Sikorski opublikował list od swojej przeciwniczki. "Bardzo żałuję"

Redakcja Redakcja Internet Obserwuj temat Obserwuj notkę 82
Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski opublikował w sobotę zdjęcie listu z przeprosinami od kobiety podpisanej imieniem Olga. Autorka korespondencji wyraziła ubolewanie za kierowane pod adresem szefa polskiej dyplomacji groźby, mowę nienawiści oraz obraźliwe treści, które przesyłała w ubiegłym roku.

Z artykułu dowiesz się:

  • Jakie treści zawierała korespondencja, którą otrzymał szef dyplomacji 
  • Co autorka listu zadeklarowała po przemyśleniu swojego zachowania
  • O co zaapelował Radosław Sikorski w mediach społecznościowych
  • Jaką wiadomość od przeciwnika politycznego minister ujawnił trzy lata temu

Treść przeprosin i szczegóły listu od Olgi dla Sikorskiego

Wpis Radosława Sikorskiego dotyczy wiadomości i wpisów, które kobieta kierowała pod adresem polityka w ubiegłym roku. Okazuje się, że autorka przeprosiła za swoje wcześniejsze zachowanie oraz obraźliwe słowa. Przyznała, że jej postawa była niewłaściwa. "Bardzo żałuję tego, co zrobiłam i chcę zapewnić, że moim zamiarem nigdy nie było wywołanie u Pana lub kogokolwiek z Pana rodziny poczucia zagrożenia, ani obaw o własne bezpieczeństwo” - napisała kobieta w liście do ministra.

Autorka zaznaczyła, że dopiero po pewnym czasie dostrzegła swój błąd. Zapewniła, że nie chciała skrzywdzić Sikorskiego ani jego bliskich. Napisała też, że wyciągnęła wnioski i nie zamierza w przyszłości postępować w podobny sposób. "Nie chcę usprawiedliwiać swojego postępowania. Rozumiem, że przeżył Pan przeze mnie duży stres i naruszyłam Pana spokój” - dodała w dalszej części korespondencji. W liście kobieta podpisała się imieniem Olga. Na fotografii nazwisko nie jest widoczne -zasłonięte je przed publikacją przez szefa MSZ.   


Apel szefa MSZ. Nikt nie jest anonimowy

Do publikacji listu Sikorski dołączył komentarz dotyczący ścigania osób kierujących groźby. Zwrócił uwagę, że sprawcy nie powinni zakładać, iż w internecie pozostaną anonimowi. - Proszę o ściganie w drastycznych przypadkach po to, aby hejterzy zrozumieli, że nie są anonimowi, a groźby są przestępstwem - napisał polityk na platformie X.

To nie pierwszy raz, gdy Radosław Sikorski publikuje przykłady brutalnych ataków kierowanych pod jego adresem. Trzy lata wcześniej pokazał w mediach społecznościowych odręcznie napisaną, wulgarną wiadomość od przeciwnika politycznego. Autor tamtego listu nazwał polityka między innymi "bucem”, "zdradziecką mordą” oraz "łobuzem”. Tamta wiadomość zawierała również porównania do Żydów oraz ich oprawców z czasów II wojny światowej. Sikorski zdecydował się wówczas ujawnić pismo. Chciał pokazać opinii publicznej, z jaką agresją mierzą się osoby publiczne.  

Sikorski nie przebiera w słowach

Szef MSZ sam używa twardego języka wobec swoich oponentów. Do historii politycznych sporów przeszły jego słowa z konwencji PO z 2007 roku o "dorżnięciu watahy" pod adresem PiS, gdy zaczynała się wojna polsko-polska. Po katastrofie smoleńskiej polityk sugerował natomiast, że krytyczne wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego na temat Rosji i Władimira Putina, a także błędów zachodnich przywódców w ocenie Kremla wynikają z przyjmowania leków. "Czy prezes PiS jest na proszkach?" - pytał. Prezesa PiS w ubiegłym roku nazwał "mendą". Z kolei Antoniego Macierewiczu Sikorski określił mianem "świra", nie wykluczając, że jest rosyjskim agentem. - Gdyby Antoni Macierewicz był rosyjskim agentem, to nie mógłby lepiej wykonywać zadania - opowiadał w mediach.  

 

Fot. Szef MSZ Radosław Sikorski/East News

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj82 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (82)

Inne tematy w dziale Technologie