Fakt, że olimpiada w 2008 roku odbędzie się w Chinach, uważam za zło. Nie mam zamiaru się wdawać tutaj w niekończące się polemiki na ten temat, jesli ktoś uważa, że jest to ok,to ma prawo do takiej opinii.
Natomiast jeśli ktoś ze mną zgadza, może podchwyci pomysł na bojkot olimpiady.
Olimpiada jest napędzana przez wielkie pieniądze korporacji, wykorzystujących to wydarzenie jako nośnik reklamowy. Gdyby nie one w przeszłości, być może w ogóle przestano by organizować olimpiady, które w pewnym momencie zaczęły przynosić straty.
Więc firma płaci 50 centów za pokazanie mi w trakcie zawodów batonika i skłonienie mnie do zapłaty za niego 1$. Jeśli wyłączę telewizor na czas olimpiady, nie obejrzę batonika i firma nie zarobi 50 centów, a je straci. Jeśli straci wystarczająco dużo 50 centówek, będzie chodzić wkurzona i w przyszłości dopilnuje, by zawody nie odbyły się w takim kraju jak Chiny. Wystarczy więc nie oglądać olimpiady, by dać odczuć decydentom, że wybór miejsca był błędem.
Przeżarty korupcją MKOl jest w uzależniony od korporacji. Nie uśmiechnie im się, gdy będą mieli negatywnie wobec siebie nastawionych gigantów finansowych.


Komentarze
Pokaż komentarze