379 obserwujących
1786 notek
4533k odsłony
6627 odsłon

Rozbiór RSW -Perełki PRL-u cz.IV

Wykop Skomentuj14

 

   Likwidacja RSW spowodowała dramat części pracowników gazet i firm związanych z koncernem(nie otrzymali wypłat, niedofinansowane gazety lokalne, które przejęli. upadały, inne tytuły szybko przejmował zagraniczny kapitał).

    Likwidatorzy majątku, roztrwonili pieniądze na luksusowe wynagrodzenia i życie ponad stan (loty helikopterami itp.) ,a także dysponowali tytułami wedle własnego widzimisię.

   Dlatego bilans RSW ,przy wykreślaniu z Rejestru przedsiębiorstw, był żałosny. Pozostało dla SP  oko. 50 mln złotych. Pierwotnie wartość szacowano na 600 mln zl.

     Co i rusz, wraca w salonie jednostronny zarzut wobec PC o zawłaszczenie majątku RSW. Nie ratuje opinii dwukrotny wyrok Sądu w tej sprawie, orzekający o niewinności.

     Inne wyroki sądów, wobec przedstawicieli innych opcji politycznych, są wystarczającym uwolnieniem od zarzutów.

      Warto się więc przyjrzeć szczegółom prywatyzacji .Dlatego zamieszczam obszerne fragmenty opracowania Jana Majchrowskiego i samego raportu o likwidacji. A także oceny posłów w Sejmie.

„Równolegle z pracami nad ustawą o partiach politycznych toczyły się prace

nad kilkoma ustawami, których celem było prawne uregulowanie kwestii majątku

b. PZPR. Zaliczyć do nich można ustawę z 22 marca 1990 r. o likwidacji Robotniczej Spółdzielni Wydawniczej „Prasa-Książka-Ruch” . RSW była zaliczana do największych koncernów prasowych w Europie jako właściciel niemal całej prasy polskiej (kilkadziesiąt tytułów) wraz z dziewiętnastoma dużymi drukarniami (i czterema w budowie),przedsiębiorstwem handlowym, zakładami produkcyjnymi, budowlanymi i ośrodkami wypoczynkowymi. RSW należała faktycznie do PZPR-u. Jej ostatnim szefem był Jerzy Urban. Utrzymywanie takiego majątku w rękach jednego ośrodka politycznego oznaczałoby kontynuowanie monopolu prasowego i bezpośrednio rzutowałoby na kształtowanie opinii społeczeństwa, w tym opinii związanych z wyborami (pod koniec 1990 r. miały miejsce pierwsze powszechne wybory prezydenckie, a w następnym roku pierwsze po wojnie wolne i demokratyczne wybory parlamentarne).

      Rozbicie koncernu RSW miało więc znaczenie kluczowe dla pluralizacji życia politycznego, w tym dla swobodnego kształtowania się systemu partyjnego. Fatalny stan majątkowy nowych partii politycznych, wywodzących się z dawnej opozycji, niepomiernie utrudniał wydawanie pism periodycznych wyłącznie w oparciu o własny majątek.

O wiele większe szanse powodzenia dawało przejęcie tytułu już istniejącego wraz z infrastrukturą. Założenie od podstaw ogólnopolskiego dziennika przez kapitał rodzimy okazywało się przedsięwzięciem niewykonalnym, o czym świadczy upadek wielu takich inicjatyw.

 Wyjątek stanowiła „Gazeta Wyborcza”, która jednak powstała w szczególnej sytuacji politycznej(wybory czerwcowe 1989 r.) jako dziennik de iure spółki kilku osób fizycznych,który jednak długo utożsamiany był z NSZZ „Solidarność” i całą opozycją antykomunistyczną. Pozwoliło mu to na błyskawiczny sukces tak wydawniczy, jaki finansowy.

Pytanie, w ręce jakich ośrodków politycznych dostanie się mienie RSW, było pytaniem o to, kto zdobędzie istotny wpływ na kształtowanie opinii publicznej.

Stawiając RSW w stan likwidacji ustawa dawała uprawnienia w zakresie dysponowania całym ogromnym mieniem RSW Komisji Likwidacyjnej, a do składania oświadczeń woli w jej imieniu upoważniła przewodniczącego Komisji wraz z jednym z jej członków (art. 3 ust. 3). Zarówno przewodniczącego, jak i członków Komisji powołać miał Prezes Rady Ministrów, co zostało dokonane przez Tadeusza Mazowieckiego w dniu 6 kwietnia 1990 r. Przewodniczącym siedmioosobowej Komisji został Jerzy Drygalski, zastąpiony w listopadzie 1990 r. przez Kazimierza

Strzyczkowskiego . Tych siedem osób mocą decyzji Premiera, a więc podmiotu jak najbardziej politycznego (który to w chwili zatwierdzania planu zagospodarowania majątku RSW był już kandydatem na urząd Prezydenta), decydowało o losie tego społecznie szczególnie doniosłego majątku. Wybór takiego sposobu decydowania o podziale całej niemal polskiej prasy był bardzo śmiały .

Co prawda, § 2 uchwały nr 172 Rady Ministrów stanowił, że „Komisja Likwidacyjna kieruje się jawnością zasad przetargów, przeciwdziała próbom monopolizacji rynku prasowego przez podmioty krajowe i zagraniczne”, jednak przepis ten, nieprecyzyjny i nieopatrzony jakąkolwiek sankcją, nie miał żadnego znaczenia praktycznego. Ponadto przepis art. 6 ust. 1 ustawy o likwidacji RSW nakazywał sprzedaż majątku tej Spółdzielni według zasad określonych w art. 4 ustawy z dnia 20 stycznia 1990 r. o zmianach w organizacji i działalności spółdzielczości . Zasady te sprowadzały się do tego,

 że prawo nabycia likwidator przyznawał według pierwszeństwa przysługującego osobie „...która zaoferowała najkorzystniejszą cenę i inne warunki nabycia”. Interpretacja terminu „inne warunki nabycia”, jak i ich znaczenie w stosunku do oferowanej ceny, ustawodawca pozostawiał likwidatorowi, w tym przypadku Komisji Likwidacyjnej RSW. Nietrudno zauważyć, iż były to kryteria nader nieostre.

Wykop Skomentuj14
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale