danielik danielik
586
BLOG

Bunt mieszkańców z gazem łupkowym w tle

danielik danielik Technologie Obserwuj notkę 0

 Ostatnio dość głośno było mediach, głównie lokalnych, ale również ogólnopolskich (rmf.fm) o tym, iż mieszkańcy gminy Łukta sprzeciwili się badaniom geologicznym z uwagi, iż obawiają się, że naukowcy poszukują gazu łupkowego.  Chciałbym w mojej notce odpowiedzieć wszystkim tym, którzy skrytykowali ich postawę.

Po pierwsze uzasadnione są obawy mieszkańców, że w przypadku znalezienia złóż gazu łupkowego mogą zostać wywłaszczeni z zajmowanych przez ich rodziny (często od pokoleń) gospodarstw. Po drugie całą ta sprawa śmierdzi na odległość, ponieważ prof. Marek Lewandowski, kierownik Instytutu Nauk Geologicznych Polskiej Akademii Nauk mówi: Chcemy poznać strukturę geologiczną naszego kraju - tłumaczy To badania czysto naukowe, nie chodzi o żadne poszukiwanie gazu łupkowego – podkreśla”( http://www.rmf24.pl/ekonomia/news-lupkowa-psychoza-w-lukcie,nId,594771). Jednak należy zauważyć, że umowy z mieszkańcami podpisywał Coldstream Holdings z siedzibą w Warszawie (http://lukta.wm.pl/97252,Mieszkancy-pogonili-naukowcow-Boja-sie-gazu-lupkowego.html ). Jest to bardzo tajemnicza firma, nie posiadająca strony internetowej, o której można przeczytać jedynie, że poszukiwała niedawno osób, które będą podpisywały umowy z rolnikami, na których gruntach może znajdować się gaz łupkowy. Ciekawa zbieżność prawda? Ciekawe również czemu umów na badania geologiczne mieszkańcy nie podpisywali bezpośrednio z PAN, tylko z prywatną firmą?

Nie dziwi mnie również, że badaniom sprzeciwili się mieszkańcy miejscowości Florczaki, ponieważ oni jak mało kto mogą ocenić skutki eksploatacji minerałów, ponieważ w sąsiedniej miejscowości wydobywany jest żwir i piasek, co spowodowało, że zielone do niedawna łąki zmieniły się w piaszczystą pustynię.

Ponadto ludzie w XXI wieku mają na szczęście dostęp do Internetu (tak, nawet w zdaniem wielu ludzi w Warszawie, zabitych dechami dziurach leżących na Mazurach)i potrafią przeczytać o potencjalnych skutkach wydobycia gazu łupkowego dla środowiska. Zatrucie wody i gleb, które może być skutkiem eksploatacji tych surowców może zniszczyć unikalną przyrodę tej gminy (naprawdę warto odwiedzić) oraz na zawsze może zaprzepaścić plany rozwoju turystyki na jej obszarze.

Ktoś powie no tak, wszystko ok, ale dzięki wydobyciu gazu łupkowego możemy uniezależnić się od dostaw tego surowca z Rosji, co ma strategiczne znaczenie dla naszego kraju. Była by to prawda, ale niestety jest jeden problem tan gaz już nie jest nasz. O tym jakie firmy będą czerpać z tego zyski można przeczytać na http://biznes.interia.pl/raport/gaz-lupkowy/news/do-kogo-naleza-dzis-lupki-w-polsce,1778825. Niestety obawiam się, że nam zostanie jedynie zanieczyszczone środowisko, czyli ostatnie co jeszcze na zostało po rozbiorach, wojnach światowych, PRL-u i III RP. Nasze największe bogactwo naturalne to nie żaden gaz, czy ropa, ale jeziora i lasy, a my chcemy teraz ryzykować utratę tych unikalnych walorów. Co wtedy nam zostanie? Kto nie wierzy niech przeczyta, co pozostawił po sobie Texaco (spółka przejęta przez Chevron, który poszukuję gazu łupkowego w Polsce) w ekwadorskiej Amazonii. Jakoś wątpię, czy mieszkańcy Ekwadoru mieli jakieś korzyści z działalności tej firmy na ich obszarze, po za tym, że rzeki były podobno tak zanieczyszczone, że od ryb w nich pływających, woleli spożywać tuńczyka w puszkach. O czym można przeczytać http://wyborcza.pl/1,76842,9112632,Odszkodowanie_za_niszczenie_Amazonki.html

Dlatego uważam, że należałoby schłodzić emocje i nie wierzyć we wszystko, co przekazują media głównego nurtu w Polsce. Należałoby zawsze szukać drugiego dna zwłaszcza, gdy do sprawy entuzjastycznie podchodzi obecny rząd, którego działania raczej nie wpisują się w polską rację stanu.

danielik
O mnie danielik

Otwarty na rozmowę i wymianę poglądów z innymi.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Technologie