Blog
Bez złości
Agnieszka Romaszewska
Agnieszka Romaszewska jestem dziennikarką telewizyjną i prasowa od 19 lat. Ostatnio bardziej menadżerem.
127 obserwujących 113 notek 322249 odsłon
Agnieszka Romaszewska, 23 września 2014 r.

Historia cepem pisana


Co do reszty materiałów, do których odwołują się autorzy tekstu w DoRzeczy, trudno stwierdzić z całkowitą pewnością, bez oglądania archiwum, co z tych kilkuset stron akt naprawdę jest donosem, a co materiałem analitycznym pisanym być może nawet niekoniecznie dla SB, który słuzby mogły  przejąć poza  wiedzą profesora. Przecież przejmowanie korespondencji do na przyklad  Kultury Paryskiej zdarzało się nierzadko. Z samego zaś artykułu wynika, że Kieżun objęty byl ścisłą inwigilacją.

Z materiałów opublikowanych cząstkowo przez Cenckiewicza i Woyciechowskiego wynika według mnie, że Kieżun podejmował dość niebezpieczną i śliską grę z SB,  (i z departamentem III i z wywiadem czyli I)natomiast nie wynika, że był tajnym i  świadomym, realnym  kapusiem tej służby.  Jaki był bilans całego tego okresu w życiu Kiezuna należałoby dodatkowo zbadać, co zrobił dobrego a komu zaszkodził. Zawsze takie sytuacje, zwłaszcza starannie ukrywane, bywają ryzykowne moralnie.  Zazwyczaj odnoszę się bardzo sceptycznie do możliwości "ogrywania" tajnych służb, tu jednak postawiłabym tezę, że jak by to nie bylo dziwne, wybitnie inteligentnemu i blyskotliwemu, profesorowi to się wówczas w znaczniej mierze udało... Kieżun twierdzi, że istotna jego motywacją  do gry z SBbylo to, ze w tym samym czasie współpracował też z Amerykanami, produkując ekspertyzy także i dla nich i starał się w ten sposób chronić te swoje kontakty. Warto by cały ten wątek zbadać, bo z dostępnych obecnie materiałów wynika,  że robił to nadzwyczaj skutecznie.


Niestety w naszej teczkowej świętej wojnie, gdzie padały już wszystkie fałszywe argumenty, tylko po to by zdyskredytować próby dochodzenia do rzeczywistości, także i te prawdziwe brzmią falszywie. Gdy każdy  tchórz twierdzi, że był Konradem Walenrodem, prawdziwego litewskiego rycerza  - rozpoznać niezwykle trudno. Niestety zamiast badać postawy ludzkie i strategie przyjmowane przez różnych ludzi wobec systemu, próbowano raczej w Polsce zabić odpowiedzialaność, zamazywać uwydatniane przez system ludzkie slabości, zwłaszcza, gdy były to słabości "naszych" kolegów.  No to mamy teraz takie wszystko ogólnie zamazane. A na środku tego zamazanego bałaganu stoją historycy z DoRzeczy i za pomocą cepa wymierzają co poniektórym "sprawiedliwość". Znając zaś stosunek Slawomira Cenckiewicza do Kieżuna o czym przeceiż sam pisał, można zaryzykowac twierdzenie, że ta "sprawiedliwośc" wymierzana jest w dodatku w jak najbardziej współczesnym, a wcale nie historycznym kontekście

 

Na zakończenie jeszcze małe Post Scriptum.  Wiele się przy okazji mówi o tym, jak to równo trzeba traktować "swoich" i nie swoich i rożni sympatyczni skądinąd ludzie odziewaja maski Katonów. To, że trzeba, to fakt.  Zawsze staram sie to robić. Fakt jednocześnie, że jest to bardzo rzadkie.
Ale gdy pomyslę sobie z jaką i lekkością i dezynwolturą oraz co gorsze niezachwianą PEWNOŚCIĄ SIEBIE, ludzie, którzy nie mają nawet ćwierci, nawet 1/8 tych dokonań życiowych co prfesor, śpieszą się etykietować i pakować do worka z napisami "komunistyczny kapuś", "człowiek złamany" 92 letniego dostojnego i niezwykle dzielnego starca, jak świetnie ZNAJĄ jego motywacje i sprzed 40 lat, jak każe się mu w tym właśnie wieku rozpocząć walkę o swoje dobre imie, gdy on ma już tak mało czasu, jak ciąga się go przez wszystkie internety, których przy całej nadzwyczajnej zresztą bystrości, juz nigdy tak sią nie nauczy, jak ja z wami, gdy stawia sie go w sytuacji wymagającej szybkości ripost i niezwykłej odporności, waleczności i to non stop  (no bo co? stary to stary ,ale skoro wypowiada się publicznie - to nie ma taryfy ulgowej). Jak to wszytsko oglądam, to mnie trzęsię. 

I mam ochotę powiedzieć: OK . Najpierw ze mną sie spróbujcie panowie "czyścioszki" ze służb asenizacyjnych.  

 

 

 

 

 

 

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

myślę że ludzka natura pozostaje podobna od wieków i ze wiedz o przeszłosci może nas wiele nauczyć. Jestem umiarkowanie konserwatywna w opiniach o kulturze i tradycji, zaś w miarę lewicowa (jeslli za lewicowy uznamy solidaryzm ) w pogladach społeczno - ekonomicznych. Bardzo szanuję pojęcie TOLERANCJI. Nie lewackiej "toleranci", która każe wręcz zachwycać się tym wszystkim do czego przeciętny Polak nie ma zaufania, ale prawdziwej, trudnej tolerancji oznaczającej szacunek dla drugiego człowieka i jego pogladów, nawet gdy nam sie nie podobają. Staram się oceniac ludzi po czynach a nie po przynależności do bandy. Wielka róznica.

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Ostatnie komentarze

  • Tak jest!
  • @Autor Całkiem słuszny tekst z jednym trochę przerażającym (czemu przerażającym - o tym...
  • @Autor Całkiem słuszny tekst z jednym trochę przerażającym (czemu przerażającym - o tym...

Tematy w dziale