Fatalne wieści dla Jacka Jaśkowiaka. Podchody pod kolejne referendum

Redakcja Redakcja Głos Regionów Obserwuj temat Obserwuj notkę 10
Aż 75,47 proc. mieszkańców Poznania opowiada się za odwołaniem Jacka Jaśkowiaka w referendum - to wynik najnowszego sondażu Ogólnopolskiej Grupy Badawczej dla "Rzeczpospolitej". W mieście słychać o powtórce referendum z Krakowa. Szanse powodzenia byłyby na pewno większe, niż w przypadku Warszawy.

Z artykułu dowiesz się:

  • Ilu poznaniaków chce odwołania prezydenta
  • Jakie szanse na ważność referendum daje model OGB
  • Kto zlecił badanie i zadeklarował milion złotych na inicjatywę
  • Co o szansach referendum mówi prezes OGB

Miażdżący sondaż OGB. Poznaniacy chcą zmiany władzy

Badanie przeprowadzone przez ten ośrodek metodą CATI w dniach 26–31 sierpnia 2026 roku objęło 1000 pełnoletnich mieszkańców Poznania. Aż 68,23 proc. ankietowanych uznało, że miasto potrzebuje zmiany na stanowisku prezydenta - czytamy w "Rzeczpospolitej". Przeciwnego zdania było 20,88 proc. badanych.

Pytanie o ewentualne referendum przyniosło równie wyraźny wynik. Łącznie za pozbawieniem Jacka Jaśkowiaka urzędu opowiedziało się 75,47 proc. respondentów. W tej grupie znaleźli się zarówno zwolennicy zdecydowani, jak i ci, którzy odpowiedzieli „raczej za”.

Dokładnie 51,31 proc. ankietowanych było zdecydowanie za odwołaniem prezydenta. Opcję „raczej za” wskazało 24,17 proc. badanych. Z kolei za pozostaniem Jaśkowiaka na stanowisku opowiedziało się łącznie 24,53 proc. respondentów: 14,92 proc. zdecydowanie, a 9,60 proc. raczej. 


Referendum w Poznaniu może być ważne

W przypadku lokalnego referendum odwoławczego kluczowa jest frekwencja. To od niej zależy, czy głosowanie będzie ważne. Chęć udziału zadeklarowało 67,54 proc. mieszkańców Poznania.

Deklarowana frekwencja nie musi przełożyć się w całości na obecność przy urnach. Model OGB prognozuje jednak, że rzeczywisty udział będzie wystarczający, by referendum osiągnęło wymagany próg ważności. Szanse na powodzenie takiego głosowania ocenił szef instytutu.

– Szanse na organizację referendum w Poznaniu i na to, żeby było skuteczne, są bardzo duże – prognozował Łukasz Pawłowski w rozmowie z dziennikiem „Rzeczpospolita”. 


Pieniądze na kampanię. Były właściciel Warty Poznań rusza do boju

Badanie zlecił Bartłomiej Farjaszewski, były właściciel klubu piłkarskiego Warta Poznań. Od dawna pozostaje on w konflikcie z prezydentem, między innymi na tle wsparcia miasta dla klubu. Farjaszewski zadeklarował wyłożenie takiej kwoty na ten cel: miliona złotych na organizację referendum. Zaznaczył przy tym, że inicjatywa powinna pozostać poza sporami partyjnymi.

– To musi być inicjatywa apolityczna – stwierdził były właściciel Warty. Sam prezydent, rządzący Poznaniem od 2014 roku, w wypowiedziach przytaczanych przez lokalne media określał Farjaszewskiego jako osobę skonfliktowaną. Jaśkowiak jest obecnie w trzeciej i ostatniej kadencji, która kończy się w 2029 roku. Nie wiadomo jednak, czy dokończy swoją kadencję, choć wybory samorządowe wygrywał w cuglach.  

 

Fot. Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania/East News

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj10 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo