czarny.humor czarny.humor
130
BLOG

W odpowiedzi na wpis Pani redaktor Elżbiety Isakiewicz.

czarny.humor czarny.humor Polityka Obserwuj notkę 0

Pani redaktor Isakiewicz napisała na swoim blogu w "Newsweeiku" taką notkę:

http://www.newsweek.pl/blogi/blog.asp?Artykul=17560&Watek=107166&WatekStr=1&DA=180820082002&AutorBloga=e_isakiewicz#CommentFormAnchor

 

Ponieważ moja odpowiedź znacznie przekracza 3000 znaków, które można użyc w tamtym blogu, zamieszczam ją tutaj i oczywiście podaję linka na blogu Pani redaktor.

Jakże łatwo Pani redaktor rozdaje zacny tytuł mężczyzny. Za jeden występ. Moim zdaniem, za całokształt - fujara!

Ani Kwaśniewski, ani Kaczyński moimi idolami także nie są. Choć pewnie mój stosunek ich poparcia, do krytyki byłby odwrotny niż u Pani. 
Na bok, na razie odkładam sprawę traktowania Rosji (trochę moich odczuć ujawniłem na blogu Pana Jacka Pochłopienia), bo właściwie rzecz ma być o męskości prezydenta (ależ to brzmi!), prawda? 

Bardzo zaskoczyło mnie, tak łatwe Pani poparcie dla prezydenta, w tak niejasnej sprawie. Mówi Pani też o poprawności politycznej zachodu. Pani redaktor - ja już od tego zwrotu „poprawność polityczna” dostaję takich torsji, że w końcu chyba zobaczę własny żołądek. Zwrot ten jest nadużywany przez wielu publicystów i polityków, że aż stał się już jakimś magicznym kluczem, od razu, z góry dezawuującym określonego nim przeciwnika, czy interlokutora, a jednocześnie pod niebiosa wynosi kogoś, kto w rozumieniu nadawcy tytułu od owej poprawności się zdołał wyzwolić. 

Sądzi Pani, że za to jedno zdarzenie, za tę wizytę i tę groteskową wojowniczość wobec Rosji, warto nazwać prezydenta Kaczyńskiego mężczyzną?! Że jest niepoprawny politycznie i przez to zasługuje na uznanie?!

Warto nazwać go mężczyzną, dlatego, że nienawidzi Rosji? Tak bardzo jej nienawidzi, że nie widzi przeszkód, aby jechać na taką imprezę z prezydentem Estonii, która w 1943 roku pierwszych ochotników do Wafen SS szkoliła na terenie Polski - w obozie szkoleniowym SS w Dębicy? Estnische SS-Freiwilligen-Legion – ochotnicza kolaboracyjna formacja zbrojna Waffen-SS złożona z Estończyków. Pan prezydent Kaczyński, tak bardzo czuły na przeszłość, na uczciwość i na honor, nie pyta o rozliczenia tamtych działań? Nie dziwi się, że Estonia dziś wynosi na piedestał swoich dawnych SS-manów? Nie widzi tego z poprawności politycznej, czy tylko ze zwykłego wyrachowania?

Tak bardzo nienawidzi Rosji, że nie przeszkadza mu jechać w towarzystwie prezydenta Łotwy, której obywatele tworzyli 15 Dywizję Grenadierów SS (1 łotewską) i 19 Dywizję Grenadierów SS? Były one jednymi ze skuteczniejszych jednostek. SS-mani wchodzący w skład grupy bojowej "Elster" (niem. Kampfgruppe Elster), wchodzącej w skład 15 Dywizji Grenadierów SS, dokonali zbrodni wojennej na polskich jeńcach, paląc żywcem w stodole skrępowanych drutem kolczastym 32 żołnierzy Wojska Polskiego z 4. kompanii 3. pułku piechoty 1 Dywizji WP. A może to była słuszna egzekucja na sojuszniczym wobec Rosji „Ludowym Wojsku Polskim”, które nie wyzwalało kraju, tylko pod pretekstem walki z hitlerowcami, wprowadzało w Polsce okupację sowiecką?! 
Nie warto pytać Estończyków o kwestie ich oddziałów SS, bo to by było (w twj chwili) niepoprawne politycznie?!

Tak bardzo nienawidzi Rosji, że jedzie do Gruzji podjąć walkę, razem z prezydentem Litwy i nie przeszkadza mu, iż na Litwie, Polacy nadal są nierówno traktowani, nie mogą pisać nazw miejscowości, ani własnych nazwisk po polsku. Rok, czy półtora roku temu, podczas powitania naszego prezydenta na Litwie w migawce telewizyjnej słyszałem, jak spikerka przez mikrofon mówiła, że przyjechał Lechas Kaczyńskas! To mu też nie przeszkadzało. 
Gdyby Mazowiecki witał kiedyś w Polsce Jana Kapustę, a nie Helmuta Kohla, to byłby skandal, prawda?! 

O zaszłościach z Ukrainą nawet nie będę wspominał. Ale prezydentowi one też nie przeszkadzają i jedzie do Gruzji w towarzystwie jej prezydenta.
To wszystko nie przeszkadza dumnemu patriocie, twórcy Muzeum Powstania Warszawskiego! 
A może jacyś SS-mani, bandyci z Łotwy i Estonii byli w oddziale Dirlewangera - słynnego kata Powstania Warszawskiego?! 

Czy nasz prezydent mówi zatem - "tak", albo "nie"? Czy raczej wykorzystuje tu tę podłą zasadę politycznej poprawności?! Czy szykuje się, że kiedy przyjdzie czas, to i za te narody się weźmie, ale teraz wykorzysta do własnych celów?! Czy on nienawidzi zależnie od koniunktury i w odpowiednim czasie przypomni, ale na razie jest mu na rękę wykorzystać ”partnerów”?! 

Przypominam te wszystkie fakty, nie po to, żeby jątrzyć i odnawiać stare obustronne przewiny. Przeciwnie - jestem całym sercem za współpracą ze wszystkimi. ZE WSZYSTKIMI!! 
Tymczasem ten polityk, taki obrażalski, tak dbający o swój wizerunek, przedstawiający się w opinii publicznej, jako niespotykanie, pryncypialny bojownik prawdy historycznej, godności i uczciwości, tutaj najwyraźniej przedkłada swój interesik, nad uczciwość. 
Mierzi mnie ta dwulicowość Kaczyńskiego i moralny fałsz, który mu pozwala przechodzić bez zająknięcia nad jednymi zbrodniami, a piętnować takie same, ale w innym wykonaniu. I mierzi mnie takie instrumentalne traktowanie i niecne wykorzystywanie patriotyzmu Polaków. I wkurza mnie ta demonstracyjna nieufność do zachodu, wynikająca - jak sądzę - z tego, że państwa Europy zachodniej nie dadzą się Kaczyńskiemu wkręcić w jego gierki, a państwa bałtyckie, Ukraina i Gruzja jeszcze tak.
Jeśli żądamy od Rosji prawdy o Katyniu, o innych zbrodniach, to nie możemy się zgadzać na dzisiejsze gloryfikowanie dawnych SS-manów w Estonii i na Łotwie. Jeśli staramy się ułożyć dobrosąsiedzkie stosunki z Litwą i Ukrainą, to tę samą miarę stosujmy także do innych państw, które zechcą do tego dążyć. 
Przyznaję - z Rosją jest trudno, bo ona tego nie chce, tylko występuje z pozycji hegemona i władcy. Ale w takim przypadku należy spokojnie przypominać i konsekwentnie, ale z rozmysłem domagać się naszych racji, dowodząc ich słuszności, a nie puszyć się, zgrywać bohatera i podskakiwać w śmiesznej, acz kruchej pewności siebie spowodowanej tym, że za plecami mamy kolegów z NATO.

Phi! Też mi mężczyzna!?


I mimo wszystko lubię Cię! -- Qrczę! Ale mam głupią maksymę!!

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka