6 obserwujących
38 notek
36k odsłon
190 odsłon

Demografia, klimat i środowisko kształtują przyszłość przemysłu petrochemicznego

Wykop Skomentuj7

 W tym roku świat zmaga się z pandemią koronawirusa, która zdominowała aktywność gospodarczą i społeczną i zdaje się dyktować zręby nowej normalności.

Doroczne spotkania Europejskiego Stowarzyszenia Petrochemicznego EPCA1 to największe w Europie wydarzenie dla globalnej społeczności przedsiębiorców petrochemicznych. Zwykle gromadzą ponad 2500 liderów biznesu i myślicieli, którzy łącząc zarówno wizję, jak i wiedzę menedżerską wytyczają kierunki rozwoju branży oraz warunki jej pozytywnego wpływu na świat.

EPCA postanowiła wyjść poza tę nową normalność i wyobrazić sobie, jaki wkład może wnieść przemysł petrochemiczny w „budowanie świata po pandemii, który będzie się rozwijał w obiegu domkniętym, mądrzej, nie tworząc podziałów”. Tak waśnie brzmi temat tegorocznej, 54. edycji, która odbywa się w dniach 5-7 października, po raz pierwszy wirtualnie.

Z tej okazji platforma profesjonalnej wiedzy Chemical Week należąca do IHS Markit przygotowała wspólnie z EPCA specjalne cyfrowe wydanie, zatytułowane „Beyond the New Normal”. Zamieszczono w nim wywiady z przedstawicielami europejskiej branży petrochemicznej, którzy w sposób odpowiedzialny napędzają przyszłość. Warto się z nimi zapoznać. W tej debacie nie mogło zabraknąć naszego głosu, zwłaszcza, że realizujemy obecnie jeden z (naj)większych projektów rozwoju petrochemii w Europie. Wywiad „Demografia, klimat i środowisko kształtują przyszłość przemysłu petrochemicznego”, którego udzieliłem w imieniu Koncernu, znajduje się na str. 18 i 19. Poniżej jego tłumaczenie. Wywiad zarejestrowano przed zadeklarowaniem osiągnięcia przez nas neutralności emisyjnej netto do 2050 r.

„Integracja produkcji jest fundamentalnym czynnikiem, który umożliwi przetrwanie kryzysu”

Pandemia COVID-19 stała się dla europejskich producentów z branży petrochemicznej ogromnym wyzwaniem, a najbliższa przyszłość nadal rysuje się w niepewnych barwach. Jednak zarówno fundamenty branży, jak i główne zachodzące w niej trendy pozostają niezmienne, zwłaszcza jeżeli chodzi o kwestie zrównoważonego rozwoju czy ochrony środowiska – mówi dr Adam Czyżewski, główny ekonomista PKN Orlen (Płock).

– Przyszłość przemysłu petrochemicznego kształtują globalne megatrendy, z których najważniejsze dotyczą demografii, zmian klimatu i ochrony środowiska – mówi dr Czyżewski. – Pandemia COVID-19 nie zmieniła tych trendów, nie zmieni więc i przyszłości przemysłu petrochemicznego. Ludzkość potrzebuje materiałów produkowanych w sposób zrównoważony. Badania wpływu na środowisko naturalne i klimat wskazują, że materiały wytwarzane przez przemysł petrochemiczny mają przewagę nad innymi – pod jednym wszak warunkiem, który ma uniwersalne zastosowanie: po wykorzystaniu materiałów nie wyrzuca się ich do śmieci, lecz odzyskuje dla produkcji jako surowce wtórne.

Kryzys doprowadził do głębokiego spadku popytu na materiały petrochemiczne i ich pochodne. Jednak skala tego zjawiska nie była identyczna we wszystkich branżach odbiorców końcowych – zaznacza dr Czyżewski.

– Surowce petrochemiczne są tak powszechne, że nie istnieje jakakolwiek branża, która nie wykorzystywałaby ich w swojej produkcji – mówi. – Dlatego wielkość produkcji petrochemicznej jest w krótkim okresie silnie skorelowana z PKB. Spadek popytu wywołany pandemią COVID-19 nie dotknął równomiernie całej gospodarki. Najbardziej ucierpiał transport, co przełożyło się na sytuację branż motoryzacyjnej i lotniczej.

Wkrótce uwidoczniło się to w spadku konsumpcji wyrobów petrochemicznych, „który najboleśniej odczuły spółki o wąskim profilu produkcji”, jednak odbicie na rynku jest kwestią czasu – mówi Adam Czyżewski. – Wysokie spadki popytu spowodowane przez COVID-19 nie mają charakteru trwałego, ponieważ w większości jest to popyt odroczony, nie zaś utracony. Przedsiębiorstwa i konsumenci nie zrezygnowali przecież na zawsze z zakupu samochodów czy podróży lotniczych. Znowu zaczną kupować i latać, a okres kumulowanego, odraczanego popytu wygeneruje poprawę koniunktury dla spółek petrochemicznych.

Zanim to jednak nastąpi, trudne otoczenie, z jakim mamy obecnie do czynienia, może doprowadzić do zmiany struktury europejskiej branży petrochemicznej w wyniku przejęć i połączeń.

– Zanim popyt na nowo się ożywi, niektóre spółki petrochemiczne borykające się z trudnościami finansowymi zdecydują się na wyprzedaż części aktywów. Te znajdujące się w lepszej sytuacji będą skłonne je kupić, przede wszystkim dlatego, że następstwem odroczonego popytu jest odroczenie inwestycji, co doprowadzi do czasowych niedoborów podaży i zwiększenia atrakcyjności aktywów produkcyjnych – podkreśla Adam Czyżewski. – Stąd dwie możliwe reakcje na zmiany popytu związane z COVID. Niektórzy będą dążyć do dywersyfikacji portfela produktowego, a tym samym ryzyka. Inni natomiast skoncentrują się wyłącznie na swojej podstawowej działalności, wzmacniając sytuację finansową poprzez dezinwestycje. Niezależnie jednak od wybranej drogi, to integracja produkcji jest fundamentalnym czynnikiem, który umożliwi przetrwanie kryzysu.

Wykop Skomentuj7
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Gospodarka