PO zabrała się za rządzenie.
Kasowanie przeciwników, nagradzanie wiernych.
Kancelaria nowego premiera stworzyła specjalnie dla W. Bartoszewskiego nowy urząd pełnomocnika premiera ds. specjalnych poruczeń odchodząc przy tym nawet od wyznawanej zasady taniego państwa http://www.rp.pl/artykul/2,69864.html .
Profesor ma się zajmować stosunkami z Niemcami i diasporą żydowską. Odbudować według PO dobre relacje Polski z zagranicą.
Pierwsze wrażenie – partia chce się odwdzięczyć za poparcie udzielone w trakcie kampanii wyborczej; stworzono dla oddanego sprawie profesora nawet specjalny urząd.
Drugie wrażenie jest jeszcze mniej wesołe – na stanowisko publiczne rząd, który ma reprezentować wszystkich Polaków wybrał osobę, która w obraźliwy sposób zachowała się wobec tych, których poparło 5 milionów obywateli.
Stanowisko dyplomatyczne powierzono kontrowersyjnej osobie, która w stosunku do innych polityków używała słów naruszających normy debaty politycznej takich jak: „karły moralne”, „bydło”, „dewianci polityczni”, „szmacenie Polski”.
Nagrodą i nobilitacją za takie m.in. zachowanie jest obecne stanowisko dyplomatyczne.
Ze szkodą dla jakości i sposobu prowadzenia debaty politycznej na przyszłość.
P.S. To, że większość mediów nie zauważyła, że język W. Bartoszewskiego nie jest „profesorski” ale bliski „bruku” jest dowodem na to, że nadal w Polsce skutecznie działa medialna cenzura.



Komentarze
Pokaż komentarze (25)