Piotr Mróz
Piotr Mróz
Colonel Frosty Colonel Frosty
195
BLOG

Jak Polska zakończyła wojnę w Libanie. Obwieszczeniem

Colonel Frosty Colonel Frosty Polityka Obserwuj notkę 0
Trump męczy się z pokojem na Ukrainie, choć rozwiązanie leży w polskim Monitorze Polskim. W maju 2020 r. MON oficjalnie przyznał, że rejon misji UNIFIL w Libanie nadal ma status strefy działań wojennych. Trzy miesiące później MSZ ogłosiło, że status ten zakończył się… 31 grudnia 2009 r. Problem rozwiązano z jedenastoletnią mocą wsteczną. Przypadkiem dokładnie tak, by powracający do Libanu polscy żołnierze nie mogli łatwo upomnieć się o świadczenia związane ze służbą w strefie działań wojennych. Czy polska dyplomacja zaprowadziła pokój na Bliskim Wschodzie, czy raczej pokój w budżecie MON? Dokumenty każą zadać właśnie to pytanie.

Donald Trump próbuje kończyć wojny metodami dość staroświeckimi. Rozmawia z prezydentami, wysyła emisariuszy, grozi sankcjami, proponuje rozejmy. Człowiek się męczy.

A przecież wystarczyło zadzwonić do Warszawy.

Polska administracja opracowała bowiem technologię znacznie bardziej zaawansowaną. Nie trzeba przekonywać walczących. Nie trzeba rozbrajać Hezbollahu. Nie trzeba dogadywać się z Izraelem. Nie trzeba nawet czekać, aż przestaną latać rakiety.

Wystarczy Monitor Polski.

I jeżeli zachodzi potrzeba — można nie tylko zakończyć wojnę, ale zakończyć ją jedenaście lat wstecz.

Wojna, która miała wyjątkowo długie życie

Żeby docenić wielkość polskiego osiągnięcia dyplomatycznego, trzeba wiedzieć, czym jest południowy Liban.

To nie jest miejsce, w którym przez kilkadziesiąt lat największym zagrożeniem dla żołnierza było nadepnięcie na grabie.

Współczesna historia libańskiego konfliktu sięga wojny domowej rozpoczętej w 1975 r. W marcu 1978 r., po palestyńskim ataku w Izraelu, wojska izraelskie wkroczyły do południowego Libanu. 19 marca 1978 r. Rada Bezpieczeństwa ONZ przyjęła rezolucje 425 i 426 i powołała UNIFIL — United Nations Interim Force in Lebanon. Pierwsi żołnierze ONZ pojawili się tam cztery dni później. Mieli nadzorować wycofanie Izraela, pomagać w przywróceniu pokoju i bezpieczeństwa oraz wspierać rząd libański w odzyskiwaniu kontroli nad południem kraju.

Nazwa była optymistyczna: Interim Force. Siły „tymczasowe”.

Tymczasowość trwa od 1978 roku.

W 1982 r. Izrael ponownie wkroczył do Libanu, tym razem dochodząc aż pod Bejrut. Potem nastąpiły lata okupacji części południa, działalności Armii Południowego Libanu, walk z ugrupowaniami libańskimi, wycofanie Izraela w 2000 r. i kolejna wojna izraelsko-libańska w 2006 r. między Izraelem a Hezbollahem.

Wojna w 2006 r. była na tyle pokojowa, że ONZ musiała przyjąć rezolucję nr 1701, rozszerzyć mandat UNIFIL i zwiększyć maksymalną liczebność misji do 15 tysięcy ludzi. Zadaniem błękitnych hełmów stało się między innymi monitorowanie zaprzestania działań zbrojnych.

Zwróćmy uwagę na subtelność języka ONZ.

Nie „nastąpił wieczny pokój”.

Nie „problem rozwiązano”.

Tylko: cessation of hostilities.

Zaprzestanie działań zbrojnych.

Widocznie w Nowym Jorku nie znali jeszcze polskiej szkoły legislacji.

Polska też tam była

Polscy żołnierze przez lata służyli w UNIFIL. Państwo polskie doskonale wiedziało, dokąd ich wysyła.

Dlatego 25 lipca 1994 r. Minister Spraw Zagranicznych wydał obwieszczenie, zgodnie z którym od 1 czerwca 1994 r. rejon działania misji UNIFIL znajdował się w strefie działań wojennych.

I zapisano rzecz bardzo ważną: data ustania tego stanu zostanie podana w odrębnym obwieszczeniu.

To miało znaczenie nie tylko poetyckie.

Status strefy działań wojennych oznaczał dla żołnierza konkretne konsekwencje finansowe. W materiałach sejmowych wprost wskazywano, że żołnierze służący w UNIFIL w latach 1996–2009 otrzymywali dodatek wojenny.

Czyli państwo mówiło mniej więcej tak:

Jedziesz tam, gdzie od dziesięcioleci strzelają. My uznajemy ten teren za strefę działań wojennych. Za związane z tym warunki należą ci się określone świadczenia.

System może mało romantyczny, ale przynajmniej logiczny.

Aż pojawił się problem.

Polska wróciła do UNIFIL.

I wtedy ktoś zajrzał do portfela

Po kilkuletniej przerwie Polska ponownie wysłała kontyngent do Libanu w 2019 r.

I nagle stary dokument z 1994 r. zaczął mieć bardzo współczesne znaczenie.

Bo skoro obwieszczenie mówiło, że rejon UNIFIL jest strefą działań wojennych, a osobne obwieszczenie kończące ten stan nigdy nie zostało wydane, to pojawiało się proste pytanie:

czy polscy żołnierze właśnie znowu pojechali do strefy działań wojennych?

A jeżeli tak — pojawiało się drugie, znacznie bardziej nieprzyjemne pytanie:

ile trzeba im zapłacić?

Sprawa trafiła nawet do Sejmu.

I tutaj zaczyna się część historii, której żaden satyryk nie musiałby wymyślać.

MON: wojna nadal istnieje

7 maja 2020 r. wiceminister obrony narodowej Wojciech Skurkiewicz odpowiedział na interpelację poselską dotyczącą sytuacji żołnierzy UNIFIL.

I napisał rzecz kapitalną.

Ponieważ obwieszczenie z 1994 r. przewidywało, że data ustania statusu strefy działań wojennych zostanie podana w osobnym obwieszczeniu, a takiego dokumentu nie wydano, MON doszedł do następującego wniosku:

„strefa działań wojennych w nim określona, nadal istnieje”.

To nie jest moja interpretacja.

To oficjalna odpowiedź Ministerstwa Obrony Narodowej.

MON dodatkowo przyznał, że w związku z powrotem Sił Zbrojnych RP do UNIFIL ponownie zwrócił się do MSZ o stanowisko.

I trudno się dziwić.

Bo jeżeli strefa istnieje, to żołnierz może zacząć pytać o pieniądze.

A żołnierz pytający o pieniądze jest dla administracji znacznie groźniejszy niż żołnierz pytający o pokój na Bliskim Wschodzie.

Na szczęście wkroczyło MSZ

Problem był poważny.

Na szczęście polska dyplomacja nie takie konflikty rozwiązywała.

20 sierpnia 2020 r. Minister Spraw Zagranicznych wydał obwieszczenie w sprawie zakończenia uznawania terytorium Republiki Libańskiej za strefę działań wojennych.

I teraz proszę usiąść.

MSZ w roku 2020 ogłosiło, że uznawanie Libanu za strefę działań wojennych zakończyło się...

31 grudnia 2009 r.

Nie 20 sierpnia 2020 r.

Nie dzień wcześniej.

Nie po analizie aktualnej sytuacji wojskowej.

Jedenaście lat wcześniej.

Polska administracja wynalazła więc coś, nad czym fizycy pracują od pokoleń: podróż w czasie.

Wojna Schrödingera

W maju 2020 r. MON otworzył pudełko i zobaczył w nim wojnę.

Strefa działań wojennych — jak oficjalnie napisano — „nadal istnieje”.

Trzy miesiące później MSZ otworzyło to samo pudełko i odkryło, że żadnej strefy nie ma już od 31 grudnia 2009 r.

To nie jest nawet zwykła sprzeczność urzędnicza.

To jest wojna Schrödingera.

Liban był jednocześnie strefą działań wojennych i nią nie był. Wszystko zależało od ministerstwa oraz daty, z której czytało się Monitor Polski.

I jest jeszcze jeden drobiazg.

ONZ nie dostała chyba polskiego obwieszczenia.

Bo misja UNIFIL trwała nadal. Jej mandat nadal opierał się na rezolucji 1701. Nadal chodziło o monitorowanie zaprzestania działań zbrojnych i stabilizację południowego Libanu. A kiedy od października 2023 r. ponownie rozpoczęła się intensywna wymiana ognia przez Blue Line, UNIFIL znów funkcjonował w środku realnego konfliktu. W 2024 r. ONZ informowała o niemal codziennej wymianie ognia, izraelskich bombardowaniach, rakietach Hezbollahu, ofiarach i setkach tysięcy przesiedlonych.

W 2025 r. sekretarz generalny ONZ raportował z kolei, że intensywna wymiana ognia trwała aż do wejścia w życie kolejnego cessation of hostilities 27 listopada 2024 r.

Najwyraźniej Bliski Wschód nie czyta Monitora Polskiego.

A może wcale nie chodziło o pokój?

I tu żart się kończy.

Bo chronologia rodzi pytanie znacznie mniej zabawne.

Przez lata polscy żołnierze służący w UNIFIL otrzymywali dodatek wojenny. Dokumenty parlamentarne mówią o tym wprost.

Polska wraca do Libanu.

Pojawia się pytanie o świadczenia dla nowych kontyngentów. Poseł Paweł Szramka pyta MON wprost, dlaczego obecnie służący żołnierze nie otrzymują należności związanych z warunkami wykonywania zadań.

MON w maju 2020 r. przyznaje, że skoro nie wydano wymaganego odrębnego obwieszczenia, strefa działań wojennych nadal istnieje.

Poseł Dariusz Wieczorek w kolejnej interpelacji przypomina, że żołnierze UNIFIL w latach 1996–2009 dostawali dodatek wojenny, i stwierdza wprost, że obecnym żołnierzom taki dodatek również się należy.

I co dzieje się następnie?

Kilka miesięcy później MSZ wydaje dokument, który problem rozwiązuje.

Nie przez przyznanie świadczeń.

Przez cofnięcie pokoju w czasie.

31 grudnia 2009 r.

Najtańszy pokój świata

Dlatego warto dziś zadać pytanie, którego najwyraźniej zabrakło w 2020 r.

Co takiego wydarzyło się dokładnie 31 grudnia 2009 r. w południowym Libanie?

Czy Hezbollah złożył broń?

Czy Izrael i Liban podpisały traktat pokojowy?

Czy rozwiązano UNIFIL?

Czy Rada Bezpieczeństwa ONZ stwierdziła, że misja nie jest już potrzebna?

Nie.

To data związana z zakończeniem ówczesnego polskiego zaangażowania w UNIFIL.

I dlatego powstaje podejrzenie, że najważniejszym wydarzeniem militarnym 31 grudnia 2009 r. nie było to, co wydarzyło się w Libanie.

Najważniejsze było to, czego Polska przestała tam robić.

A kiedy po latach polscy żołnierze wrócili i pojawiło się pytanie o ich świadczenia, administracja odnalazła sposób, aby prawny status terenu zakończyć dokładnie w miejscu, w którym kończyło się wcześniejsze polskie zaangażowanie.

Przypadek?

Być może.

Dlatego właśnie wystąpiliśmy do MSZ o dokumenty pokazujące, kto zaproponował datę 31 grudnia 2009 r., jakie analizy wojskowe, operacyjne i bezpieczeństwa ją uzasadniały oraz czy badano skutki tej decyzji dla praw majątkowych żołnierzy.

Bo bez takich dokumentów chronologia wygląda paskudnie.

Nie jak historia o pokoju.

Jak historia o rachunku.

Pokój budżetowy

Teza, którą warto więc sprawdzić do końca, jest prosta.

Być może w sierpniu 2020 r. polskie państwo wcale nie rozwiązywało problemu bezpieczeństwa w Libanie.

Rozwiązywało problem finansowy w Polsce.

Status strefy działań wojennych rodził konsekwencje dla żołnierzy. Żołnierze zaczęli o nie pytać. Posłowie zaczęli pytać. MON przyznał, że strefa formalnie nadal istnieje.

Trzeba więc było zrobić coś z tym niewygodnym stanem.

I zrobiono.

Pokój nastał 31 grudnia 2009 r.

Tyle że dowiedzieliśmy się o nim 20 sierpnia 2020 r.

Z jedenastoletnim opóźnieniem.


Nobel dla MSZ

Donald Trump może więc przestać telefonować do Moskwy i Kijowa. Niepotrzebnie komplikuje sprawę.

Niech weźmie polski wzór.

Jedna kartka.

Jedno obwieszczenie.

„Stwierdza się, że działania wojenne na Ukrainie zakończyły się 23 lutego 2022 r.”

I po sprawie.

Putin dowie się z dziennika urzędowego. Zełenski też. Czołgi znikną zapewne po vacatio legis.

A jeżeli nie znikną?

Nie szkodzi.

Najważniejsze, żeby zgadzały się świadczenia.

Bo historia libańskiego obwieszczenia może się ostatecznie okazać nie historią o tym, jak Polska zakończyła wojnę.

Może być historią o tym, jak państwo próbowało zakończyć własne zobowiązania wobec żołnierzy.

Do pierwszego potrzebne są armie, dyplomaci, negocjacje i rezolucje Rady Bezpieczeństwa.

Do drugiego wystarczy długopis.

Pokój ludziom dobrej woli.

Pozostałym — Monitor Polski, poz. 766.

pułkownik (nieuznawanej rezerwy kadrowej).ojciec. prawnik.rzemieślnik niewykwalifikowany. Wróg MON-owskiego betonu. Ostrzeżenie! Materiały zawierają  treści emocjonalnie intensywne. Przed Tobą teksty zawierające treści satyryczne, przesadzone i niekoniecznie zgodne z kanonem grzeczności językowej. Zdarzają się słowa uznawane powszechnie za niecenzuralne, aluzje i brutalne poczucie humoru.  Publikacje mają charakter publicystyczny, satyryczny i subiektywny. Zawarte w nim wypowiedzi, przemyślenia oraz oceny nie mają na celu zniesławienia, obrażania ani naruszania dobrego imienia jakiejkolwiek osoby lub instytucji. Tekst może zawierać dosadne sformułowania, wulgaryzmy oraz ironię, które należy traktować jako środek wyrazu artystycznego i satyrycznego.Wszelkie podobieństwo do osób i sytuacji nie jest przypadkowe – ale i tak należy je traktować z przymrużeniem oka. Autor nie ponosi odpowiedzialności za brak dystansu u czytelnika. Czytanie odbywa się więc na własną odpowiedzialność. Jeżeli taki styl Cię drażni Drogi Czytelniku, opuść tą stronę zanim Twój umysł zderzy się z ciętym ostrzem satyry. 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka