aldina aldina
85
BLOG

Szanujmy się - apel o powściągliwość

aldina aldina Polityka Obserwuj notkę 7

Szanujmy się jako rodacy i obywatele - apel o powściągliwość

Dążenie za wszelką cenę do skompromitowania przeciwnika, bez przebierania w środkach, zaostrza rywalizację czyniąc z niej odmianę (póki co) zimnej wojny domowej.

Podobne natężenie polaryzacji ocen i oskarżeń, dało się zauważyć także np. w USA, gdzie zwolennicy jednego kandydata na prezydenta mieli za głupców lub szaleńców stronników drugiego. W tym wypadku, skądinąd bogata tradycja demokracji amerykańskiej, nie jest dobrym wzorcem, choć (jak się wydaje) stała się takim przynajmniej dla niektórych sztabów wyborczych oraz głównych mediów masowych w Polsce. Oznacza to bowiem zdziczenie obyczajów politycznych.

Sposób w jaki sztab kandydata PO atakował swojego rywala z PIS (a wcześniej prezydenta Lecha Kaczyńskiego) nierzadko przekraczał cywilizowane granice przewidziane dla rywalizacji w państwie prawa, gdzie ceni się pokój społeczny i współpracę wielu społecznych grup, różniących się interesami i kulturowo-moralną tożsamością. Różnice polityczne nie powinny być zaostrzane tak mocno, aby przeradzać się w wzajemną pogardę i ostracyzm.

Być może, we wcześniejszym okresie, również PIS miał swój udział w zaostrzaniu tych różnic. Jednak – jak sądzę - raczej to deklaratywnie pokojowe hasło PO, znalazło naprawdę wątłe potwierdzenie w kampanii wyborczej.

Jeśli wszakże „polityka miłości”, odwołująca się do zacierania różnic, prowokowała innych, to dlatego, że odbierana była (nie bez racji) jako chwyt retoryczny mający pozbawiać rywali najważniejszych argumentów krytycznych względem partii rządzącej.

Wzajemne napady, szczególnie daleko posuwane przez zaplecze partyjne (rzadziej przez kandydatów, choć u Jarosława Kaczyńskiego, poza pewnymi uszczypliwościami, tego nie zarejestrowałam) prowadziły i prowadzą do takiej wzajemnej wrogości, która nawet w zewnętrznej wojnie stanowiłaby poważną przeszkodę dla powojennego pojednania.

Jak wiadomo, naruszanie immunitetu poselskiego, podstępne skrytobójstwo względem przywódców, atakowanie ludności cywilnej – to przykłady łamania prawa narodów, w tradycji łacińskiej.

Powinniśmy pamiętać, że żyjemy w jednym społeczeństwie, państwie; I, jeśli nie znajdziemy w sobie tej elementarnej wzajemnej życzliwości, aby żyć z sobą przynajmniej jak sąsiedzi, to nasi zewnętrzni wrogowie i rywale znowu rozbiorą nasze państwo, przemieniając nasz podzielony kraj w swoje prowincje. Na takim biegu rzeczy nie skorzystaliby nawet ci, co Polaków nie lubią a Polskę tradycyjną uważają za zbyt staroświecką.

Jeśli jako naród pozostajemy jeszcze w jakimś niewielkich chociaż stopniu wspólnotą moralną, powinniśmy się gorąco spierać o rzeczy dla Polski najważniejsze, owszem piętnować zdrajców ale wtedy, gdy ich zdrada jest oczywista, rzetelnie i uczciwie krytykować ludzi nieudolnych, którzy bezpodstawnie dążą do sprawowania urzędów.  Ale przy tym wszystkim, nie wolno dzielić Polski na wrogie obozy zbrojne. Polityków, którzy opierają swoje przywództwo na niewybrednej nagonce na współrodaków, należy wymienić, na bardziej powściągliwych i cywilizowanych.

 

aldina
O mnie aldina

Mimo nowych zawirowań wciąż staram się być sobą.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Polityka