85 obserwujących
3152 notki
1798k odsłon
84 odsłony

Debata, której nie było

Wykop Skomentuj

  Miała miejsce wczoraj [6.07.2020]. Marcin Makowski {TUTAJ(link is external)} tak opisał sytuację:

  "Trudno uznać kogokolwiek za zwycięzcę dwóch prezydenckich "debat" korespondencyjnych. Łatwo wskazać za to przegranego. To polskie społeczeństwo, które nie doczekało się, i już zapewne nie doczeka, realnego starcia między Andrzejem Dudą i Rafałem Trzaskowskim. Tak tworzy się niebezpieczny dla mediów i demokracji precedens. Poniedziałkowy wieczór był jak polityczne doświadczenie z pogranicza "Misia" Barei i "Dnia Świra" Koterskiego. Żeby śledzić odpowiedzi prezydenta Warszawy oraz prezydenta Polski, trzeba było mieć włączane albo dwa telewizory na raz, albo dwa telewizyjne streamy na laptopie. Jednym uchem łowić słowa Andrzeja Dudy z Końskich, drugim Rafała Trzaskowskiego z Leszna. Zatopić się w kakofonii obietnic, oskarżeń, spinów i narracji.

Zastanawiam się, czy sami uwierzylibyśmy jeszcze kilka, kilkanaście lat temu, że coś takiego może się wydarzyć? Czy nie popukalibyśmy się w czoła, gdyby ktoś pokazał nam scenariusz komedii, w której dwóch kandydatów na najważniejszy urząd w państwie organizuje symultanicznie "debaty" z samym sobą, ustawiając obok pusty pulpit - czekający równocześnie na przeciwnika, który nie ma i od początku nie miał zamiaru się pojawić?".

   Wbrew temu, co napisał Marcin Makowski, ów korespondencyjny pojedynek wygrał przede wszystkim prezydent Duda. Po pierwsze miał prawie dwa razy większą widownię. Według portalu Wirtualnemedia.pl {TUTAJ(link is external)}:

  "Łącznie 3,78 mln widzów oglądało poniedziałkową debatę wyborczą, którą zorganizowała Telewizja Polska w Końskich (wziął w niej udział tylko Andrzej Duda). Z kolei zorganizowaną w Lesznie „Arenę” z udziałem Rafała Trzaskowskiego śledziło 2,08 mln osób - wynika z raportu Wirtualnemedia.pl.".

  Po drugie Duda miał lepszą scenografię. Trzaskowski siedział w ciemnym pomieszczeniu wyglądającym na zakurzone. Mowil też nieskładnie i "lal wodę'. Duda odpowiadał rzeczowo na pytania. Ja oglądałam Dudę, tylko czasem zaglądając do konkurencji. Duda zdecydowanie robił lepsze wrażenie. Potwierdził je bloger Matka Kurka [Piotr Wielgucki] w swej dzisiejszej notce {TUTAJ(link is external)}:

  "Przy dwóch konkurencyjnych imprezach zawsze się powyrównuje zasięg, ale też atrakcyjność, co w tym przypadku sprowadza się do: „o czym mówi się częściej”. Choćby nie wiem jak zaklinać rzeczywistość, to absolutnym zwycięzcą jest debata w Końskich. Od rana w TVN24 praktycznie w ogóle nie pokazują konferencji w Lesznie i mdlejąca Burzyńska, która jest jedynym kojarzonym z konferencją incydentem, też się na powtórki nie załapała. Absolutnym tematem numer jeden są szczepionki na „śmiertelnego wisusa” i bardzo przemyślana wypowiedź Andrzeja Dudy, który oświadczył, że każdy Polak powinien sam decydować, czy chce się zaszczepić. O niczym innym od wczoraj się nie mówi i trudno o dobitniejszą ocenę rangi obu wydarzeń niż ta, że śmiertelny wróg porzuca swoją „debatę”, z której nic nie wynikało, a zajmuje się „debatą” konkurencyjną. Tym samym konkurs na „debatę” zostaje rozstrzygnięty i to głosami wyborców Trzaskowskiego oraz widzów TVN24.".

  Na koniec swego tekstu Matka Kurka stwierdza:

  " Kto zatem wygrał debatę i czyja debata była lepsza? Wygrał ten, kto pozyskał nowe głosy i taki zysk ma wyłącznie Andrzej Duda i ta debata była lepsza, o której się głośnie mówi.".

  Zgadzam się z tym.

 

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale