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj2 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo