Miś Uszatek Miś Uszatek
282
BLOG

Cz. 1 - Lightofhope? euro=obol? Światełko do Hadesu?

Miś Uszatek Miś Uszatek Rozmaitości Obserwuj notkę 1

FINIS AB ORIGINE PENDET

Ludzie ludziom zgotowali ten los

Grupa lightofhope.info zainteresowała mnie, kiedy Mariusz wyjechał 17 lipca 2010 r. do Niemiec poczekać na transplantację serduszka. Mariuszek, to mieszkaniec Zgierza, zrobiono o Mariuszku wiele materiałów w mediach elektronicznych a także istniał w mediach papierowych. Mariuszek Swoją postawą zyskał wielu sympatyków i stał się małym bohaterem. W walce o nowe życie Mariuszka stanęli politycy z różnych opcji i różnych stanowisk. Poderwał do pomocy w ratowaniu Swojego życia starszych i młodych mieszkańców Łodzi i wielu innych miast. Jeżeli ktoś ocenia po wizerunku, to ładny, miły i skromny chłopiec marzący o nowym życiu po przeszczepie serduszka. Marzący o podobnym życiu, jak Jego rówieśnicy - grze w piłkę, chodzeniu po drzewach czy jeżdżeniu na rowerze. Przeszczep serduszka nie był możliwy w Polsce, ponieważ Mariuszek choruje jeszcze na mukowiscydozę i było to istotne przeciwwskazanie do przeszczepu w Polsce. Mariuszek jest już po przeszczepie, w nocy z 6 na 7 października przeprowadzono w Niemieckiej klinice w Giessen transplantację. Przeszczep serduszka to pierwszy krok do normalnego życia Mariuszka, drugim krokiem jest walka z mukowiscydozą a pewnie też przeszczep płuc u Mariuszka. Mariusz razem ze swoją mamą Edytą przebywają na terenie Niemiec, tam zaopiekowali się nimi ludzie z grupy Light of Hope w skład, której wchodzą:
Założyciel:
Izabella Fengaras Sokołowska
Dr Med. Thomas Schlomberg
Pomocnicy: 
Katarzyna Jeziorska
Sylwia Markis,Christian Weiss
Krzysztof Szymaniak
Natalia Wandtke
 
Tekst:
Jenny Karhoff
Przemysław Martin Kurzeja
Monika Rybicka
 
Zdjęcia: 
Agnieszka Szostak (Anus)
Natalia Dzieciukiewicz (Łuczak)
Jutta Rudolph
 
Rafal Sokolowski
 
Wydawało mi się, że ludzie pomagający drugiemu człowiekowi w chorobie mają w sobie wrażliwość, empatię, wiele wyrozumiałości i cierpliwości dla chorych i ich opiekunów. Potrafią zrozumieć ich zmęczenie, czasami rozgoryczenie, troskę a nawet rozczarowanie. Takie postrzeganie rzeczywistości rozwiała we mnie grupa lightofhope.info. Pewnie, że są jakieś obopólne zasady i porozumienia, ale zapisy nie mogą przysłonić dobra drugiego człowieka a zwłaszcza Jego godności. Oprócz litery prawa jest także duch prawa a więc w umowach obok zapisu literalnego jest także żywy człowiek i Jego godność w szerokim tego słowa znaczeniu. Z perspektywy czasu odnoszę wrażenie, że Mariuszek tej grupie był potrzebny przedmiotowo, tak jak gimnastykowi potrzebny jest batut do osiągnięcia zwycięstwa w akrobacji. Na opinii medialnej o sytuacji Mariuszka w Polsce i w Niemczech, grupa lightofhope.info postanowiła wypłynąć i wypłynęła na szerokie wody, cokolwiek to znaczy. Zaczęli rozwijać skrzydła, to widać jak się opiekowali i informowali o Mariuszku na swojej stronie, kiedy Mariuszek był medialny w Niemczech. A ta grupa dzięki Mariuszkowi stała się także medialna. Może grupa ta miała parcie na szkło i pierwsze strony gazet? Na blogu Mariuszka na początku od 17 lipca 2010 r. informacje o Mariuszku były bardzo systematycznie wpisywane do ok. 15 listopada 2010 r. Od listopada 2010 r. do 10 lutego 2011 r. wpisy nie były umieszczane.
Monday, 15 November 2010 13:09 Kasia
Już wkrótce na polskiej dyskotece w Wetzlar odbędzie się akcja pomocy w zbieraniu pieniążków na serce Mariuszka.Po wstępnych rozmowach zaczynamy wspólnie działać.
Kasia F. nawiązała kontakt z didzejami  i ku radości nas wszystkich uzyskaliśmy w tym Klubie możliwość zbiórki pieniążków na serduszko Mariuszka.
Cała dyskoteka odbędzie się w dyskotece EBENE 3 SKYCLUB w Wetzlar. Andrzejkowa przygoda,która może uszlachetnić zacny cel. Zapraszamy...
Thursday, 10 February 2011 11:13 Iza
Gdy cierpimy , gdy cierpią wszyscy na którym Nam zależy , wówczas Niebo wydaje się tak daleko Stąd , bardzo daleko od miejsca w którym dało Nam się znaleść.
Widzimy wtedy tylko ten krótki wyciniek danej sytuacji , która Nas dotknęła , czujemy się osamotnieni i niezrozumiani , głowę mamy pełną pretensji do całego Świata. Co to za sprawiedliwość? pytamy.
Zastanawiając się nad tym , to każdy może się z takimi uczuciami utożsamić . Wtedy gdy życie staję się nie takie proste jak by Nam sie wydawało , podczas problemów w pracy,w domu ... również gdy przychodzi Nam walczyć o życie , swoje własne lub czyjeś... równie ważne.
Oczywiście w momencie gdy "łamie się Nam paznokieć" i nad tym lamentujemy trudno by było porównywać to "nieszczęście" do osoby , która jest sparaliżowana . Aczkolwiek bardzo banalne stają się problemy dnia codziennego , czasem wręcz zawstydzające , zestawiając je u boku takiej kwestii jak życie a śmierć.
Czy naprawdę jesteśmy takimi egocentrykami ? Nasze problemy wydają sie jedne jedyne i najważniejsze ?  reszta Nas nie obchodzi ?  bo w sumie dlaczego ?  nie są Nasze . Trudno jest odczuć cudze cierpienie , trudno nawet gdy jest ono stosunkowo blisko Nas . Czasem łatwo udać że się Go nie widzi  ,  uspokoić że ktoś inny pomoże  ,  ktoś inny co ma na to czas  ,   pieniądze  i  nie ma własnych kłopotów...
A jednak są Ci którzy dają coś od siebie , dają pomimo wszelkich przeciwności losu...dają swoje serce i współczucie.
Bo miłość jest Tym czymś co pozwala przenosić góry i to nawet te , które z przekonania są niemożliwe do ruszenia.
?????
Od 10 lutego tego roku, informacje były wpisywane sporadycznie - do dnia przeszczepu 10 wpisów. A kiedy nastąpił przeszczep serduszka u Mariuszka 7 października, czyli dniu rozpoczęcia nowego życia przez Mariuszka nastąpiły tylko cztery wpisy
PONIŻEJ PRZEDSTAWIAM WPISY Z BLOGA MARIUSZKA PO 7 X 2011 R.
Saturday, 08 October 2011 09:23 Iza
Ciśnienie jest nieco za wysokie 170/70, ale lekarze już pracują nad tym, by je obniżyć, zmęczenie i ból oczywiście występuje, ale jest to oczywista część dochodzenia do pełnego zdrowia po przebytej operacji.
Friday, 07 October 2011 17:25 Paul_J
Kilka minut po 16-stej odłaczono Mariusza od respiratora, oddycha samodzielnie i serce bije samo. Bardzo cierpi, ale niestety to jest nieuniknione po tak poważnej operacji. Kroczek do przodu zrobiony.
Friday, 07 October 2011 12:02 Paul_J
Operacja się udała... Mario jest w śpiączce, lekarze lekko się wahali rano, kiedy go wybudzić. Wciaż są robione badania i pomiary, aby wszsytko dalej szło dobrą grogą.. 24 godziny po operacji sa najważniejsze i zadecydują, co dalej bedzie z Mariuszkiem.
Thursday, 06 October 2011 21:44 Paul_J
W dniu dzisiejszym, tj. 6 października 2011, po godzinie 21-wszej czasu w Niemczech, rozpoczęła się operacja, w czasie której Mariusz otrzyma nowe serduszko. Zabieg potrwa przeszło 12 godzin, następne 24 godziny będą bardzo ważne dla niego.
Długo oczekiwany moment i upragniony przez wielu ludzi dobrej woli...
Mariusz, trzymaj się! Jesteśmy z Tobą!
 
krecik
CIĄG DALSZY NASTĄPI...

Jestem mieszkańcem Warszawy i moim celem jest przekazywanie informacji o tych, którym jest trudno wyjechać na rehabilitację lub uzyskać środki finansowe na pomoc w leczeniu i rehabilitacji. Bardzo proszę wszystkich czytających o przekazywanie informacji o osobach, które opisuję. Dziękuję bardzo za pomoc, w ten sposób pomagasz także innym.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Rozmaitości