Beem.Deep Beem.Deep
166
BLOG

Anatomia kłamstw Onetu w sprawie tajności rozprawy z Nawrockim

Beem.Deep Beem.Deep Media Obserwuj temat Obserwuj notkę 6
W jaki sposób Onet manipuluje czytelnikami? Rzadko kiedy udaje się przyłapać dziennikarzy na tak prostym i ordynarnym kłamstwie jak w tym wypadku. Warto przyjrzeć się tej sprawie i odnotować ją, by nie odeszła w zapomnienie niezauważona.

Chronologia:

1. Na długo przed rozpoczęciem procesu, tj. w dniu 3 listopada 2025 r., pełnomocnik Onetu składa "Wniosek o odbycie całości posiedzenia przy drzwiach zamkniętych" w sprawie XXV C 711/25 zawisłej przed Sądem Okręgowym w Warszawie, czyli mówiąc po ludzku chce utajnienia rozprawy z uwagi na dobro swoich świadków i dobro wymiaru sprawiedliwości.

2. Postanowieniem z dnia 1 kwietnia 2026 r. Sąd uwzględnia wniosek jako jak najbardziej zasadny na podstawie art. 153 §2 k.p.c. z wyraźnym wskazaniem, że odbywa się to "na wniosek pozwanego", czyli Onetu.

3. W dniu 15 września 2026 r., tuż przed rozpoczęciem rozprawy, pełnomocnik Onetu składa formalny wniosek o odtajnienie posiedzenia Sądu, bo Onetowi najbardziej zależy przecież na tym, żeby dziennikarze mogli swobodnie relacjonować jego przebieg dla opinii publicznej. Jaki ten Onet szlachetny, prawda?

4. Sąd oddala wniosek Onetu, bo nie ustały przyczyny wyłączenia jawności rozprawy, które zasygnalizował wcześniej... sam Onet, a ponadto Sąd zaplanował na ten dzień małą salkę wiedząc, że posiedzenie nie będzie jawne i w związku z tym nie będzie żadnej publiczności. Sędzi Aleksandrze Orzechowskiej pewnie do głowy nie przyszło, że pozwany Onet będzie sobie tak pogrywał z Sądem poza plecami. 

Konkluzja:

Po co to wszystko? Ano po to (cytat z artykułu na Onecie):

"— Dzisiaj przed rozpoczęciem rozprawy złożyliśmy wniosek o otwarcie tego postępowania i wpuszczenie dziennikarzy. Sędzia go odrzuciła. Uzasadnienie sądu to ochrona dóbr osobistych Karola Nawrockiego — przekazał Andrzej Stankiewicz. — Ja się nie obawiam jawności. Szkoda, że druga strona nie starała się poprzeć naszego wniosku — dodał wicenaczelny Onetu.".

Wyjaśnienie jest przeto arcyproste. My (onetowcy) zawsze chcieliśmy jawności, bo jesteśmy niewinni, ale ten zły Karol Nawrocki od samego początku ma coś do ukrycia i pewnie dlatego rękami i nogami broni się przed odtajnieniem. Ba! Niedobra sędzia stanęła po jego stronie, więc jeśli przegramy, to wyłącznie przez nią!

Dokładnie taki przekaz stosują wszyscy dziennikarze Onetu, a ciemny lud tuskowy łyka to lepiej niż młode pelikany z Jagodna marmoladę. Słowa w artykule Onetu nie znajdziecie na temat tego, że to właśnie Onet chciał utajnienia, a Nawrocki nie chciał. Bo po prostu taką zagrywkę zaplanowano od samego początku. 

Kto więc ostatecznie kupi ten kit? Ano, wszyscy wyborcy Tuska!


https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/karol-nawrocki-kontra-onet-rusza-glosny-proces-relacja/n8xww0d,79cfc278

Beem.Deep
O mnie Beem.Deep

1. Nie prowadzę bloga dla trolli, debili i "anonimowych" dziennikarzy oddelegowanych na odcinek. 2. Nie mam czasu na dyskusję z niekumatymi lemingami oraz z osobami, które używają dowolnych argumentów w dowolnej sprawie. 3. Proszę o powstrzymywanie się od ataków personalnych na innych blogerów oraz o merytoryczną dyskusję na główny temat notki.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Kultura