bwalentynski bwalentynski
531
BLOG

Tramwajem jadąc na wojnę

bwalentynski bwalentynski Rozmaitości Obserwuj notkę 0

„Tramwajem jadę na wojnę” – tymi słowami rozpoczyna się chyba najbardziej znana współczesna piosenka upamiętniająca Powstanie Warszawskie – „Godzina W” zespołu Lao Che. Słuchając tego utworu można wyobrazić sobie młodego chłopaka, który już wie, że zaraz stanie się częścią czegoś wielkiego. Nie wie czy zginie, czy może przeżyje. Jedynie czego jest pewien to tego, że będzie zabijał. I co najważniejsze – czuje, że to co robi jest ważne i że jeśli przyjdzie mu zginąć to zginie za to co kocha najbardziej – za Polskę. Ten chłopak opuszcza rodzinę, pozostawia pasje, zainteresowania i miliony wyobrażeń o przyszłości by zamienić to wszystko w sen o wolności. Nie jest sam, takich jak on jest wielu – młodych, odważnych, inteligentnych. Każdy z nich postanawia stanąć jak jeden z 300 pod Termopilami i rzucić się w nierówną walkę o wolność.


Pierwsze strzały wybuchają, godzina W wybija, młodzi ruszają do 63-dniowej walki o wolność i o Polskę. W ich umysłach widnieje tylko wspaniały biały orzeł. Wielu z nich ginie i zamyka swoje oczy po raz ostatni na ukochanej warszawskiej ziemi. Mordowani są cywile, Warszawa zostaje zburzona, a kręgosłup Polski zaczyna się łamać. Mijają dni, miesiące i lata. Wiele mądrych głów zaczyna oceniać walczących od cywilów zaczynając na generałach kończąc. Oceny są różne, pojawiają się kontrowersje, dla wielu Powstanie staje się symbolem wolności i wielu innych pozytywnych wartości, dla innych tylko bezsensowną hekatombą . Ten dzień jednak nie może być dla nas dniem sporu ale dniem refleksji i nauki. Spójrzmy dokładnie na tych młodych, na tych, którzy poszli na śmierć po kolei, jak kamienie przez Boga rzucane na szaniec.

Możemy być pewni, że to co było w umysłach tamtej młodzieży było czymś niesamowitym. Ta niezwykła momentami obłędna miłość, do której dorośli w Drugiej Rzeczypospolitej, popchnęła ich do tego heroicznego czynu. Teraz kiedy te wydarzenia zapisane zostały w kartach historii nie możemy cofnąć czasu i dyskutować o poszczególnych decyzjach. Nie możemy mówić co by było gdyby podjęto inne decyzje lub gdyby Powstanie w ogóle nie wybuchło. Możemy tylko na chwilę przystanąć i zastanowić się co jest w naszych własnych sercach i co było w sercach tych, którzy poszli na rzeź. Ten kwiat polskiej młodzieży zostawił swoje zainteresowania i pasje, swoją rodzinę i ukochanych żeby pójść walczyć o rzeczy wspólne, o wspólne dobro.

Czy wśród nas pozostała jeszcze jakakolwiek wiara i czy stawiamy Polskę na pierwszym miejscu? Czy bylibyśmy w stanie jeszcze raz walczyć o dobro utracone? Gdzie zmierzamy tramwajami i jakimi drogami podążamy? Czy naprawdę dalej czujemy się Polakami?

Chociaż wielu by zdecydowanie zaprzeczyło tym pytaniom ja jestem optymistą. Ta jedność, co prawda chwilowa, po katastrofie Smoleńskiej pokazała, że jesteśmy jednym narodem i dalej kochamy ten kraj. Niestety coraz trudniej jest się nam do tego przyznać, dzielimy się i spieramy. My młodzi tak często plujemy na naszą ojczyznę i nieświadomie ją niszczymy. Najważniejsze stają się partykularne interesy, ale mimo to gdzieś w naszych sercach jest coś co nadal nas czyni Polakami. To co nas różni od powstańców to tak częsty brak odwagi. Potrzebna jest nam odwaga, która pozwalałaby nam na co dzień mówić o sobie w kategorii Polaka i codziennie myśleć nie tylko o tym jak wspaniałe będzie nasze życie ale także o tym w jak wspaniałym będziemy żyli kraju. Odwaga do dbania o dobro wspólne i odwaga do pielęgnowania historii. Odwaga, którą będziemy prezentowali każdego dnia i odwaga, która będzie budować naszą wspólną przyszłość.

Jutro każdy z nas wsiądzie do swojego tramwaju, autobusu, pociągu czy samochodu. Może i jesteśmy wolni ale pomyślmy o tym, że po raz kolejny jedziemy na wojnę i to na tą najważniejszą – na wojnę o naszą wspólną przyszłość, na wojnę o Wspaniałą Polskę.

 

I wyszedłeś, jasny synku, z czarną bronią w noc,
i poczułeś, jak się jeży w dźwięku minut - zło.
Zanim padłeś, jeszcze ziemię przeżegnałeś ręką.
Czy to była kula, synku, czy to serce pękło?

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości