598 obserwujących
693 notki
3861k odsłon
4494 odsłony

CZAS SŁUŻBY PROPAGANDOWEJ

Wykop Skomentuj28

Gdy Antoni Macierewicz nazwał przeprosiny MON “zmową i działaniem na szkodę Skarbu Państwa” i powiedział o „wielkich firmach, które wykorzystują państwowe pieniądze”, TVN skierował do sądu kolejny pozew, ponownie domagając się przeprosin i wpłaty 100 tysięcy złotych. W styczniu 2010 roku Sąd Apelacyjny w Warszawie odrzucił również to roszczenie, a w ustnym uzasadnieniu stwierdził, że nie dopatrzył się naruszenia dóbr osobistych powoda, zaś „wytaczanie procesów za słowa wyrwane z kontekstu całej wypowiedzi. Sąd uważa za działania podważające wiarygodność firmy, która to czyni.” Podobnie Sąd Najwyższy rozpatrując skargę kasacyjną TVN uznał, że poseł swoimi wypowiedziami nie naruszył dóbr osobistych powoda.

Kuriozalne orzeczenie zapadło natomiast we wrześniu 2011 roku, gdy Sąd Apelacyjny w Warszawie rozpatrując (po raz kolejny) pozew ITI za słowa Macierewicza z 2007 r. o związkach tej spółki z wojskowymi służbami i finansowaniu jej ze środków FOZZ orzekł, iż: „pozwany nie wykazał prawdziwości swych słów, a z odpowiedzialności nie zwalnia go fakt, że powoływał się na raport o WSI, bo daleko wykroczył poza niego”. Sędzia Małgorzata Kuracka uznała, że wprawdzie raport o WSI to dokument urzędowy, ale słowa o ITI "nie mają przymiotu zaświadczającego". Jej zdaniem "Raport zawiera pomieszanie części zaświadczającej z uzasadniającą. Skoro tak, to sformułowanie to nie korzysta z domniemania prawdziwości, a pozwany powinien był wykazać jego prawdziwość".

Już przed czterema laty „Gazeta Polska” w artykule „Jak SB pomagała przyszłemu właścicielowi TVN” informowała, że Jan Wejchert dzięki interwencji SB i urzędników rządu PRL mógł wyjeżdżać zagranicę już od lat 70., zaś kilka miesięcy po wprowadzeniu stanu wojennego, „ze względów operacyjnych" otrzymał paszport wielokrotny, ważny na wszystkie kraje świata. Wejchert pytany w roku 2008 przez pełnomocnika Antoniego Macierewicza, czy był współpracownikiem służb specjalnych PRL, oświadczył, że nie widzi powodów, żeby na to pytanie odpowiadać.

O roli drugiego z założycieli ITI, Mariusza Waltera można natomiast wnioskować na podstawie szczególnej rekomendacji Jerzego Urbana. Rzecznik komunistycznego rządu był autorem listu skierowanego do Czesława Kiszczaka w dniu 22.02.1983 roku, w którym padła propozycja utworzenia oddzielnego pionu „służby propagandowej” kierowanej przez MSW. Na „głównego konsultanta" takiej służby, Urban wskazywał Mariusza Waltera – określając go jako wielki talent i wulkan energii. Oczywiście członek PZPR, ale raczej profesjonalista niż polityk”. W liście do Kiszczaka, Urban pisał:

Dopóki w kraju toczyć się będzie walka polityczna, MSW będzie planować i realizować przedsięwzięcia o największym znaczeniu z punktu widzenia jej przebiegu. Niezbędny jest, więc poważny, instytucjonalny instrument umożliwiający lepsze wykorzystanie propagandowe tych operacji, bezpośrednie oddziaływanie na społeczeństwo w pożądanym kierunku. (...)

Służba propagandowa MSW powinna mieć możliwość dawania do TV, radia i prasy gotowych programów do druku, albo też dostarczania TV, radiu i prasie półproduktów, którym ostateczny kształt nadadzą redakcje TV, radia i prasy.(..) Służba propagandowa MSW winna działać w oparciu o zasadę, że wszystko można i trzeba rejestrować i dokumentować, a dopiero kwestia czy, kiedy i jak wykorzystać to do publikacji musi być przedmiotem politycznej decyzji odpowiedniego szczebla.(...) Trudno jednak znaleźć dobrych dziennikarzy, którzy zdecydują się przejść do MSW. Nie mniej mam pewne propozycje, które jak uważam, warto przynajmniej rozważyć”.

Na stanowisko „głównego konsultanta, jakiegoś szefa propagowania, szefa realizacji programów radiowo-tv - jednym słowem na kierownika pionu propagandy, lecz główną siłę koncepcyjno – fachową” Urban proponował Mariusza Waltera, twierdząc, iż „w tej chwili Walter jest do wzięcia i wkrótce będzie za późno, bo ma otrzymać wysokie stanowisko w TV, jak mu się tam oczyści przedpole. (....) Gdyby udało się pociągnąć Waltera, on zaproponuje dużo młodych, zdolnych ludzi.”

Do zadań nowej „służby propagandowej” miało m.in. należeć „programowanie i realizacja ‘czarnej propagandy” oraz „inspirowanie przecieków i inne operacje oddziałujące na zachodnią propagandę”.

Propozycja Urbana została wówczas odrzucona, choć Kiszczak uznał ją za interesującą i zasługującą na poważne potraktowanie. Resort jednak obawiał się dopuścić cywili do swoich tajemnic i miał inne plany dotyczące wzmocnienia roli Biura Studiów MSW, specjalnej jednostki SB utworzonej do walki z „Solidarnością”. 

Rok później, Mariusz Walter razem z Janem Wejchertem założyli spółkę holding ITI. Początkowo spółka zajmowała się produkcją chipsów i ulepszaczy do chleba oraz prowadzeniem sieci sprzedaży sprzętu RTV. Wkrótce firma otrzymała koncesję od władz PRL na sprowadzanie sprzętu elektronicznego z zagranicy i rozprowadzanie kaset wideo. W 1997 r. powstała telewizja TVN.

Wydział prezydialny gabinetu ministra Kiszczaka w odpowiedzi udzielonej Urbanowi, napisał m.in.:„Bazując na osiągniętych doświadczeniach, rozwijając bardziej inicjatywy można osiągnąć cele zakładane w koncepcji tow. Urbana bez sięgania do form konwencjonalnych, bez powoływania instytucji specjalnej z całym warsztatowym zapleczem nadzwyczaj kosztownym w fazie organizacji i eksploatacji”.

 

 

Artykuł opublikowany w nr 12/2012 Gazety Polskiej.

Wykop Skomentuj28
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale