O Zdrowiu i nie tylko
"Kiedy wszyscy wiedzą, że czegoś nie możny zrobić znajduje się ktoś kto tego nie wie i to robi"
3 obserwujących
16 notek
11k odsłon
205 odsłon

Raport z oblężonego miasta

Wykop Skomentuj8

Piątek, 20.03.2020

Oprócz tego, że dzisiaj zatrzasnęłam mieszkanie i żaden ślusarz nie chce przyjechać to wszystko ok. Chyba zaproszę jakiegoś złodzieja hehe Ale wszyscy zdrowi, a jak zachoruje to przecież wyzdrowieje więc zupełnie bez stresu.

A jak w Hiszpanii?

U nas to jest wręcz komedia.

-Żeby wejść do Lildla - kolejka na paręset metrów, ludzie się przeciskają, żeby nie zmoknąć i wejść pod daszek więc to bez sensu, ale po co szukać sensu w Polsce :)

- Markety budowlane otwarte - wiec ludzie urządzają sobie spacerki właśnie tam, kolejki na 30 minut i tłok jakby miał być koniec świata (tylko po co w takim razie remont hehe)

- Na płacach zabaw setki gówniaków (a żłobki zamknięte)

- W parkach, lasach - tłumy

- Restauracje zamknięte... ale jeśli zamówi się telefonicznie można zjeść na miejscu, można tez zadzwonić sprzed drzwi i złożyć zamówienie i oczekiwać sobie w środku.

- Szpital na Banacha zamknięty, bo oczywiście ktoś kogoś zaraził i personel do kwarantanny (szkoda, ze nie zrobili im testów)

- miałam mieć usuwaną ósemkę bo to konieczne oczywiście odwołali, a Pani z rejestracji powiedziała ze mogę uzyskać pomoc poprzez teleporadę, mówię kurwa pan doktor wyrwie mi ósemkę czy poinstruuje jak mam to zrobić w domu?! A ona, że nie wie, wiec dłużej nie drążyłam, żeby się nie załamać

- niebawem może Pan usłyszeć o mnie w faktach, ze zabiłam swojego partnera hehe bo pracuje z domu i niestety wzajemnie się irytujemy, a ja potrzebuje skupienia bo w końcu robie presety, a zapowiedziałyśny premierę na czwartek lub piątek. Liczę, że ludzie to kupią bo się nudzą

- udało nam się kupić papier toaletowy, a to obecnie w Polsce dobre luksusowe

- w naszym bloku był przypadek koronawirusa, przyjechała po niego karetka (zdjęcie) i kwarantannie poddali całą klatkę (ok 85 mieszkań), dobrze, że to klatka 9, a my mieszkamy w 1 I to by było na tyle opowieści z mchu i paproci, nuda.zadbych spektakularnych wydarzeń, no bo co może się dziać w 4 ścianach.

Niech Pan tam uważa na siebie!!


Czwartek, 26.03.2020

Byłam dzisiaj na poczcie odebrać Mamie list, jest taka patola, że nie potrafię tego opisać. Pracują po 3h dziennie, kolejka na zewnątrz (a tak dość pizga) i ludzie maja stać 2 metry od siebie, no to ok- stali na drodze hehe. Stoję w tej kolejce, już taka wkurwiona bo ileż można. Wchodzę a ta baba z okienka (wisiała jakaś folia nad jej głowa która chyba miała ją chronić ale tak dość się rozwiewała) krzyczy ze mam nie przekraczać linii (jakoś tak 1,5m od okienka), mówię dobra, stanę jak tam chce. Ona jakaś przygłucha więc drę się, że awizo mam, przekroczyłam linie, żeby jej podać a ona na mnie, że przekroczyłam linie i ona mi nie wyda. Mówię, że udam, że tego nie słyszałam, ona w końcu to wzięła. I tak się pierdolila, nie wiem cofną ram sprawdzała, bo to zwykły polecony aż po 10 minutach pytam się jej i jej kolegi obok który również się opierdalał, czy nie rozważali kiedyś, żeby szybciej pracować, bo nie wiem czy wiedzą, ale starsi ludzie stoją na zewnątrz i wypadałoby ich obsłużyć nieco szybciej. Ten facet afera, że ja nie mam pojęcia o pracy na poczcie, że tyle obowiązków, ta baba, że jestem bezczelna i ciagle przekraczam linie. Ale w końcu mówi, żeby dać podpis na tablecie, a ja ją pytam czy tablet z rysikiem jest zdezynfekowany skoro odstawiają tutaj taką szopkę a ona ze nie i mam już stad iść hehe kurtyna :)

I taki cyrk wszędzie.

No ale idę dalej, kupić warzywa no i stoję w kolejce, już takiej normalnej, i kichnęłam. Bo poczułam koperek a ja go nie toleruje i kicham. Jakaś idiotka z dzieckiem się drze, że koronawirus, dziecko jej zarazę, odpowiem za to!! Mówię kobieto zluzuj, to od kopru, ta się dalej awanturuje wciskając dziecku skoczek brudnymi rękoma hehe i mówię tej babie, że przez tą paranoje wśród ludzi lepiej głośno pierdnąć niż cicho kichnąć, a ona zaczęła myśleć co odpowiedzieć i powiedziała, że jestem nieodpowiedzialna i karma mnie dopadnie. No czekam!

Ale to nie koniec historii z warzywniaka hehe

Nadeszła moja kolej, miałam do zapłaty 52 zł, mówię ze zaplace kartą, a ona ze nie bo będę musiała wpisać pin i dotykać terminalna, wiec mówię ok, spłacę gotówką, ona ze nie absolutnie bo to bakterie. To mówię kurwa jak mam zapłacić, ona ze mam z czegoś zrezygnować ja mówię nie, serio nie wierze w to, jebnęłam jej te 52 zł i poszłam bo przecież nie będę odstawiała cyrku. I mówię wracam do domu bo więcej już nie zniesa dzisiaj!

Taka jest właśnie koronawirusowa rzeczywistość w Polsce.

A Pinokio wysłał Dreamlinera po maseczki do Chin i przyleciał pusty bo nie dogadali terminu hehehehehehe

To jest komedia. Szwecja nie zamknęła nawet szkół, bo uznali, że skoro śmiertelność to 2% jest niegroźny. A u nas zamknęli wszystko tylko nie kościoły. Oczywiście kto by się przejmował, że ludzie muszą opłacić zusy, wynagrodzenia i jeszcze z czegoś żyć. To taki tam szczegół.

Moja Matka maski szyje, bo jej się udzieliło, no ale mówię chodź w niej, nie zaszkodzi.

Mama jest komornikiem i oczywiście musi wykonać egzekucje i eksmisje.

Sąd nie wyraził zgody na przesunięcie terminu, kto by się tam przejmował takimi sprawami, Państwo dostanie sporo z eksmisji więc musi się odbyć.

No ale cóż, ktoś musi pracować, żeby inny opierdalać się mógł.

Ale z przyjemniejszych spraw...

Buziaczki od mojego maleństwa hehe image


Wykop Skomentuj8
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale