Od wczoraj nie przeczytałam żadnej przyjaznej opinii na temat Trybunału Konstytucyjnego i nie mówię o wyroku, ale o składzie Trybunału. Dlaczego? Przyczyna dosyć prosta, bo bez względu na to, kto skarży, kto jest za a kto przeciw, to TK i tak jest upolityczniony i stronniczy. Dla wielu ludzi wniosek jest równie prosty: TK należy zlikwidować, bo tamuje reformy i niszczy „dobre” inicjatywy. (Mam nadzieje, że to tylko mi obiły się o uszy takie wypowiedzi, ale sadząc po pewnym sondażu, o zgrozo na łamach Gazety Prawnej[1], to już niczego nie jestem pewna.)
Przyznaję, że też jestem niezadowolona z tego, jak wybiera się sędziów Trybunału i że mogą w nim zasiadać byli politycy[2]. Natomiast przeraża mnie to, że oceniając TK kwestionuje się zasadność badania konstytucyjności prawa. Zastanówmy się nad tym przez chwilę.
Gdyby nie było TK każda ustawa mogłaby być spokojnie uchwalona, nawet w rażącej niezgodności z Konstytucją, a może nawet sama Konstytucja nie miałaby już tak wysokiej rangi, skoro zwykła ustawa mogłaby spokojnie modyfikować wg własnego uznania (uznania Parlamentu)? Prezydent byłby pozbawiony możliwości zapytania TK o zgodność ustaw, umów z Konstytucją. MY natomiast bylibyśmy pozbawieni możliwości złożenia skargi konstytucyjnej. Jak dla mnie bardzo nieciekawa perspektywa.
Dlatego osobiście uważam, że trzeba coś zrobić, żeby ratować idee badania konstytucyjności prawa i samą Konstytucję (mam nadzieje, że nie zabrzmiało to zbyt dramatycznie). Co? Np. zmienić ustawę o Trybunale w części dotyczącej wyboru sędziów. Może wybór powinien być dokonywany większością 2/3, a nie bezwzględna większością głosów? Może potrzebna jest zgodna uchwała Senatu w sprawie wyboru? Może kandydatury powinni zgłaszać nie tylko politycy? Może sędziowie powinni spełniać jakieś bardziej rygorystyczne wymogi?
Zważywszy na to, jak istotną TK pełni rolę w Polsce, nie może być wątpliwości co do jego bezstronności i wiarygodności. Nie może być wątpliwości, że TK broni Konstytucji, a nie „układów”, jak to się zwykło mówić.
[1] Temat z mojego bloga: „Konstytucyjność prawa” z 03.04.07r
[2]Art. 5. § 4. Kandydatów na stanowisko sędziego Trybunału przedstawia co najmniej 50 posłów lub Prezydium Sejmu. Uchwała Sejmu w sprawie wyboru sędziego Trybunału zapada bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ogólnej liczby posłów. (Dziennik Ustaw Nr 102, poz. 643)


Komentarze
Pokaż komentarze (6)