Jest ugoda z Paramount Skydance. Przejęcie właściciela TVN coraz bliżej

Redakcja Redakcja Media Obserwuj temat Obserwuj notkę 1
Koncerny Paramount i Skydance zawarły przełomowe porozumienie z amerykańskimi stanami, które przed sądem blokowały fuzję z Warner Bros. Discovery. Jak wynika z informacji agencji Bloomberg, ugoda otwiera drogę do domknięcia historycznej transakcji wartej 110 miliardów dolarów. Transakcja ma ogromne znaczenie dla polskiego rynku medialnego i przyszłości Grupy TVN. Przejmowany przez gigantów koncern Warner Bros. Discovery jest bowiem właścicielem jednej z największych prywatnych stacji telewizyjnych w Polsce.

Z artykułu dowiesz się:

  • Jaka jest wartość fuzji amerykańskich gigantów 
  • Na co zdeklarował się Paramount Skydance 
  • Stacje CBS i CNN zyskają niezależne rady redakcyjne
  • Fuzja przypieczętuje los właściciela polskiej Grupy TVN

Przełom w rozmowach ze stanami USA

Według wyceny rynkowej, całkowita wartość transakcji przejęcia Warner Bros. Discovery przez Paramount Skydance wynosi 110 mld dolarów. To jedna z największych operacji kapitałowych w dziejach globalnego sektora rozrywkowego.

Do porozumienia doszło w weekend. Wtedy Massachusetts, Nowy Jork, Connecticut i Minnesota uznały, że bez wsparcia Kalifornii dalsza walka sądowa nie ma sensu. Stany te zaakceptowały warunki przedstawione przez giganta z Hollywood - podaje Bloomberg. 

Ugodę zawarto dokładnie w poniedziałek. Paramount porozumiał się z Kalifornią oraz pozostałymi stanami, które próbowały zablokować przejęcie konkurenta. Wcześniejsze sprzeciwy prokuratorów generalnych stanowiły główną barierę dla finalizacji połączenia. 


Wyścig z czasem i wysokie kary finansowe

Zatwierdzenie wypracowanej ugody ma dla spółki ma niebagatelne znaczenie. Terminy zapisane w umowach inwestycyjnych nie pozostawiają bowiem wiele przestrzeni na zwłokę. Zgodnie z warunkami fuzji, spółka obiecała wypłacić akcjonariuszom Warner Bros. Discovery karę w wysokości 7 mln dolarów za każdy dzień zwłoki, jeśli strony nie sfinalizują transakcji do 30 września. Podpisana ugoda uchroni inwestora przed tą opłatą. Po przekroczeniu terminu 30 września opłaty zaczęłyby naliczać się automatycznie od każdego kolejnego dnia opóźnienia.

30 filmów rocznie i groźba utraty dużego studia  

Warunki zawartej ugody nakładają na Paramount konkretne zobowiązania. Władze stanowe domagały się ochrony miejsc pracy w branży kinowej, a koncern musiał pójść na ustępstwa. Jak podaje agencja Bloomberg, ugoda zobowiązuje giganta do wprowadzania do kin co najmniej 30 filmów rocznie pod rygorem kary finansowej. Dodatkowo Paramount obiecał zainwestować około 1,5 mld dolarów w produkcję filmową i telewizyjną w Kalifornii w ciągu pięciu lat.

- Więcej filmów to więcej miejsc pracy i więcej zysków dla lokalnych firm - komentował kalifornijski prokurator generalny Rob Bonta. Zgodnie z warunkami porozumienia ogłoszonymi przez prokuratora, niewywiązanie się z celów liczy się surowo. Konsekwencją braku odpowiedniej liczby kinowych premier ma być ewentualny przymus sprzedaży przez Paramount udziałów w studiu filmowym Miramax. 


Niezależne rady dla CBS i CNN oraz polski akcent

W negocjacjach ze stanowymi prokuratorami poruszano ponadto kwestię bezstronności mediów informacyjnych. Chodziło o wyeliminowanie ryzyka nadmiernej koncentracji i nacisków na redakcje. Ugoda ma sprowadzać się do powołania niezależnych rad redakcyjnych dla stacji CBS i CNN. Te nowe organy mają czuwać nad zachowaniem autonomii i obiektywności dziennikarskiej w obu redakcjach.

Finał fuzji będzie miał bezpośrednie przełożenie na media znane widzom na całym świecie. W ręce nowego giganta trafią m.in. HBO, platforma Max, CNN, Warner Bros. Studios czy Discovery Channel. W portfolio znajduje się również polska Grupa TVN, która od lat pozostaje jedną z najważniejszych stacji na naszym rynku.  

Fot. Logo Warner Bros.Discovery/East News 

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj1 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Kultura