0 obserwujących
40 notek
42k odsłony
  511   0

Tajne / poufne spec znaczenia

Bezpieczeństwo państwa to rzecz niezwykłej wagi dla jego obywateli. Jak się jednak okazuje, nie tylko militarna strona tej funkcji jest istotna. Istotnym również jest jego (państwa) wizerunek na świecie.

 

Ciekawe, więc spróbujmy podążyć tym tropem myślenia.

Co tworzy taki wizerunek?

Tak postawione pytanie aż tchnie banałem na odległość, i zapewne każdemu z państwa po jego przeczytaniu zapaliła się w mózgu zielona lampka z napisem WIEM. Kiedy jednak przyszło by wyartykułować zawartość owego WIEM, to obawiam się, że po kilku - no, może kilkunastu potoczyście wypowiedzianych słowach nastąpiła by przynajmniej dłuższa chwila konsternacji.

Tak to już bowiem jest na tym świecie, że najtrudniejsze odpowiedzi odnoszą się do z pozoru najprościej brzmiących pytań.

Spróbuję je więc postawić, i choć część z nich wydawać się może dziecinnie prosta a inna część zabarwiona w wydźwięku retorycznością – to pomimo (a może właśnie dlatego) postaram się na nie udzielić odpowiedzi.

Hipotetyczny – pierwszy z brzegu przykład. Pusta ulica bądź plac, idzie dwoje ludzi. Jednym jest starzec łachmaniarz a drugim młody wysportowany człowiek w ciuchach mogących sugerować że w przeciwieństwie do starca w ogóle posiada portfel, a i jego zawartość nie przypomina konstrukcją kosmicznej czarnej dziury. Jest w tym otoczeniu również trzecia osoba w postaci opryszka którego wypita uprzedniego dnia  ostatnia kromka chleba nie blokuje już skrywanego w ten sposób drżenia na całym ciele. Wie, że potrzebny mu ten „środek zapobiegawczy”. Jest bez pracy – więc jedyną formą (po za niekończącą się kolejką do kasy Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Koziej Wólce pod Twardogłowami) będzie dokonanie czynu niekoniecznie będącego zgodnym do siódmego przykazania dekalogu.

Celowo nie powiedziałem w tym miejscu słowa kradzież – albowiem teologiczna nauka kościoła mówi nam co następuje: (wg.  http://www.teologia.pl/m_k/prz-08.htm )

Siódme przykazanie nie tylko zakazuje zagarniania cudzego mienia, lecz nakazuje troskę o sprawiedliwy podział dóbr tego świata, gdyż został on stworzony przez Boga dla wszystkich ludzi. Chociaż dobra tego świata zostały stworzone dla wszystkich, jednak człowiek ma prawo do własności prywatnej, która zapewnia mu wolność i życie godne osoby ludzkiej. Siódme przykazanie nakłada szczególny obowiązek troszczenia się o ubogich i o kraje biedne.

Kogo napadnie opryszek?

Pytanie mogło by się wydawać banalnie proste, bo z retorycznością wspólnego nic niema absolutnie.

Sam jest w kiepskiej kondycji, więc mogło by się na pierwszy rzut oka wydawać, iż ofiarą będzie łachmaniarz. Jest jednak i druga strona medalu tej sugestii. Staruszek z pewnością kasy nie ma zbyt wiele, a postać nazwijmy ją „bogatsza” – przynajmniej swoim wyglądem przypomina godziwe źródło zaopatrzenia w gotówkę.  Jest też w zasadzie i „po Bożemu” (patrz – cytat z interpretacji dekalogu).

Ktoś zapyta,no ale co to ma wspólnego z obronnością państwa? – z jego bezpieczeństwem?

Ano ma – i za chwilę udzielę na nie konkretnej odpowiedzi. Zanim to jednak nastąpi – zaprezentuję (za pozwoleniem) przykład kolejny i nieco podobny w swej konstrukcji, lecz oparty o inną konwencję.

Wyższa Szkoła Integracji Europejskiej (jest taka rzeczywiście) i konkurs na pozyskanie funduszy (tu -  dla przykładu cel dowolny). Na rozmowę kwalifikacyjną do Sali wchodzą dwie postacie. Te same co zaprezentowane uprzednio. Przy stole prezydialnym komisji (zamiast opryszka) siedzi pan w białym kołnierzyku i gustownym krawacie.

Proszę państwa. Nie ma znaczenia fakt, że łachmaniarz ma lepszy pomysł na biznes. Znaczenie ma wyprostowana postawa  młodego człowieka i jego obiecujący wizerunek. Owszem. Żeby być sprawiedliwym do końca – są parytety (czytaj – dodatkowe punkty dla osób 50+), lecz w praktyce – nie ma to przełożenia na wyniki konkursu. Wygrywa ten „obiecujący”.

W biznesie już tak jest, że umowy podpisuje się z bogatymi – i absolutnie jest to dla mnie zrozumiałe.

Podany przykład odnosił co prawda do skali mikro, ale – w skali makro jest identycznie. Umowy międzynarodowe, czy też bezpośrednie w obrębie strefy wolnego handlu i usług zawierane są z partnerami przynajmniej z ogólnej zewnętrznej oceny będącymi na co najmniej porównywalnym poziomie ekonomicznym. Nic w tym dziwnego nie ma.

Partner silny – może negocjować warunki. Stawiać wymagania. Partner słaby skazany jest na dyktat.

Trudno nie znaleźć też w tych podanych wyżej przykładach przełożenia na obronność państwa. Bogactwo jego obywateli to siła jego armii.

Tajne / poufne spec znaczenia?

Ależ oczywiście.

Z zewnątrz gmach z fasadą wyłożoną marmurami – zaś w środku, hospicjum dla dogorywających łachmaniarzy. Nie wolno zajrzeć do środka. Tajne / poufne spec znaczenia.

Tak mniej więcej kreowany jest wizerunek Polski przez rząd D. Tuska. Mamy więc wielki plac budowy – gdzie pozyskiwane z UE środki są marnotrawione na inwestycje do których trzeba będzie przez dziesięciolecia dopłacać. Myślę tu o wybudowanych stadionach których koszty utrzymania gigantycznych struktur z pewnością odbiją się za zubożeniu budżetów samorządów terytorialnych.

Mamy setki bankrutujących firm budowlanych. Ludzi przedsiębiorczych, okradzionych w majestacie idiotycznie skonstruowanego prawa o zamówieniach publicznych którzy miast dawać innym pracę oraz płacić podatki między innymi na obronność państwa – ustawią się w niekończących kolejkach po zasiłek dla bezrobotnych.

Mamy rozsypującą się infrastrukturę kolejową – gdzie pozyskanych z UE środków rząd nie potrafi nawet w 30% wykorzystać.

Mamy wreszcie „katastrofę” smoleńską. Cudzysłów nie jest przypadkowy.

Mamy w ten sposób obnażoną skalę słabości państwa pod względem militarnym, gdzie z najznamienitszymi przedstawicielami naszego państwa obcy kraj może robić co chce i nikt – po za jego obywatelami nie jest w stanie się nawet upomnieć.

Ale… cicho sza. Ciszej nad tymi trumnami. Ściśle tajne / poufne Spec znaczenia.

Nadejdzie czas nowych wyborów. Obudźcie się Polacy!

Módlcie się tak do Boga, jakby wszystko zależało od niego.

Wybierajcie tak, aby wasze dzieci nie musiały się za Was wstydzić.

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale